Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
3,256 Posty
99 Użytkownicy
1578 Reakcje
87.2 K Wyświetlenia
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Z racji tego, że gotuje chciałbym zapoczątkować projekt "chuda kuchnia" w ramach,którego wrzucę od czasu do czasu przepis byśmy mogli wspólnie cieszyć się dobrym i zdrowym jedzeniem, z naciskiem na "dobrym" :coolface:. Skoro do tablicy została wywołana wołowina spróbujmy wymotać coś ze wspomnianej wczoraj polędwicy, będzie totalnie klasycznie by nie powiedzieć,że najzwyklej przepis trąci wiochą a więc :

Stek tak dobry, że aż spocą ci się jaja

Teoretycznie nie ma nic trudnego w przyrządzeniu steku, praktycznie bywa z tym różnie. Niech nie zmyli cię Piękny Panie prostota tego przepisu, zajęło mi trochę czasu aby go zmasterować a samo mięcho podamy z.... frytkami. Tak dobrze czytasz żaden Beef Wellington, nie będzie steka w sosie remoulade tyko słoma z butów i w pyrlandi zjemy ziemniory jak przystało na cebulaków. Jak chcesz Wellingtona idź se do Masterchefa :coolface:

W prostocie tkwi siła, jednak te niepozornie wyglądające dania mogą sprawić (i robią to) problem nie jednemu amatorowi kucharzenia. W tym wypadku sekret tkwi w składnikach, ponieważ danie banalne musi charakteryzować się możliwie jak najwyższą jakością użytego do ich tworzenia produktu. Potrzebna nam więc będzie :

Krowa
Masło
Olej kokosowy
Sól himalajska
Ziemniaki .

W tym wypadku warto zadbać o możliwie jak najlepsze mięso bo to ono zrobi całą robotę, więc powinno unikać się krowy, która przeżyła Holocaust i obozy zagłady czyli, rzekłbym tych z dużych hodowli mięsa, których sztuki uświadczymy w markecie . Możecie skorzystać z opcji, którą polecił nasz zaprzyjaźniony moderator mr. ULTRAC, jeżeli jednak nie sracie pieniążkami tak jak ja, zostaje wam napierdalanie się z emerytami o dobry kawałek wołowiny w promocji jeżeli takową ogarnięcie. Ja w ten właśnie sposób wczoraj wywalczyłem jeden z najszlachetniejszych kawałków woła a mianowicie polędwicę, która do przygotowania dobrego stejka jest niezbędna choć okupione została ofiarami a ja do tej pory odczuwam i mam poodbijane kule emerytów i rencistów na plecach. Jednym słowem, w promocji o dobre mięso nie jest łatwo, jednak przy zapisaniu się na kravkę z biegiem czasu będziecie sobie w stanie z tymi bestiami w osobie seniorów poradzić. W tym kontekście nie wiem czy proponowane przez korwinistów prawo do posiadania broni jest dobrym pomysłem, bo seniorzy są w stanie zrobić wszystko by dostać nieco taniej żarełko, powtarzam WSZYSTKO !!!!

Jak nie nauczysz się dobrego kopnięcia z półobrotu to będziesz gdzieś tam z boku stał jak pizda jak i ja stałem i po wszystkim możesz pozamiatać, bo oni wyniosą nawet lodówki :yaoming:

Gdy nasz Hero w postaci stejka będzie zmotany należałoby zadbać o dobrej jakości masło, więc najlepiej również szukać takiego, które produkuje się z mleka krów, które wypasana są na łące. Nie wiem ile jest w tym prawdy ale Kerrygold podobno spełnia ów wymagania. Kiedyś jak byłem jeszcze bogaty to jadłem i jest ok, choć sam korzystam z masła z "lokalnej wytwórni" Sprawa oleju i dlaczego musi to być kokosowy rozwiązuje aspekt zdrowotny. Obróbka termiczna mięsa sama w sobie jest niezdrowa więc by zminimalizować powstałe w ten sposób efekty uboczne jak na przykład wydzielający się podczas smażenia kancerogenny akrylamid oraz ograniczyć proces oksydacji środka użytego do smażenia polecam wybrać właśnie olej kokosowy, który nie tylko jest niezmiernie zdrowy dla naszego ustroju ale posiada również wysoką temperaturę dymienia co jest przy obróbce cieplnej mięsa stosunkowo ważne. Kwestię soli himalajskiej można pominąć, ważne aby nie była to sól rafinowana, równie dobrze można użyć morskiej, choć sama sól himalajska droga nie jest.

