Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP – event #7 review – dzień 2

Steven Karp, Jacob Kalb oraz Craig McConville zdominowali rozgrywkę 2. dnia zmagań. W stawce pozostało tylko 33 graczy.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

WSOP banner

Pomimo tego, że plan przewidywał, aby pod koniec 2. dnia zmagań doszło do wyłonienia stolika finałowego,


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

w stawce pozostało aż 33 graczy, z 337, którzy wystartowali tego dnia. Przypadek był to dość dziwny, ponieważ dokończenie dnia 2. zaplanowano w czasie, kiedy powinna toczyć się walka przy final table. gracze zmagali się aż do 3:00 rano czasu lokalnego i wówczas postanowiono zakończyć dzień, aby dać odpocząć nieco pozostałym w turnieju. Nasza relacja przeto obejmuje walkę podczas rzeczywistego 2. dnia, który zakończył się późną nocą. Dokończenie tej walki, która miała na celu wyłonić stolik finałowy będziecie mogli śledzić w kolejnym newsie.

Początek dnia był dość
ostrożny, ponieważ walka na bubble'u zbliżała się wielkimi krokami. Jeszcze
tylko 40 graczy trzeba było odesłać do domu z niczym, aby zacząć dzielić warty
ponad 3,8 mln $ tort. Świetnie zaczął chipleader z początku dnia Victor
Greeley, który wraz z pierwszymi rozdaniami powiększał przewagę nad resztą
stawki. Jednak później, Greeley chyba za bardzo się rozochocił. Począł niemal
rozdawać swoje żetony wykonując manewry, których doświadczony gracz wykonywać
nie powinien. Takim właśnie sposobem spadł dość nisko. W końcu obudził się z
tego amoku i nabudował do okolic średniej turniejowej. To jednak nie starczyło,
aby znaleźć się w stawce podczas 3. dnia turnieju. Greeley w końcu odpadł
gdzieś po koniec dnia zapomniany przez media i Boga. Najlepszymi wynikami
wylegitymowali się natomiast Steven Karp, który uzbierał 990 000 oraz
Jacob Kalb ze stackiem wysokim na 950 000. Kroku dorównywał im tylko Craig
McConville, który miał na swoim koncie około 900 000. Reszta stawki była
daleko z tyłu, co tylko podkreślało fakt dominacji tej trójki.

40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER
EVENT #7 1500 $ NO - LIMITl HOLD'EM

Graczy: 2791 Buy - In: 1500 $ Pula  Nagród: 3 809 715 $
Miejsc w  kasie: 297 Dla zwycięzcy: 666 853 $



Dzień II
Graczy na starcie: 337
Graczy pozostało: 33

Rozpoczęli wraz z
pierwszym rozdaniem 11. poziomu stawek w ciemno 600 / 1200 i ante 100. Już na
początku dał znać o sobie prowadzący na starcie Victor Greeley, który stał się
jeszcze bogatszy i zdystansował swoich rywali. Rozpoczął on sam open raisem do
3000 przed flopem z early position i znalazł chętnego, który poczęstował go 3-betem
do 12 000. Victor sprawdził i na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy 6d . Wówczas Greeley bez żadnego pytania o dalsze plany swojego przeciwnika
zaatakował za 15 000. Rywal na to zareagował momentalnym pushem za około 70
000. Victor sprawdził z 4h i flush drawem, który był jedynym ratunkiem
przeciwko Ax 6x rywala. Na turnie spadła blank i już wydawało się, że
Greeley dozna dotkliwej porażki. Wszystko zmieniła jednak spadająca na ostatnim
streecie , która uzupełniła wymarzonego flusha i nabudowała chipleadera do
poziomu 275 000.

