Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
3,256 Posty
99 Użytkownicy
1578 Reakcje
87.2 K Wyświetlenia
venatici
Dołączył: 15.03.2010

To jak już chcesz biegać to zapraszam na bieg 7 szczytów, 240km. Podobno są ludzie, którzy go kończą.

A jak chcesz coś innego to na pewno nie dasz rady przez miesiąc żywić się tylko i wyłącznie u wspomnianego przez Ciebie turka, mowa o wszystkich posiłkach dziennie.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Mój ostatni wpis cię podjarał Tigerek co ? To nie Turcja tutaj nie można legalnie mieć więcej niż jednej żony więc nie dam rady tego ogarnąć.

Widzę, że wyjebane. Dobra już wiem co zrobię. Będzie ciężko ale tylko wtedy ma to sens. Możecie życzyć powodzenia.


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

Napisane przez chudyand1
No to będziesz zmuszony czytać Fix Cafe

Z tą częstotliwością postów, jaka jest w Fix Cafe, to chyba więcej czasu zejdzie na czytanie pudełka proszku do prania :f_rolleyes:

Coś pomyślimy z czelendżem :challenge:


Odpowiedz
Cytat
Stellified
Dołączył: 23.02.2013

Napisane przez chudyand1

BTW: Zastrzegam sobie prawo do i tak nic nie zrobienia, bo jestem zjebem i mogę !!!!

to ja proponuję, zebys tak zrobił. spaś się jak świnia i ciśnij fisza. będzie zabawnie, zapewniam111!!!!1111


Odpowiedz
Cytat
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

To Ty żonaty jesteś😂


Odpowiedz
Cytat
JanyWins
Dołączył: 08.12.2013

Ile ty masz lat chudy? Ziomkujesz z tajgerkiem więc pewnie jak on z 50 będzie xD


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

Odnoszę wrażenie, że moja propozycja została zignorowana... :|


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Edytowałem poprzedni post o kebabie bo mi groźby wysyłajo :ayfkm: Ale teraz jest lepiej nie ?


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez Stellified

Napisane przez chudyand1

BTW: Zastrzegam sobie prawo do i tak nic nie zrobienia, bo jestem zjebem i mogę !!!!

to ja proponuję, zebys tak zrobił. spaś się jak świnia i ciśnij fisza. będzie zabawnie, zapewniam111!!!!1111

Wiem, że będzie.Byłem już spasiony jak świnia, potem było mi smutno bo wszyscy byli fit i schudłem 40 kg sam nie wiem po co. Bycie świnią jest takie fajne, ludziom aż było żal na mnie patrzeć przez co dostawałem fory w kolejce w Biedronce i takie tam fajne rzeczy. A teraz co ? Dupy chcą się ciągle umawiać a za samo to, że fajnie wyglądam chłopaki na dzieli po mordzie biją. Do diaska z takim życiem. Nie polecam

Napisane przez tigerek73
To Ty żonaty jesteś😂

Jasne zdradzę ci nawet jej imię

Spoiler

A tak serio to o ile nie będziesz siedział ze mną przy jednym stole to raczej nigdy się nie dowiesz. Cenie sobie życie prywatne. Zobacz sporo pisze a jedyne co wiesz to :

1. lubię alko
2. lubię alko
3. lubię alko
4. lubię grać w kosza
5. lubię alko
6. jestem opóźniony w rozwoju.

Napisane przez JanyWins
Ile ty masz lat chudy? Ziomkujesz z tajgerkiem więc pewnie jak on z 50 będzie xD

A no tak jeszcze jedna rzecz, którą tigerek o mnie wie to mój wiek ale to wie każdy. Chrystusowy wiek co za tym idzie patrz punkt 6 bo mentalnie , emocjonalnie reprezentuje 16.

Napisane przez venatici
Odnoszę wrażenie, że moja propozycja została zignorowana... :|

No co ty mordo. Jako pierwszy jesteś zapisany w internetowym testamencie. Znaczy się dostaniesz dużo butelek jak odejdę z forum, dużo, dużo .... naprawdę dużo butelek . a i jeszcze kolekcje naklejek z kukuruku i gum turbo.


Odpowiedz
Cytat
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

Ogólnie to nie masz szans na żonę. Żadna z takim pojebusem nie wytrzyma.😈😵⛑⛑💏


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

To tylko utwierdza w przekonaniu jak mało o mnie wiesz ;) Ale hej nie jesteś pierwszym, który dał się oszukać w internecie bo tak naprawdę mam 22 lata i jestem dziewczyną ale ogólnie spoko :coolface:

BTW: Uprzedzając to nie, nie pokaże cycków wgóle nie będzie foto


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Napisane przez tigerek73
Dla mnie to cel na przyszły rok. :f_thumbsup:

Tak wracając jeszcze do tego to skoro ty dasz radę to ja gorszy bym pewnie nie był bo jestem młodszy :yaoming:. Nigdy nie biegałem na czas długich dystansów. Przebiegłem kiedyś z marszu półmaraton bez żadnych przygotowań (relacja gdzieś tam sobie wisi zresztą na blogu) z tego co pamiętam poniżej 2:20 ale wtedy pomimo tego, że nic nie biegałem to byłem życiowej formie jeżeli chodzi o wydolność i wytrzymałość. Problem w tym, że ja nie lubię jakoś specjalnie biegać - nudy trochę- bo mógłbym się pewnie przygotować i spokojnie zejść poniżej 2 godzin. W sumie zobaczymy bo rozchodzi się o czas wolny. Przynajmniej jedną godzinę dziennie chce poświęcić na kosza a z reguły robią się z tego 1.5-2 godziny i potem ciężko jest jeszcze dodatkowo coś ogarnąć, szczególnie, że jak pisałem jakoś strasznie nie podpala mnie bieganie.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

.