Last but not least- ziemniaki ! Cholernie ważna sprawa to wybrać ziemniaki, które nadają się na frytki a prawdę mówiąc do łatwych to nie należy. Chcemy by nasze frytki charakteryzowały się nieziemską chrupkością a większość dostępnych bulw ziemniaczanych tych wymogów po prostu nie spełni. Ja osobiście przez dość długi okres czasu szukałem tych odpowiednich na frytki w sklepach, marketach, kosmosie .. (nie , jednak tam szukałem czegoś innego niż ziemniaki). Z wyborem ziemniaków więżą się nawet mała anegdota bo w pewnym momencie przestałem się łudzić, iż trafie na te odpowiednie pyry, które wywindują to danie na niespotykany dotąd poziom jednak fortuna okazała się w tym przypadku łaskawa. Posłuchacie.....

Kiedyś byłem na wiosce na imprezie, festynie, wiecu czy jak to zwał , od słowa do słowa i z jakichś powodów przypomniał mi się właśnie temat ziemniorów i frytek. Troluje więc gospodarza o to, że na pewno na wiosce jak sam nie posiada, to zna kogoś, kto ma porządne ziemniaki na frytki. Chwile pomyślał i rzecze : Choć do obory heh. Wbijamy się i widzę co najmniej trzy odmiany więc rady biegnę by coś wybrać ciesząc się jak dziecko jednak gospodarz wylewa na mnie kubeł zimnej wody:

Gospodarz: Stój ! Te są na sprzedaż, te które cię interesują leża w rogu obory (po czym wskazuje na nie palcem)
Ja : Marek ale ... kurwa Marek to są ziemniaki dla świń przecież :ayfkm:
Marek: Ślepy nie jestem . Bierz albo wypierdalaj i nie zawracaj głowy.

Efekt ? Najlepsze ziemniaki jakie jadłem, a już na pewno najlepsze jeżeli chodzi o frytki. Nie wiem co za odmiana jednak są dość charakterystyczne bo czerwone. W mojej okolicy na wioskach rzuca się je właśnie świnią do jedzenia. Co prawda trzeba po nie na wioskę jechać ale gra jest warta świeczki.

Dobra, mamy omówione składniki więc warto byłoby napisać w jaki sposób poddać je obróbce aby zadziała się magia na talerzu. I tutaj może kilka rzeczy was wkurwić jednak cały proces jest niezbędny do uzyskania zamierzonych efektów. A więc :

