Nie uważam niesprawdzania wyników jako leak mindsetowy. Czy sprawdzając wyniki w ogóle osiągamy jakąś wartość dodatnią? Zyskujemy cokolwiek? Czy budujemy jakąś przewagę w stosunku do osoby niesprawdzającej? Porównując te dwa podejścia widzę tylko jeden rezultat, nie sprawdzając nic nie zyskuje ale też nie tracę, za to sprawdzając wyniki mogę nic nie stracić (o ile mindset ze skały, w co po prostu wątpię, że istnieją takie osoby :D) albo stracę (tiltując, spazzując, tracąc czas na przejmowanie się, robieniem sobie wolnego), ale nigdy nic nie zyskam. Żeby sprawdzić staty to i tak trzeba większej próbki, także koniec miesiąca wystarczy, a handy to się analizuje na bieżąco. Dla mnie to jest coś na wzór garderoby Jobsa wypełnionej jednakowymi ubraniami, po co tracić czas na mało istotne sprawy. Ja nie sprawdzam wyników jakoś od 5 lat (na koniec miesiąca). Większość zawodników HS, których znam, nie sprawdza wyników, lub chciałaby nie sprawdzać wyników, gdyby nie grała na chińskich appkach gdzie agent/room na każdym kroku próbuje cię oszukać, pozdro Zborek
@GTOisFAKE
to co robisz teraz to nie jest stan docelowy, mimo niesprawdzania wyniku, dalej o nim rozmyślasz. Dopiero jak się od tego uwolnisz to zobaczysz ile spokoju to daje, mając pracę na etacie powinno być łatwiej.