Równie dobrze dzień
zaczął się dla Shauna Deeba, któremu udało się podwoić stan posiadania kosztem
Francoisa Safieddine'a. Francuz rozpoczął open raisem do 2600 z early position,
na co Deeb kazał sobie zapłacić kolejne 4000 za zobaczenie kart na flopie.
Francois zdecydował się dołożyć z pocketem Ts i obaj gracze zobaczyli 2s na pierwszych trzech streetach. Safieddine, który był pierwszym w kolejce
decyzyjnej, postanowił zaatakować pota betem w wysokości 17 000, który
praktycznie stawiał Shauna na all-inie. Ten oczywiście wypchnął resztę swoich
żetonów o wadze 27 000 na środek stołu i pokazał Francuzowi rakiety .
Dalej nic się już nie zmieniło. Na turnie spadła , natomiast na ostatnim
streecie dała obu graczom po dodatkowej parze i pewne podwojenie stacka do
ponad 60 000 Deebowi.

Po chwili Shaun dołożył
do swojego stacja kolejne 50 000 od Francoisa Safieddine'a. Podbił przed flopem
do 3100 z middle position, natomiast Francuz sprawdzał ze small blinda. Na
pierwszych trzech streetach spadły 6d i Francois stuknął w stół do Deeba,
który kontynuował natarcie za 4600. Safieddine sprawdził i na turnie pokazała
się . Tutaj ponownie widzieliśmy check Francuza, a następnie sprawdzenie beta
Deeba w wysokości 9600. Ostatni street przyniósł podwojenie boardu za sprawą 6c. Francois jeszcze raz zagrał check, a Deeb uraczył go all-inem w wysokości
37 000. Safieddine poszedł w głęboki tank. W końcu doszedł do wniosku, że Shaun
ma nietrafionego flush drawa. Read był bardzo dobry, ponieważ Deeb faktycznie
na flopie miał flush drawa oraz bottom parę, jednak z dostał runner
runner full boat, które zmiażdżyły tajemniczą rękę Francuza. Po tym rozdaniu
Shaun miał już na swoim koncie około 100 000.

Walka na bubble'u okazała
się bardzo krótka. Gdy tylko rozpoczęła się gra hand for hand, w pierwszej
rundzie odpadło aż trzech graczy. Organizatorzy mieli mały zgryz przy
przyznaniu miana bubble boya jednemu z tych graczy i na ten czas zdecydowali
poczekać z werdyktem i głębiej zanalizować cały problem. Wiadome było jedno.
Gracze udali się na 20 minutową przerwę poprzedzoną zmianą wielkości blindów do
12. poziomu 800 / 1600 i ante 200. Wszyscy mieli już pewność, że za udział w
tym turnieju otrzymają minimum 2742 $.

Pesek
Miachel Pesek

 

Pięknym, wręcz
niesamowitym sprawdzeniem popisał się Michael Pesek. Rozpoczął on raisem do
5200 z buttona przed flopem i dostał sprawdzenie od gracza, który wcześniej
grał limp z middle position. Na pierwszych trzech streetach spadły 2d i
rywal nieoczekiwanie zagrał poważny over bet za wszystkie swoje, ważące 32 000
żetony. Michael, który miał w ręce stwierdził, że rywal chce go w bardzo
perfidny sposób okraść z jakimś flush drawem i sprawdził mając zaledwie ace
high! Faktycznie miał racje! Jego ace high było lepsze od Ts przeciwnika,
który dobierał do flusha. Jednakże rywal miał dodatkowe 6 outów na parę, co
razem dawało mu 15 outów w tej rywalizacji. Doprawdy Michael nie był w dobrej
sytuacji. Jednakże na kolejnych streetach nic się już nie zmieniło. Na turnie
spadła , natomiast 6c na riverze dała całego pota Peskowi, który teraz swoim
stackiem sięgał 95 000.

Zupełnie niezrozumiałe
zachowanie pokazał nam prowadzący w turnieju Victor Greeley, któremu chyba woda
sodowa uderzyła do głowy. Akcja foldem doszła do siedzącego na small blindzie
rywala, który zagrał limp do Greeley'ego. Ten postanowił wówczas uderzyć za
6200. Przeciwnik nie zastanawiał się długo i wypchnął cały swój stan posiadania
o wadze 35 600 na środek stołu. Victor chyba myślał, że rywal chce go okraść i
sprawdził z . Call nie był dobry. Greeley nadział się na pocketa ,
który na boardzie 7s 2d 4h 6c spokojnie się utrzymał i podwoił przeciwnika
do ponad 70 000.