Jeżeli chodzi o stek to przygotować go można na kilka sposobów. Utarła się opinia, że mięso na patelni gdy je smażymy staramy się przewrócić tylko raz. Kłam tej teorii zadał bodajże angielski szef kuchni Heston Blumenthal, który wplata w gotowanie osiągnięcia nauki i jeżeli dobrze pamiętam poleca on przewracać steki co 10 sekund na drugą stronę do czasu wymaganego wysmażenia. Z Hestona z powodu jego podejścia do gotowania żartują sobie często Internety, ponieważ potrafi piec mięso 24 godziny co jest tylko częścią całkowitej jego obróbki więc gdy przygotowuje obiad w poniedziałek jego dzieciaki mogę cieszyć się niesamowitym jedzeniem w .. .sobotę. Niewątpliwie to ciekawa postać jednak my nie jesteśmy "szaleni" .Mimo wszystko skorzystamy z dobrodziejstw jakie oferuje w tym przypadku pieczenie w niskiej temperaturze. Wyciągamy więc na godzinę przed obróbką stek by osiągnął temperaturę pokojową, następnie obsmażamy go na wyżej wspomnianym oleju na bardzo dobrze rozgrzanej patelni z każdej strony (wytapiając również tłuszcz znajdujący się na bokach ) i wpierdalamy skurwinoxa do piekarnika rozgrzanego do 75 stopni na około 50 minut lub do uzyskania temperatury w środku mięsa równej 55 stopni (średnio wysmażony). Optymalnie byłoby mieć w tym momencie termometr piekarniczy aby nie przeoczyć stopnia wysmażenia jaki nam odpowiada bo długość pieczenia zależy od wielu czynników jak choćby grubość steków. 50 minut i wspomniana temperatura sprawdzi się w przypadku steków o grubości około 2,5 cm. Po skończonym pieczeniu nie bądź pazernym kutasem i pozwól mięsu odpocząć co najmniej pięć minut aby temperatura w jego wnętrzu się wyrównała co zapobiegnie jego krwawieniu w chwili, w której zaczniesz go masakrować nożem. Jest to również dobra chwilą aby na jego wierzchu umiejscowić kawałek wspomnianego wyżej masła.

Frytki przygotowuje również w nieco nietypowy sposób, ale miały być nieziemsko chrupiące i zdrowe więc bez pewnych zabiegów się nie obejdzie. I tutaj może ogarnąć was wkurwienie, o którym wspomniałem, jeżeli ktoś nie odczuł takiego przy fakcie,że będzie musiał czekać na mięso godzinę. Otóż, aby frytki były najlepsze jakie jedliście potrzebna wam będzie do tego frytkownica więc czas na chamską reklamę:

Wspominałem już o tym cudzie kiedyś, jednak jest niezbędne do tego aby przygotować turbo zdrowe frytki ponieważ do ich smażenia użyjemy zaledwie łyżeczki wybranego przez nas oleju, ewentualnie smalcu, a nawet smalec jest bardziej wskazany bo nada charakterystyczny smak ! Nie chce strzelić gafy ale takie frytki są bodajże co najmniej o połowę mniej kaloryczne jak nie bardziej i ze zrozumiałych względów nie ociekają tłuszczem przy tym chrupiące jak chipsy ziemniaczane, choć by ten efekt pogłębić polecam przed pieczeniem pokrojone na frytki ziemniaki zaleć wrzątkiem i pozostawić w nim na godzinę. Proces ten spowoduje, że frytki będą wstępnie obgotowane co tylko pogłębi ich chrupkość. Wiemy również jak chujowo doprawia się frytki już po upieczeniu dlatego należy ów wrzątek osolić. Powiedzmy, że na 1 litr wody wrzucamy 10 gramów soli. Po upływie godziny frytki osuszamy wrzucamy do Tefla i po około 45 minutach cieszymy się niesamowicie chrupkimi frytkami. Dla tych, którzy nie posiadają Acitfry polecam jego zakup (trololoo). No dobra aby frytki odchudzić można skorzystać z piekarnika choć nie wiem jak z ich teksturą wówczas bo osobiście nie przygotowywałem w taki sposób bo po co jak mogłem wydać jedynie 700 zł na frytkownicę, z której korzystam raz na dwa tygodnie :ayfkm:

And DONE ! >

Spoiler

Smacznego !

By nie wyjść na stronniczego. Gdybyście mieli okazję skorzystać a Actifry to na początku możecie się rozczarować jeżeli chodzi o smak frytek do którego należy się napisałbym "przyzwyczaić:. Nie ma się co oszukiwać bo powszechnie wiadomo, że tłuszcz jest nośnikiem smaku więc takie frytki nie tyle co są gorsze jeżeli chodzi o taste jednak nico inne. W moim przypadku mi bardziej smakują te z Actifry choć być może to subiektywna opinia więc możecie mieć ją w dupie.

