Cześć,
pokera znam i trochę pogrywam od kilku lat. Grałem już w różne cuda i próbowałem chyba wszystkiego od short handed fixed limit, poprzez no limit MTT. Całej tej wędrówce towarzyszyły ogromne wahania bankrolla (bankroll management nigdy nie był moją mocną stroną). Najgorszą rzeczą, jaka zawsze się przytrafia mojemu bankrollowi, to po prostu nuda. Wtedy zaczynały się "shoty" na inne limity, lub inne odmiany i bankroll topniał i topniał. Wtedy znowu dostawałem kopa moralnego i zaczynałem od praktycznie zera.
Za każdym razem postanawiałem sobie mocne postanowienie poprawy, ale za każdym razem kończyłem tak samo i tak zjechałem z 400 $ do 90 $ bardzo szybko.
W końcu doszedłem do wniosku, że chyba najlepszym sposobem na własną cierpliwość i samoedukację będzie dzielenie się swoimi słabościami i być może słowa wsparcia i zachęty od braci, która od razu przywróci mnie do porządku, gdy zacznę robić głupoty.
--------------------
Tyle jeśli chodzi o ckliwy wstęp, teraz konkrety. Zamierzam grać No Limit short handed cash game. Z wszystkich odmian Holdem cashgame wydaje mi się najstabilniejszą odmianą, dzięki której łatwo można wychwycić i skorygować swoje błędy. W dodatku stoliki short handed trochę bardziej pasują do mojego stylu gry. Na Full Ring grałem za bardzo nitowato, lub zbyt luźno, a dzięki short handed wydaje mi się, że odnalazłem swój złoty środek. Bloga zaczynam od NL5, więc proszę o błogosławieństwo na drogę i dużo komentarzy w przyszłości.
Cele:
- systematyczne wrzucanie rąk (dla przemyśleń własnych i obcych)
- konsekwencja w graniu jednej odmiany i trzymania się BM
- analiza przegranych puli i poprawa gry
Soft: Pokerstars
Nick: Dagonius1
Bankroll: 92 $