Dość pechowo z turniejem
pożegnał się Trond Eidsvig. Przed flopem all-in za 19 500 zagrał Greg Gugger,
który miał u siebie . Siedzący nieco dalej Trond momentalnie sprawdził z
pocketem , który w oczywisty sposób dominował rękę rywala. Wszystko
zmieniło się już na pierwszych trzech streetach, gdzie zobaczyliśmy 3d
dające prowadzenie Gregowi. Żeby nie było żadnych wątpliwości komu był
przeznaczony ten board, na turnie pojawiła się dająca Guggerowi dwie pary.
Blank river w postaci 6d  również niczego nie zmienił i Gugger nabudował się do
46 000. Eidsvig wówczas został z zaledwie 900 w stacku. Wypchnął to wszystko w
kolejnym rozdaniu, kiedy dostał . Dostał wówczas sprawdzenie od Lindy
Transue, która pokazała lepszego pocketa Js . Na flopie Ts Trond dostał
nieco więcej szans na pozostanie w turnieju, ale na płonnych nadziejach się
skończyło. Dalej spadły blank 3d na turnie oraz 4h na riverze i było po
wszystkiemu.

Do
Quinn Do

 

Po podniesieniu blindów
do 13. poziomu 1000 / 2000 i ante 300, swój dzień zakończył przedwcześnie jeden
z najlepszych graczy azjatyckich Quinn Do. Hiper agresywną wojnę blindów
rozpoczął open raisem do 5000 Bob Flowers z małej w ciemno. Siedzący na big
blindzie Do postanowił wówczas zagrać all-in za 23 500 i dostał sprawdzenie.
Obaj gracze popisali się normalnie monsterami. Do miał 3d, bo były
suited,
a Flowers lepsze 8c, bo też były suited. Faktycznie na
flopie 2c prowadzenie złapał Quinn z middle parą, ale z drugiej strony
Flowers dostał flush drawa, bo jego karty były suited. Na turnie Do
złapał nawet dwie pary, ale pechowo za pomocą , który dawał flusha Bobowi.
Ostatni street przyniósł tylko nieistotną , która nie była w stanie pomóc
Quinnowi i zakończyła jego karierę w tym turnieju. Jaki z tego morał? Wchodźcie
all-in ze wszystkim, co suited, bo jest suited!

W końcu Słońce zaświeciło
dla Francoisa Safieddine'a, któremu udało się podwoić stan posiadania do 51
000. Rozdanie rozpoczął open raisem z cut offa Clint Miller, na co siedzący na
buttonie Safieddine zareagował natychmiastowym all-inem. W stylu Ralpha Perry'ego
(ten od Tony'ego G i I will send you to Russia) Miller sprawdził z Js. Jego ręka okazała się jednak poważnie zdominowana przez Francuza. Na
flopie spadły 8c 6c, które praktycznie nie dawały wielkich nadziei Millerowi
na inne od pary układy. Dopiero gdy na turnie spadła , dostał on dodatkowe 4
outy na gutshot straighta. Jednakże tym razem krupier oszczędził Safieddine'owi
bad beata i pokazał na ostatnim streecie, która utrzymała dominację ace high
i dała double upa Francuzowi.

W dwóch rozdaniach z
turniejem pożegnał się dość dobrze sobie radzący Sorel Mizzi. Jego stack
oscylował znacznie powyżej średniej turniejowej, kiedy sprawy zaczęły
przybierać niekorzystny dla niego obrót. Wszystko zaczęło się od rozdania z
Rickiem Jacksonem, który rozpoczął open raisem do 6000 z middle position.
Siedzący na buttonie Sorel postanowił wówczas potraktować Jacksona 3-betem do
20 500 z buttona. Jackson bez pytania odpowiedział na to all-inem za 51 000.
Mizzi miał jeszcze możliwość zrzucić swoje Js, ale jednak tego nie zrobił.
Praktycznie nie było ręki, którą mógłby bić po takiej linii i zgodnie z
przewidywaniami Rick pokazał mu dominującego pocketa . Board Td 6d ani na moment nie zagroził Jacksonowi, który teraz miał na swoim koncie około
108 000. Mizzi natomiast spadł do 24 300.