Do przyszłego gotowania. Tymczasem


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Ja nie proszę, ja żądam aby wszelakiej maści pokerowe ludki, które tak jak ja o mało nie wyjebały się na plecy ze śmiechu czytając ten coś tam wyżej o to aby wymusić na autorze precyzyjne ramy czasowe kolejnych odcinków, ponieważ "od czasu do czasu" to kurwa mać ja pierdole a ja nie będę koczował przed monitorem 24 h dając co 5 min "refresh" bo nie mam tabletu - i tak wiem, to jest jedno kurewsko długie zdanie co świadczy o braku gramatycznych podstaw do wypowiadania się w ogóle i takiego chója.


Odpowiedz
Cytat
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

No nic poniżej jakiegoś poziomu nie schodzisz.:f_thumbsup:

Około rok temu w Niemieckej Restauracji jadłem pierwszy raz w zyciu Steka w sosie pieprzowym. Normalnie miche mi rozjebał smak tego zacnego mięsiwa. Krążek mięsa wielkości 6cm kosztował 24€ . I tak do tej pory nie zabrałem się do zrobienia czegoś podobnego. No chyba skorzystam z twojego przepisu i posmakuje znowu .


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Chudy to Ty?:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Masz mnie , a cały internet zastanawia się kim jest Food Emperor. Nie mów nikomu oki ?

Dobra koleś to mój mistrz, chociaż prawdę mówiąc widziałem tylko jedno jego video heh bo trafiłem niedawno na niego a czasu oglądać nie mam, ale nie ukrywam, że sposób w jaki opowiada o jedzeniu był małą inspiracją do napisania poprzedniego posta.


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Jeśli chodzi o dział "Milion pierdół z internetu" to przede mną nic się nie ukryje. :fuckyeah:


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

Napisane przez psychoreaper
Jeśli chodzi o dział "Milion pierdół z internetu" to przede mną nic się nie ukryje. :fuckyeah:

Bo umiejętne prokrastynowanie to też sztuka :fuckyeah:


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Toć to styl życia. :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

CHUDA KUCHNIA. zrozumiałem :facepalm:

Spoiler

:coolface:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

@ UP Yep. Przecież specjalnie nawet okrasiłem emotikoną, żeby było wiadomo, że bawię się językiem :coolface:

PokerStars - $0.25/$0.50 (6 max) - Holdem - 6 players
Hand converted by PokerTracker 3

Apelsin1986 (SB): $10.23
chudyand1 (BB): $11.30
BrownieSpy (UTG): $6.00
Tecxxus (MP): $12.74
LeoBlack (CO): $19.59
emilian_ucv (BTN): $9.02

Apelsin1986 posts SB $0.10, chudyand1 posts BB $0.25

Pre Flop: ($0.35) chudyand1 has 4♠ 6♦

fold, fold, fold, fold, Apelsin1986 raises to $0.50, chudyand1 raises to $0.75, Apelsin1986 calls $0.25

Flop: ($1.50, 2 players) 4♣ 7♦ T♠
Apelsin1986 checks, chudyand1 bets $0.25, Apelsin1986 raises to $0.50, chudyand1 calls $0.25

Turn: ($2.50, 2 players) 2♠
Apelsin1986 bets $0.50, chudyand1 calls $0.50

River: ($3.50, 2 players) A♦
Apelsin1986 checks, chudyand1 bets $0.50, fold

Spoiler

chudyand1 wins $3.34

And 1 in action

http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/16004149_8277DF467F


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Dobra sprawy mają się tak, że do końca tygodnia aby zrealizować cel w postaci założonego volume muszę rozegrać jeszcze 30 K rozdań, no w chuj tego bo miewałem już kwartały, w których miałem problem z takim volume bleh. Wychodzi 6 K rozdań dziennie więc nie do zrealizowania bez popadania w nadmierną skrajność. Sprawa wygląda trochę lepiej gdybym grał do końca miesiąca ale chciałem sobie te 3 dni ostanie wolne zrobić od czegokolwiek i teraz dostałem po pysku i nie wiem co zrobię. A jak nie wiem co zrobię to równa się - nie zrobię nic :coolface: Najlepiej będzie jak nie będę o tym myślał tylko harował może wtedy za sprawą magicznej mocy sprawczej mojego umysły rozdania same się rozegrają co ?

