Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

I just called to say I love you

15 Posty
9 Użytkownicy
26 Reakcje
577 Wyświetlenia
yubby
Dołączył: 25.06.2009
PokerStrategist

Gierka. Braki mindsetowe. Miks formatów. Spore swingi. Busto. Reload. Busto. Reload. Ship. Cashout. Reload. Busto. I tak w kółko.
Wydałem fortunę na crying calle, bo nie umiem foldować.
Ostatnio na NL10.
Schodzę niżej.
50 BI na NL5.
Nie wybaczę sobie na łożu śmierci, że zmarnowałem tyle czasu bez poczucia sukcesu.
Zostało mi pół roku do trzydziestki, jeśli do tego czasu nie wejdę na nl25 (min. 40 BI) - quituję, najwyżej umrę z poczuciem żenady.

Zaczynam od tygodnia wykluczenia z gier. Zastanowię się gdzie chcę dojechać, którędy, co i kogo zabiorę ze sobą i co zrobię na miejscu jak już tam dojadę.
Jeśli jesteś kujonem, albo przynajmniej jesteś szalony, zapraszam na wycieczkę wraz ze mną. Ten dyliżans ma miejsce dla 4 osób.

Szukam kujonów...


Odpowiedz
Cytat
14 odpowiedzi
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

GL! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
szugamiszcz
Dołączył: 26.12.2016
PokerStrategist

Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
Redwinee
Dołączył: 18.11.2015
PokerStrategist

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
yubby Autor wątku
yubby
Dołączył: 25.06.2009
PokerStrategist

Ostatnio usłyszałem taką oto zagadkę:
-Co to jest: wygląda jak kot i zachowuje się jak kot?
-Kot?
-Tak!

Też mam zagadkę:
-Kto to jest: gra w pokera, ale nie uczy się strategii, gra luźno chociaż ma mnóstwo leaków postflop, koncentruje się na wynikach a nie na rozwoju, nie stosuje zasad bankroll management i miksuje formaty, nie pracuje nad mindsetem i ignoruje tilt, nie myśli w trakcie rozdań tylko klika guziki, podejmuje głupie decyzje i nie uczy się na błędach, nie jest cierpliwy ani zdyscyplinowany, nie analizuje swojej gry ani przeciwników?
-Absurdalnie tragiczny fish?
-A jednym słowem?
-yubby?
-Tak!

Oto jestem, ja i moje pro8l3my. Nie umiem w poker. Chyba nigdy nie chciałem umieć, tylko shipnąć życiówkę bez treningu i powiedzieć, że się da. Przecież to czysty gambling. Nie na tym polega poker.

Na P - praca.
Na O - organizacja.
Na K - konsekwencja.
Na E - etyka pracy.
Na R - realizacja założeń.

Już nigdy nie osiągnę sukcesu w żadnej dziedzinie, jeśli się nie zmienię. Kiedyś sukces był na porządku dziennym. Mógłbym napisać co się stało, że się zesrało, ale zamiast tego napiszę co ma się stać żeby się "odzesrało".

Mam zrobić głęboki insight, poszukać przyczyn porażek w sobie, zastanowić się jak te przyczyny usunąć, nakreślić plan i go realizować.


Odpowiedz
Cytat
bukma
Dołączył: 07.01.2007
Oldschool Grinder

Samodestrukcja. Z takim podejściem nigdzie nie dojedziesz bo problemy prędzej czy później się pojawią i wtedy zaczniesz się dobijać zamiast sobie pomóc. Nad tym pomyśl.