Mizzi
Sorel Mizzi

 

Jego kariera w tym
turnieju zakończyła się tuż po podniesieniu blindów do 14. poziomu 1200 / 2400
i ante 300. Sorel po zgarnięciu kilku tysięcy nabudował stack do ponad 30 000.
Wtedy wdał się w walkę na blindach z Qui Nguyenem. Po wymianie ciosów, obaj
gracze zobaczyli 6d na pierwszych trzech streetach. W pocie znajdowało
się wówczas już około 20 000. Nguyen, który siedział na małej w ciemno zagrał
check do Mizziego, który poczęstował go all-inem za swoje ostatnie 22 000.
Dostał sprawdzenie od Nguyena, który pokazał 9s z top parą i gutshot
straight drawem. Mizzi nie miał nic, wylegitymował się tylko , z którymi
miał zaledwie 3 bezpośrednie outy na pozostanie w turnieju. Na turnie spadła 6c, która niczego nie zmieniła, natomiast żeby nie było żadnych wątpliwości, na
ostatnim streecie spadła dająca Nguyenowi straighta  i pewną wygraną w tym rozdaniu. Qui po
zgarnięciu całego stacka Mizziego nabudował się do pięknie wyglądających 240
000.

Gdy blindy poszły w górę
do 15. poziomu 1500 / 3000 i ante 400, poważny cios w stacka dostał Michael
Pesek. Rozdanie rozpoczął Steve Murphy open raisem do 6000 z hijacka. Pesek
dołożył broniąc small blinda. Na pierwszych trzech streetach spadły i
tutaj obaj gracze tylko stuknęli w stół. Pesek zaatakował, gdy na turnie
pojawiła się 7s. Po sprawdzeniu przez Murphy'ego na ostatnim streecie pokazał
się . Michael wówczas zagrał check do rywala, który zażyczył sobie opłaty w
wysokości 20 000 za pokazanie swoich kart. Michael przez dłuższą chwilkę
tankował Steve'a i w końcu wykalkulował, że sprawdzenie będzie opłacalne. Gdy
tylko dołożył, Murphy pokazał mu Ax Kx z dwoma top parami, które w zupełności
wystarczyły, aby zgarnąć pota i nabudować się do 145 000. Michael został wtedy
z 52 000 w stacku.

Swój stack budował
również Sarang Ahuja, który tym razem pozbawił wszelkich złudzeń Chrisa Bella.
Przed flopem Bell zdecydował się na all-in z za 53 000 i dostał
sprawdzenie od Saranga, który pokazał pocketa Js. Bell potrzebował pomocy na
boardzie, ale ten kompletnie go minął. Po zobaczeniu Td 4h Ahuja
spokojnie zgarnął cały stan posiadania Chrisa i nabudował się do 250 000.

Potknięcie natomiast
zaliczył Qui Nguyen, który podwoił stan posiadania Travisa Remmerta. Qui
rozpoczął open raisem do 9000 z early position, na co Travis zareagował
bezpardonowym all-inem za 41 600 z cut offa. Nguyen sprawdził z pocketem i nadział się na damy Remmerta. Już na flopie wszystko zrobiło
się niemal jasne, ponieważ Travis złapał swojego seta, który zostawiał
wyłącznie szanse na runner runner cud do straighta lub karety Nguyenowi. Gdy na
turnie spadła podwajająca board , było po wszystkim. Travis miał full boata,
natomiast Qui był drawing dead. Gwoli formalności na ostatnim streecie wyłożono
2d i Remmert cieszył się z double upa do 88 000, a Nguyen nadal
siedział dość bogaty z 215 000.