Jutro high carb więc trochę pojem,a że zjeść potrafię to pewne. Wystarczy nadmienić, że gdyby nie to, że jestem na redukcji w ciemno brałbym z kolesiem zakład, który uważa, że nie ma takiej mocy bym był w stanie zjeść 2 kg frytek. Bitch please, nie zdążą nawet wystygnąć :yaoming: Recovery week znośny, trening w zakresie 65-80 % HR max to dla mnie spacer w zasadzie i nudy chociaż pewnie wielu Polaków mogłoby mieć problem bo pamiętam jak miałem na sobie jeszcze te 40 kg było bardzo ciężko skończyć trening o takiej intensywności. Pod koniec tygodnia będzie dwudniowy refeed to w zasadzie już ustalone. Myślę, jeszcze nad jego formą i tym na co sobie pozwolić bo nie zrobię pewnie klasycznego planowanego objadania, który zakłada podaż węgli z dobrych źródeł bo ja mało kiedy działam według klasycznych schematów. Zobaczmy jak będę miał czas to zdam wam relację. Mój organizm dobrze reaguje na cheat day, w którym potrafię zjeść blisko 9 K kcal nie dbając za bardzo o to, z czego te kalorie wchodzą, więc ten refeed w żaden sposób nie powinien mi zaszkodzić bo zwiększa się w ciągu jego trwania kaloryczność o 20 do 50 % dziennego zapotrzebowania a w cheat day było to około 400 % w moim przypadku :yaoming:


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Możesz sobie odpocząć bo nie ma takiej zajebanej. No chyba że 10 stołów i z 6 h dziennie. Tylko jakie będą tego wyniki?


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Wyniki i tak są słabe więc by się rozeszło po łokciach tyle, że ja nie potrafię grać więcej niż 6 stołów, a przy obecnej formie i braku koncentracji to i te 6 to jakieś dwa z dużo. Jak zerkniesz kilka stron wstecz to będziesz mógł zauważyć, że to jak ty "sypiasz" od soboty u mnie ciągnie się już niemal rok czasu. Jak śpię 5 godzin na dobę ciągłym snem bez kilkukrotnego wybudzania w nocy to można uznać to za sukces więc przy tak chronicznym niedosypianiu nie chcę się dodatkowo stresować i tak mam całe mnóstwo misclików i gubię akcję notorycznie na 4 stołach. Wczoraj odpuściłem grę w nocy ze względu na zmęczenie i raczej już tego volume nie dogram, tak czy inaczej walczę o jak najlepszy wynik, może się uda 90 % planu wykonać co też będzie dobrym wynikiem overall.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