Odpowiedz
Cytat
Escraku
Dołączył: 01.07.2011
Oldschool Grinder

Po sobie mogę śmiało stwierdzić, lepiej odłożyć hajs na BR który styknie na nl10+ i tam uczyć się gry, niż babrać się na nl2-5. Dopadnie Cię swing i będziesz musiał zejść na nl2. Zapewniam Cię, to rozsadzi Ci mindset. Inwestorzy cieszą się, gdy w skali roku mają powyżej 5% zysku. Powiedz, ile oczekujesz, że wyszarpiesz w ciągu najbliższego miesiąca? Jeśli odpowiedź brzmi; pewnie wyjdę na 0, jest to jak najbardziej poprawna odpowiedź. Twoim celem na danym etapie powinno być utrzymanie się w grze przez kilka miesięcy. Ty chcesz w 6 miesięcy zrobić 400% zysku z zainwestowanej kwoty. Wiem, to poker, ale mimo wszystko to niesamowity wynik. Można taki osiągnąć bez dwóch zdań, ale przy agresywnym BRM i sporym doświadczeniu w karty :). Grasz 25ką, przy 20 schodzisz niżej. Tutaj najważniejsza jest dyscyplina. Ty chcesz coś ugrać, zainwestuj więc 1000$ i graj na nl10, jeśli w 6 miesięcy zarobisz 750$, będzie to niezły wynik, a 100BI pozwoli Ci na komfortową grę bez panikowania przy przegranych rozdaniach. Przy 50 BI, sesja na -10 każdego dobija. Przy 100, widzisz, że to zaledwie 10% ;). Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez Escraku
Po sobie mogę śmiało stwierdzić, lepiej odłożyć hajs na BR który styknie na nl10+ i tam uczyć się gry, niż babrać się na nl2-5. Dopadnie Cię swing i będziesz musiał zejść na nl2. Zapewniam Cię, to rozsadzi Ci mindset. Inwestorzy cieszą się, gdy w skali roku mają powyżej 5% zysku. Powiedz, ile oczekujesz, że wyszarpiesz w ciągu najbliższego miesiąca? Jeśli odpowiedź brzmi; pewnie wyjdę na 0, jest to jak najbardziej poprawna odpowiedź. Twoim celem na danym etapie powinno być utrzymanie się w grze przez kilka miesięcy. Ty chcesz w 6 miesięcy zrobić 400% zysku z zainwestowanej kwoty. Wiem, to poker, ale mimo wszystko to niesamowity wynik. Można taki osiągnąć bez dwóch zdań, ale przy agresywnym BRM i sporym doświadczeniu w karty :). Grasz 25ką, przy 20 schodzisz niżej. Tutaj najważniejsza jest dyscyplina. Ty chcesz coś ugrać, zainwestuj więc 1000$ i graj na nl10, jeśli w 6 miesięcy zarobisz 750$, będzie to niezły wynik, a 100BI pozwoli Ci na komfortową grę bez panikowania przy przegranych rozdaniach. Przy 50 BI, sesja na -10 każdego dobija. Przy 100, widzisz, że to zaledwie 10% ;). Powodzenia!

Czyli polecasz 100 bi brm? Nie za bardzo zachowawczo, jak na mikrostawki oraz obecną sytuację, gdzie ryb z powodu siedzenia w domu wielu ludzi jest od groma?

Moim zdaniem siedzenie na jednym limicie tylko po to, żeby uzbierać aż 100 bi jest marnowaniem czasu i potencjału, chyba że się gra zawodowo. A ilu tutaj na forum jest zawodowców? Nieliczna garstka.


Odpowiedz
Cytat
Escraku
Dołączył: 01.07.2011
Oldschool Grinder

Po pierwsze: Właśnie dlatego ma grać komfortowo na nl10, skoro jego jedynym celem aktualnie jest wbicie na nl25.
Po drugie: Duża ilość fishy, to bardzo duża ilość niecodziennej gry postflop, gdzie myślenie musisz odłożyć na bok. Mówię tu o nl2 i nl5.
Po trzecie: Są różnice między poziomami, więc gdy ogarnie jak ogrywać ludzi na nl10, ma szanse ukończyć swój challenge.
Po czwarte: O Jakim potencjale ty mówisz? Gracza który przyznaje, że nie wie co to BRM, jest chciwy i planuje w pół roku czterokrotnie zwiększyć startowy bankroll?
Chcesz to graj z 10BI na nl100 skoro tyle niedzielnych graczy w puli. Tylko nie zdziw się, że poker szybko ci wytłumaczy, że nie zawsze lepsza ręka wygrywa i istnieje takie coś jak downswing mimo poprawnej gry.
Miałem rozpisać się bardziej, ale jebać. Powodzenia :D


Odpowiedz
Cytat
dziob
Dołączył: 03.08.2010
Oldschool Grinder

W obecnej sytuacji różnice między limitami wyraźnie sie zatarły.
Trzeba korzystać póki możemy. Dla mnie osobiście 100bi na limit to jest kosmos, biorąc pod uwagę aktualną sytuacje. 30 bi i jazda w górę.


