Miałem się motywować do pracy poza stołami i nic z tego nie wyszło, więc czas to zmienić
Będę sobie dłubał, czasami coś wrzucę.
Robię teraz 3bety, więc na pierwszy ogień pójdzie BTN vs CO J♠: 5♦: 2♠:
1. Pierwsze, co robię, to lockuję 33% range cbet i sprawdzam prawidłową odpowiedź przeciwnika na taką strategię:

2. Następnie uwalniam strategię IP i lockuję to, co uważam, że grają przeciwnicy.

Odpowiedzią na taką strategię vc cbet flop jest cbetowanie 99,5% na flopie. W rzeczywistości na nl25 nie znalazłem jeszcze przeciwnika i boardu, gdzie cbetowanie range 33% w 3bet pocie byłoby błędem.


Na tej próbce 13,6% flop check raise i 35,1% fold vs cbet.
GTO odpowiedź na 33% range cbet na 184 flopach:
RAISE Freq 40%
FOLD Freq 27.81
Nawet jakbym powiedział moim przeciwnikom: Ej, gościu, ja cbetuję zawsze 33% z każdą ręką i co mi zrobisz?
To nie umieliby nic z tym zrobić. Najpewniej callowaliby więcej na flopie, bo te stawki są ku**sko zamurowane
Pierwszym ważnym wnioskiem jest, że o profitowości cbetowania rangem decyduje frekwencja check/raise przeciwnika, a nie check/call.
3. Następnie na jednym monitorze mam otwartą zablokowaną strategię 33% range cbet i odblokowaną odpowiedź przeciwnika, a na drugim monitorze mam zablokowaną strategię przeciwnika, która myślę, że jest prawdopodobna. Trwa porównanie
Dzielę runouty na:
a) flush closing
b) broadway
c) pairing
d) below T
e) backdoor flushdraw
Z racji mniejszego check/raise u przeciwnika, jego range na turnie jest silniejszy, dlatego średnia frekwencja cbeta to 48%, a w GTO 56%.

Powyższa tabelka pozwoli mi w przyszłości wyciągnąć bardziej ogólne wnioski na wielu boardach. Czy każdy board z jedną wysoką kartą i dwiema niskimi z flushdrawem gramy tak samo?
Porównując to z EV

nasuwa się pytanie, dlaczego tak często gramy check na asie skoro jest dla nas jedną z najlepszych kart?
Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, blokuję strategię z 2x częstszym cbetem na turnie.
Zaburzenie balansu na turnie w cbet strategii skutkuje oczywiście tym, że przeciwnik powinien częściej foldować vs cbet na asie turnie i więcej check raisować.
A taki wpływ ma to na strategię przeciwnika na riverze po check/check na turnie:
GTO:

vs overcbet na turn asie:

Ogólnie tylko 3% częściej betuje rivera, ale na niektórych runoutach strategia zmienia się znacznie - zwłaszcza na parujących riverach i od szóstki po dziewiątkę.
Na tych kartach przeciwnik powinien grać shove 2x częściej, gdyż hero nie znajdzie dość wystarczająco silnych rąk, żeby się obronić.
Czy ktokolwiek będzie w stanie grać taki explot na nl25? Nie ma mowy.
Gracze zbyt często betują na asie:

Niestety próbka niezbyt duża, bo jeszcze nie dokupiłem rąk
Betują zbyt często na asie jako 3betorzy. Jak 3bet callerzy grają zbyt często linię xc-x-b na turnie asie.
Zatem może hero powinien jeszcze bardziej zmniejszyć frekwencję cbetowania na asie, żeby dopuścić blefy na riverze?
A może jednak zwiększyć, bo może przeciwnicy over foldują na asie?
Nie wiem, będę musiał dorobić filtry w H2N.