Odpowiedz
Cytat
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

Nudny już jesteś z tym wygrywaniem. :coolface:


Odpowiedz
Cytat
drafu
Dołączył: 27.03.2008

ehh czytam Twojego blofa - czasami cos napisze - ale ... marnujesz sie (wykres) i wiem wiem ze alko .. hmm ale to zadne tlumaczenie przeciez wszedlbys nawet na glupie 05/1$ juz inne pieniadze - przy takim volume bys dal rade:) blof byl specjanie napisany ale sprobuj i nie zganiaj na to ze masz problem z alko.. bo to takie dziecinne tlumaczenie - przeciez jak grasz to jestes trzezwy(chyba) hehe wiec co za roznica czy grasz 0.25/50 czy 0.50/1$ fisze te same


Odpowiedz
Cytat
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

Z nim gadka o zdobywaniu limitu, jak ze mną o pokerze. Nie ma sensu. Jest cienki i tyle. Ma skilla tylko nad fiszami
z 0,25.


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

+10000000000000000000

Tigerek ma świętą racje, chłop mnie zna nie od dziś więc wie co mówi.

Tzn. Prawie zawsze wie co mówi, bo pierwszy limit na którym ewentualnie dostałbym wpierdol to 1/2, na 0.5/1 grałem pół roku.

A alko to żadna wymówka, ktoś ma błędne ready,tak się składa, że wpływem robiłem największe siano na kartach (true story)


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Kupiłem sobie wczoraj sześciopak ulubionych lodów więc nadchodzi wielki dzień ogarnięcia bo z reguły wpierdalam to na raz i potem pokutuje przez 2-3 miesiące :ayfkm: Tylko jeszcze nie wiem czy jutro czy od nowego miesiąca. Będzie co robić bo waga największa od 3 lat pewnie (chlanie niebotycznych ilości piwa przez 3 miesiące zrobiło swoje ) ale nawet nie próbuje tego sprawdzić by się nie dąsać. W sumie czuje się całkiem spoko bo na "wiecznej" redukcji dało się odczuć wkurwienie i zmęczenia zarazem tylko gdyby bęben tak nie wisiał. No i w tym miesiącu jako, że początek zajebałem melanżem mam mocno napięty grafik i w zasadzie brak wolnego czasu. Myślę sobie by wrócić do pracy w realu (nie markecie, trochę wiary w ludzi co ? ) bo w tym roku srogo się opierdalam, a że jestem jednym z niewielu szczęśliwców, którzy swoja robotę lubią a nie chodzą do niej bo zmusza ich do tego sytuacja to całkiem komfortowo się z tym czuje . Tylko znowu zastanawiam się czy już teraz czy może ze względu na to, że poker może iść do więzienia przedłużyć sobie wakacje do nowego roku i do tego czasu pograć. W sumie mam co jeść przez ten okres i opłacone mieszkanie więc nie muszę jeszcze teraz pracować (nigdy nie traktowałem gry w karty jako pracy dla hajsu i sposobu na życie i pewnie to był dość spory błąd z mojej strony tbh ).

Kondycja leży jak wczasowicz na plaży. Byłem wczoraj pograć w kosza z bratem a jak ma się przeciwnika to gra w kosza staje się dość wymagająca aktywnością (w sumie to coś na wzór pracy interwałowej ) i ciężko było łapać powietrze a zarazem "pieczenie" w krtani oznacza tylko tyle, że kompletnie bez formy jestem obecnie. Zresztą jeszcze jakiś czas temu próbowałem biegać sprinty i po tygodniu takich przebieżek nabawiłem się małej kontuzji (zbyt ciężka aktywność w stosunku do obecnych możliwości ) a akurat fakt, że nie jestem ubezpieczony sprawia, że nie forsuje organizmu jak kiedyś gdy mi daje znać, że jak nie odpocznę to chuj na mnie wyjebie i po złości zerwie dwugłowy uda .Tym razem zrobię sobie na przekór i wystartuje z aktywnością turbo light i będę zwiększał intensywność powoli chociaż znając mnie może to nie wyjść bo tydzień będę sobie truchtał a po tym okresie uznam, że już mogę biec "maraton" i pobiegnę jak jakiś ostatni zjeb :facepalm: Trzeba mieć konkretny plan i sporo samozaparcia by nie przesadzać, ale wiecie jak jest, życia nie da się planować oink !