Odpowiedz
Cytat
Escraku
Dołączył: 01.07.2011
Oldschool Grinder

Ja starałem się nie patrzeć z perspektywy siebie, tylko gracza który chce coś ugrać i stać się graczem wygrywającym. Zdobycie łatwego hajsu mu w tym nie pomoże. Też wbiłem o poziom wyżej i jednak widzę różnicę, lecz trafiają się gracze marzyciele i łatwo oddają hajsik. Ja tylko wyraziłem swoją wizję wspięcia się na "poziom dobrego gracza" :)


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez Escraku
Ja starałem się nie patrzeć z perspektywy siebie, tylko gracza który chce coś ugrać i stać się graczem wygrywającym. Zdobycie łatwego hajsu mu w tym nie pomoże. Też wbiłem o poziom wyżej i jednak widzę różnicę, lecz trafiają się gracze marzyciele i łatwo oddają hajsik. Ja tylko wyraziłem swoją wizję wspięcia się na "poziom dobrego gracza" :)

Każdy ma własne opinie i warto poznać każdy punkt widzenia :f_thumbsup: zgadzam się w zupełności, że poker to nie "łatwy hajs", a bardziej "poker to suka" i wymaga pokory i szczerości wobec siebie.


Odpowiedz
Cytat
yubby Autor wątku
yubby
Dołączył: 25.06.2009
PokerStrategist

Dzięki za wpisy.
Bukma - problemów jest tyle, że droga do celu wiedzie przez proces częściowej autodestrukcji. Muszę zniszczyć w sobie obojętność na jakość życia i lenistwo wynikające ze zrezygnowania. Zrobię to ciężką pracą, jeśli pojawi się sukces to poprawi się jakość życia, a poczucie, że wypracowałem to samemu sprawi, że wizja powrotu do obecnego stanu rzeczy będzie straszna.
Escraku - przed miesiącem miałem 100bi na nl10, ale dostaję tak w kość, że muszę zejść na niższy limit. Postanowiłem większą część rolla, aby nie stracić tych pieniędzy. Co prawda też uważam, że gra na nl2, nl5 to babranie się w błocie, ale jeśli nie przejdę tych brudnych stawek nie mam czego szukać na tych gdzie liczy się czysty skill. Faktycznie stawiając sobie cel pt.: "wejdę na nl25 w pół roku" jestem naiwny, ale nie umiem nakreślić innego mierzalnego celu, który świadczyłby o małym sukcesie. Może lepszy byłby na początek: ugram 30k rąk na nl5 w miesiąc z dodatnim winratem?
Dziob - 30 bi to dla mnie za mało, będę grał scared money.

Moim marzeniem jest grać NL1000 i oczywiście tam wygrywać. Są ludzie, którzy zaczynali od zera i to im się udało, to znaczy, że jest to możliwe.
Póki co przegrywam na NL10. Zatem moim celem pośrednim (niemierzalnym) jest aby stawać się lepszym graczem, a środkiem do tego celu będzie ciężka praca. Moim celem głównym jest poprawa jakości życia.

30k rąk w miesiąc - około 2h dziennie na 2 stołach zoom codziennie. Do tego godzina analizy, codziennie. Do tego artykuły i filmy (jedno z dwóch) z robieniem notatek, codziennie.


Odpowiedz
Cytat
klz03
Dołączył: 21.06.2009
BlackMember

Jakie artykuły ????? Jakie filmy ??? Żebyś sobie tylko krzywdy tym nie zrobił :)


Odpowiedz
Cytat
dziob
Dołączył: 03.08.2010
Oldschool Grinder

Gdyby to było w styczniu, sierpniu, grudniu jak najbardziej bym sie zgodził.
W obecnym okresie uważam jednak, że to jest kompletna strata value. Ogarnij tilt, poukładaj grę i wracaj czym prędzej na nl10. Przy minimalnej selekcji stołów praktycznie nie ma różnicy między nl5, nl10 i nl25. Nie teraz kiedy stoły są tak juicy.
Jak ogarniesz mindset i będziesz grał na każdym limicie swoja a/b game to na pewno sobie poradzisz.


Odpowiedz
Cytat