To mi wytłumacz teraz. Bo ja nie wiem czy dobrze robie choć ponoć jestem słaby, tak mi powiedział jeden gość z którym czasem pogrywam na tym limicie i wymieniliśmy sie per persona na ostro czyli fb a nawet kom. Że sporo kart które ja uznaje za chujnie i wywalam on wali r. No dobra, mam AJ/AK/AQ o i s. Wale r a nawet 3-bet. No i oczywiście kontynuacyjny always no bo jak nie? Jeżeli flop dupa i za każdym razem bym robił :" Kurwa znowu nic,pauza" to każdy bet który bym dostał sugerowałby mi że on ma a ja nie. A jak daje ja kontynuacje to wtedy nawet jego call już inaczej odbieram :"Ty masz a ja będę miec lepiej". Więc flop bet, turn bet ( w przypadku posuchy i rr to fold) no i river (dalej susza) bet jak rr to fold. Nie pauzuje riverowskiej sprzedajnej suki. Jak cisnę to do końca. I teraz oto następuje szereg sytuacji. Do już wykminiłem sam. Jeżeli masz dzień "szklanych pięści" czyli dostajesz non stop cudeńka handy a potem to już jest tylko gorzej. Po pewnym czasie mam to :" No nie kurwa, znowu AKs... ". Bo ciagle nic nie trafiam. Co śmieszne mimo showdown moje rr nie robią na nich wrażenia i kurwa cal cal cal. Z byle jaką parą. No tak, mają ready czy jakoś tam, określają mój zasięg etc etc. Tu już się temat rozkręca na notki, ciągłą obserwację no kurwa cała siatka szpiegowska z analizą gracza który właśnie dał beta 4 c... Tak wiem, trzeba, musze to wiedzieć bo w long run mnie za to skarci a jak nie skarci to skarcą mnie wyższe limity gdzie wejdę np nie znając tego a dopiero się ucząc. A przez ten czas nauki może być znowu zjazd więc znowu nie i lelu polelum. Czy zawsze być agro z hitem na preflopie? W przypadku rr nie mając nic, floduje ale to też już zaczynam zauważać na czyim rr, bo jeżeli ktoś mi to robie za często to dochodzą do mnie przebłyski że gostek bada grunt, sprawdza czy czasem znowu nie mam nic. Co byś zrobił gdyby był call i spadło by nie wiem kurwa 2 innego koloru? Czy gdyby padł bet to f czy rr? A jeżeli byłoby C to C czy bet?
Jaka rozpiska a w ogóle to wchodziłem mając na temacie sen i z nim problemy ale daje sobie spokój bo za dużo tego do czytania. Skoro z prostego jebitnie pytania :" na river w przypaku bet to Ca czy F, a w przypadku C to C czy bet?" ja się tak rozpisałem to o tym śnie ja bym Ci tu stworzył książkę przemyśleń bo miałem z tym problem 3 lata. Ale ni chuja. Ja jestem dobrym człowiekiem i nie będę męczył sobą. Spadam. Przyjde dopiero jutro. Choc pewnie do późna będę obserwował Twoje okna czy czasem nowa firana nie wisi :D


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Jak wrzucisz rozdanie tak bym mógł się mu przyjrzeć a nie domyślać się jak ma wyglądać to napiszę ci solucję bo w tym akurat jestem dobry heh. W skrócie wrzuć u siebie w takiej formie jak wiszą u mnie jak nie masz trackera to chociażby z booma a ja ci je ocenie i odpowiem na pytania jak będziesz miał wątpliwości. W takiej formie jaką przedstawiłeś ciężko mi się połapać co z czym i dlaczego.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Kończy mi się bateria w pulsometrze, a tak zdążyłem się do niego przyzwyczaić,że na treningu bez niego jak bez ręki. Oczywiście pierwszą rzeczą jaką zrobiłem to sprawdzenie jaki typ i standardowa ceerka 2032 z tym, że no chyba kurwa ją przylutowali. Nie wymyśliłem do tej pory jak ją wyciągnąć bez uszkodzenia pulsometru więc nasuwają się dwa spostrzeżenia albo jestem w chuj tępy albo producent to troll roku. Normanie optowałbym za tym pierwszym ale do chuja kończyłem uczelnię techniczną i wiem jak wymienić baterię ok ? :ayfkm:

73 % volume do tej pory ogarnąłem z założonych do rozegrania rąk. . Celu prawdopodobnie nie da się osiągnąć jednak ze względu na zmęczenie a nie jak do tej pory bywało, że się poddałem i stwierdziłem, że nie gram bo mi się nie chce. Miesiąc podsumuje krótko być może w niedziele jak starczy czasu. Czuje, że będę nieźle wkurwiony bo wyniki będą słabiutkie a mimo wszystko liczyłem na jakiegoś dobrego runa bo by się drobne na jakieś fanty przydały a obecnie jestem tak słaby, że dopuszczam nawet wynik w okolicach BE. To trochę denerwuje bo w karty grać nie zapomniałem ale popełniam tak rażące błędy jak vbetowanie 8 hi myśląc, że to set i coś takiego potrafi mi się przydarzyć kilka razy dziennie. :ayfkm: Chociaż po cichu liczę, że być może fartem coś tam ugrałem i to tylko subiektywne odczucie bo już miewałem takie miesiące, gdzie myślałem, że niezły syf a tam całkiem spoko wynik, choć tym razem raczej na to nie liczę. Jak będzie bardzo słabo, to postaram się w przyszłym miesiącu o jakość kosztem volume albo postaram się wymyślić jak zrobić dobre volume z dobrą jakością tylko nie bardzo wiem jak miałbym to zrobić heh.


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Czyli na bieżąco nie monitujesz wyniku? Dopiero po miesiącu? Takie podejście to już wyższa szkoła jazdy z psychologią i znoszeniem deficytu emocjonalnego. Każde zachwianie równowagą psychiczną która skutkuje nawet najdrobniejszym odstępem od normalnej gry w long runie może przynieść ... eee ... jeszcze mocniejsze zachwianie. Taki konstruktorek co to żartował sobie z błędu 0.2 mm na początku a na końcu miał 2 metrową różnicy.
Bardzo mocna zaleta chudyand1
:f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez GlupiecBlazen
Czyli na bieżąco nie monitujesz wyniku? Dopiero po miesiącu?

Kiedyś potrafiłem sprawdzić kilka razy podczas sesji, obecnie właśnie raz w miesiącu z reguły w ostatni dzień danego miesiąca, w którym gram. Dzisiaj poddałem volume bo wiąże się to z graniem po 8 godzin codziennie do końca miesiąca a ja na to nie mam siły bo grałem tak niemal cały wrzesień. Do tej pory ugrałem 170 godzin i mi starczy. Stracę na tym jakieś 100 $ ale jebał to pies. Miesiąc faktycznie niemal break even więc chyba najsłabszy w karierze. Ogólnie to zapowiada się najgorszy rok w karierze zarówno pod względem wyników jak i volume, a właściwie się nie zapowiada tylko taki będzie :facepalm: A to, że wyników nie sprawdzam to w obecnej sytuacji bardzo dobre dla mojego samopoczucia bo tak byłbym wkurwiony codziennie bo jak wspomniałem za ten miesiąc słabiutka wypłata a tak będą miał focha tylko dzisiaj, którego właściwie rozbiegałem już na koszu bo poszedłem odreagować sobie wkurw , że pracuję w tym miesiącu za stawkę niższą aniżeli chińczyk :yaoming:

Wrzuciłbym wykres za ten miesiąc ale normalnie wstyd więc wrzucę za cały rok bo wygląda lepiej :coolface:


Odpowiedz
Cytat
GlupiecBlazen
Dołączył: 26.05.2010

Czy chroniczne problemy ze snem nie stoją u podstaw tych wyników? Wiem jak poważnie może to wpływać na człowieka bo męczyłem się prawie 2 lata. W już takich ekstremach jak budzenie się co 15-20 min. Po trzeciej takiej nocy zasnąłem w pracy oparty o ścianę. Do lekarza, proszki i git. Git i git do 4 wizyty kiedy to usłyszałem :" powinien Pan się przejść do psychiatry" i dostałem jakąś ulotkę. I czar prysł. Wyspałem się także na odwyku gdzie podlizywali się mojemu mózgowi jakimiś antydepresantami i fajnymi na sen. Kurwa 8 h snu non stop. Uwierzysz w to? Ale raj. No cóż, teraz albo nie śpie 5 dni albo przesypiam całe 3 doby. Ale jeżeli chodzi o walkę z bezsennością lub snem kruchym to przerobiłem temat od jogi, po medytacje a kończąc na dźwiękach binarnych lub białym szumie. :f_zZz:


Odpowiedz
Cytat