Który to już raz huh ? Worek cebuli temu, kto doliczy się ile razy od początku prowadzenia bloga próbowałem w konkretny sposób ogarnąć sobie życie (przypuszczam, że nie potraficie liczyć do tylu :yaoming: )

Wydaje się to trochę bezcelowe w mojej sytuacji no ale "jak nic nie będę robił to będę pił, a że pić nie chce to robić coś trzeba" by Paulo Coelho.

Znam jeszcze jeden fajny cytat, ulubiony pewnie tych gamoni od gadek motywacyjnych (znaczy się trenerów)

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów" - Ta ? A wpierdol chcesz dostać ? :coolface:

Może będzie relacja na blogu, a może pójdę sobie do konkurencji bo tam za pisanie płacą (ba dum tss). Z jedzeniem też się ogarnę bo znowu zamiast zrobić sobie normalny obiad w tym miesiącu wpierdalam ser z wiadra ale to trochę podyktowane jest również brakiem czasu co mnie nie zwalnia w sumie bo zawsze można zarządzać nim lepiej.

Jakaś muzyczka motywująca ?

Upssss, chociaż w sumie mi bez różnicy przy tej też mogę dźwigać ciężary :profit:

Post scriptum

Jak już wspomniałem o ciężarach to bardzo ale to bardzo dawno temu zwiozłem sobie ławkę i sztangę na chatę. Od tego czasu służy mi ... jako suszarka, na której wieszam gacie po praniu. Co dzień prosi mnie abym ją wyjebał na śmieci bo takiego upokorzenia nie jest w stanie znieść więcej , a jak nie to złoży doniesinie do prokuratory o znęcanie. Trzeba będzie z nowym miesiącem podjąć decyzje bo mi smutno, że taki ze mnie psychol i ją tak traktuje (co ten alkohol robi z ludzmi ). Z fartem


Odpowiedz
Cytat
chudyand1 Autor wątku
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Sporo pokera wczoraj, zrobiłem obiad, kaloryczność dnia w ryzach więc dzień udany. Aktywność fizyczna dopiero z kopyta od nowego miesiąca bo w tym brakuje mi czasu.

Swoją drogą wie ktoś na jakiej zasadzie działa mechanizm "odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę " ? Mógłbym to "googlnąć" ale nie mam czasu za bardzo robić rozeznania. Na pewno coś nie tak z głową bo to nie jest normalne, chociaż jakoś strasznie nie narzekam jednak w niektórych przypadkach utrudnia mi taka prokrastynacja życie. Tydzień czasu męczyłem się z oczami bo jak przechodziłem koło apteki to była kolejka i miałem wyjebane na kupno kropli do oczu :facepalm: a to zaledwie błahostka. Wiecie kiedy oddałem pracę magisterską ? Chyba kiedyś o tym pisałem. Jakoś kilka minut przed zamknięciem dziekanatu z prośbą aby typiara przekazała to promotorowi na dzień przed obroną (tusz jeszcze ciepły bo drukowane i oprawiane tego samego dnia). Idę o zakład, że typ nawet tego nie przeczytał bo kiedy ? Co ciekawe nie ze wszystkim tak mam. Jak mnie coś jara to z reguły nie odkładam tak chamsko na za pięć dwunasta ale mało w sumie takich rzeczy jest, które zrobię z marszu . Przydałaby się mała poprawa w tej kwestii.

A może ja mam po prostu na wszystko wyjebane jak szesnastolatek i sielankowe życie all day long ? :ayfkm: :facepalm: Gdzie jest numer do mojego psychiatry niech on się z tym męczy.


Odpowiedz
Cytat
AliAli
Dołączył: 18.01.2008

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów" to einstein a nie jakies pedaly motywacyjne bodajze, tylko troche inaczej to mowil, nie jest to dokladny cytat

co do odkladania to nasz mozg rozumie tylko natychmiastowe nagrody, nie umie byc cierpliwy ani "inwestujacy" wiec napic sie piwa to ok ale ogarnac cos bo cos tam kiedys dlugofalowo to ni chuja :D

pisz chudy jak najwiecej, najczesciej, najdluzej i nie wiem jak jeszcze, Twoj blog jest jedynym ktory czytam regularnie, fascynujaca jest Twoja beznadziejna walka z bieznadziejnoscia zywota :P a do tego czesto piszesz madrze, interesujaco czy najzwyczajniej zabawnie :P

a tak zupelnie na serio to zamieszkaj z jakas dupa (byleby nie z taka poznana podczas ciagu :D) ewentualnie z jakims kumplem ktory bedzie Cie trzymal za ryj, wydaje mi sie ze nie powinienes mieszkac sam ani byc samotnym (w zadnym tego slowa znaczeniu) bo widac ze tak jak sprawy teraz wygladaja nie ma szansy zebys pokonal swoje demony (alkoholikiem bedziesz juz do konca zycia) a tak jak teraz jest to pytanie nie jest czy tylko kiedy znowu wpadniesz w ciag


Odpowiedz
Cytat