Masz 60$+ Bankrolla, nie chrzań się na 0,05/0,1 bo tylko tracisz czas, przechodź od razu na 0,1/0,2, poziom jest tam bardzo przyjemny i nie zauważysz różnicy jeśli grasz solidnie.
Dopiero jak znajdzie Ciebie swing do 30$ to bym wrócił na 0,05/0,1 a tak to imo bezsensu siedzenie i wchodź na wyżej.
To już ostateczny (mam nadzieję) koniec tego limitu. Przekroczyłem z nakładem 75$. Teraz będe grał na limicie .1/.2 SH. W niedziele robie sobie przerwe - zaczne grę od poniedziałku. Zredukuje liczbę stołów z 9 do 6. Zawsze bede grał z HUDem. Takze, bede wrzucał rozdania do działu ocen (co najmniej jedno dziennie). Czas wziąć się do prawdziwej gry. :challenge
Ogólnie limit łatwy, zyskowny i przyjemny. Niestety trafil mnie się okres kiedy karty nie dawały pograć, przez co ok 20K rąk zostało niepotrzebnie rozegrane.
Pokarało mnie, miałem nie grać w niedziele (bo na ogol dostaje tilta w niedziele bo mam za duzo czasu i jestem fizycznie wypoczety wiec mój anger management zawodzi). Zagrałem i wszystko szlo dobrze do 20 rozdania kiedy zaczalem dostawac takie szmaty od totalnych kretynów co podbijają na flopie do CAP gutshota i łamią moje AAA na riverze. I polecial TILT. To działa zupełnie jak alkohol. Niby to ty grasz, ale jakbys stał z boku i patrzył na kretyna co siedzi przed ekranem i klika bez ładu. Grałem niemal cała niedziele bez przerwy konczac w nocy na ok. 25$ straty. Rano miałem nieco czasu wiec siadlem i zagrałem i gra się już kleiła. Prawie wszytko odrobiłem. Kolejna lekcja tilt managementu za mną. Wrzuciłem kilka rozdań do oceny: AAJ9sKK88AQsATo55
Na miejscu 72. listy z 91 odsłuchami znalazł się amerykański zespół Rage Against the Machine. Poniżej prezentuje ich największy przebój Killing in the name. W 1992 roku to był na prawdę szokująca muza. Twarde surowe riffy, niemalze zaloopowane, agresywny wokal na pograniczu rapu, wrzasku i punkowej eksplozji. Kontrowersyjne teksty, rzucone wyzwanie kapitalizmowi. Niestety dalsza "walka" zza kierownicy czerwonego Lamborghini pokazała jak w swiecie pieniądza ideały się szybko dewaluują. Jednak debiutancka płyta do dziś pozostaje genialna. Wszystkie inne tego zespołu można sobie darować.
Idzie jak po grudzie. Mimo to jestem zadowolony z gry bo nie ztiltowalem mimo, ze karty mi nie szly. To znaczy, szly, sety sie sypaly jeden za drugim i na ogół były łamane. Tylko 43% setów utzymaly sie i wygrywaly pule. Mimo ze mialem 23 sety wynik dla trójek to ledwo 3 BB na plusie. Czyli wlasciwie b/e.
Na miejscu 70. listy znalazł się amerykański gigant progresywnego metalu Dream Theater. Jest to pierwsza pozycja mająca co najmniej 100 odsłuchów. I tyle dokładanie ma ta grupa.
To po mnie pojechali. Im gorsi tym bardziej mnie strzygli. TS chyba za dobry czterech graczy przylepionych az do rivera to standard. Oczywiscie pule zgarania miszczu co mial cos w stylu 86o.
Pierwsza sesja jeszcze byla w normie. Jakies -10 USD Reszta poszla w 800h!!! zjazd niemal 45 stopni w dol. -11BB/100. Jeszcze jeden, nawet pomniejszy swing w dół i bede zmuszony wrócic na "dziesiątki".
W tych sesjach, o dziwi nie mialem zadnej megaraczki ani niezwykle zyskownej.
Na miejscu 69. listy najczęściej słuchanych (przeze mnie) wykonawców znajduje się australijska wokalistka Sia. Zanotowała 101 odsłuchów.
Największym przebojem artystki jest utwór Breathe Me, który posłużył jako podkład w wielkim finale Six Feet Under (Sześć stóp pod ziemią).
MASAKRA!!!
Czegoś takiego nie widziałęm na tych stawkach. Nie można wszytkiego zrzucic na złą gre. Czy można grac gorzej od kogoś, a na tych stawkach tak gra wiekszosc, co coldcaluje 83s, na flopie ma tylko runner runnera do koloru, ale na rurnie trafia monstera kiedy spada 3. I tak lamie moje AK, spokojnie callujac wszytko. To i tak jest light bo na ogoł na flopie mamy 3-5 przeciwnikow. Wiec wtedy nasze trafienie okazuje sie za slabe na magic river.
Musiałem zpienięzyc VPP. z 1100 pkt wyciągnąłem 33$
Dla odprężenia zagrałem w SNG 45 os 50c. Poszło nawet fajnie:
Tylko dlatego mój roll nawet się zwiększył. Ale ogólnie kicha i myśle o rzuceniu fixa, bo to sa chore gierki. Przynajmniej od jakis 2 tyg trzyma mnie dziwny pech. Zawsze na tych stawkach i nizszych mialem stabilna linie winning 45 stopni w górę. WTF?
Na miejscu 68. z 105 odsłuchami zespół System of a Down.
Mój pech przeszedł na sng. Donki szmacą mnie jak chcą tarfiając kickera na riverze zdominowaną ręką.
W Fixed Limit idzie lepiej. Zszedłem na stare smieci. Poziom jest wyzszy, gracze bardziej szanuja podbiciai rzadkie sa systuacje jak poziom wyzej kiedy mamy 4 przeciwnikow na riverze. Gra jest bardziej przewidywalna i dzięki temu mniej swingowa.
Na miejscu 67. listy ze 106 odsłuchami znana wszystkim piosenkarka popowa Lady Gaga. Jak przystało na tematykę forum, prezentuję jej pierwszy wielki przebój Poker Face
no tylko czekam aż się ztorbisz i mi sprzedasz za doładowanie z orange za 5 zl;DNie no ja po prostu używałem triala trackera i jest kijowy o mi sie po chwili off i ze płacić mam i myślałem że go zle uzywam
Napisane przez Pioneczek
no tylko czekam aż się ztorbisz i mi sprzedasz za doładowanie z orange za 5 zl;DNie no ja po prostu używałem triala trackera i jest kijowy o mi sie po chwili off i ze płacić mam i myślałem że go zle uzywam
Ps grałem dziś z tobą nie wiem czy zauważyłeś
czemu nie grasz cbet w walce blindów , i coś tam grzeszyłeś jeszcze
Na miejscu 66. listy brytyjski dinozaur rocka legendarny zespół The Who. Liczba wysłuchań: 109. Młodsi mogli nie zauważyć, że czołówka każdego z trzech CSI umila nas przebojami tego zespołu. Ostatnio The Who wystąpili na zamknięciu Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Byli w doskonalej formie.
My Generation (1965) - Piosenka, która ich rozsławiła.