Deeb
Shaun Deeb

 

Tuż przed podniesieniem
blindów do 16. poziomu 2000 / 4000 i ante 500, cały swój stack w dwóch
rozdaniach stracił Shaun Deeb. W pierwszym z nich wdał się w niezbyt udanego
bluffa przeciwko Michaelowi Peskowi. Na flopie 6c Pesek zagrał check do
agresywnego przed flopem Deeba, który kontynuował natarcie za 11 000. Wówczas
Michael postanowił uderzyć raisem do 31 600, na co Deeb zagrał shove za
kilkanaście tysięcy więcej. Posunięcie to było bardzo marne, biorąc pod uwagę,
że Shaun miał zaledwie 3d z gutshot straight drawem i bez praktycznie fold
equity. Pesek sprawdził momentalnie ze swoim setem pokazując 8c . Gdy na
turnie spadła dublująca board Td było już po wszystkim, ponieważ Michael miał
full house'a. Wyłożenie na ostatnim streecie miało oczywiście charakter
formalny i tym sposobem Deeb spadł do zaledwie 14 000. W dosłownie kolejnym
rozdaniu wrzucił wszystkie swoje żetony, gdy tylko zobaczył u siebie .
Dostał sprawdzenie od Roda Faniego, który pokazał zdominowane . Flop 6d dał obu graczom top parę, ale kickerem nadal prowadził Deeb. Wszystko
odwróciło się na turnie, kiedy Fani zobaczył cudowną   dającą mu dwie pary i
prowadzenie w rozdaniu. Na riverze spadła tylko blank i Shaun spokojnie mógł
się udać do kasy po odbiór swojej nagrody.

Już po wznowienu gry przy
16. poziomie blindów mogliśmy obserwować race o największego dotychczas w
turnieju pota. W klasycznym starciu pocketa oraz dwóch over kart swoje stacki
wagi ciężkiej uruchomili w całości Joe DeGeorge oraz Peter Cross, który był
bardziej nabudowany. Cross pokazał pocketa , natomiast Joe big slickowe . Już na flopie prowadzenie objął DeGeorge. Jednakże Peter miał
dodatkowo 4 outy nadziei na gutshot straighta. Ten się nie pojawił. Na turnie
spadła 6c, natomiast na ostatnim streecie dała wartego 300 000 pota Joemu.
Peter Cross po tej abrdzo dotkliwej porażce został z zaledwie 40 000 w stacku.

Kolejnego pota o podobnej
wysokości wygenerowali Kia Hamadani oraz prowadzący niezmiennie w klasyfikacji
Victor Greeley. Na flopie Td wszystkie żetony Kia Hamagamiego oraz Victora
znalazły się na środku stołu tworząc pota wysokiego na 300 000. Hamagami miał , które miały obronić się przed Greeleya z flush drawem oraz gutshot
straight drawem. Udało się. Ani na turnie, ani na riverze nie pojawił się żaden
z 13 outów Victora i Kia zaliczył ogromnego double upa do 300 000. Greeley
spadł wtedy do 109 000, czyli w okolice średniej turniejowej.

Do grona leaderów wdarł
się również przebojem Michael Pesek, który sięgnął poziomu 290 000. Nie znamy
dokładnego przebiegu akcji przed flopem, ale wiemy jedno - było grubo i mało
odpowiedzialnie. Michael musiał kraść bezczelnie z buttona i dostał 3-bet, na
który chyba zareagował all-inem. Rywal sprawdził z , które okazały się
lepsze od Peska. Już na flopie 4h 6d Michael objął jednak prowadzenie.
Na turnie spadł dublujący board , natomiast żeby nie było żadnych
wątpliwości, river w postaci 7s również przeznaczony był dla Michaela. Rywal
musiał opuścić swoje miejsce, a Pesek cieszył się ze złapania kontaktu z
czołówką.

Nie do zatrzymania jednak
był Sarang Ahuja, który w dwóch rozdaniach znacznie odskoczył swoim
przeciwnikom. W pierwszym z nich, Mike Souza zagrał open raise do all-ina za 31
500 i dostał sprawdzenie od Saranga, który pokazał rakiety
nieszczęśnikowi z pocketem . Na flopie spadły , które dawały
jeszcze jakieś dodatkowe szanse na runner runner cud Mike'owi. Aczkolwiek żeby
nie było żadnych wątpliwości, na turnie spadł , który niweczył wszelkie
nadzieje Souzy na podwojenie. Dodatkowo, na ostatnim streecie spadła , która
w promocji dawała full boat Sarangowi i budowała jego stack do 360 000. Chwilkę
później, za wszystko przed flopem zagrał Hyun Jung, który miał u siebie pocketa Ts. Ten all-in był już znacznie potężniejszy od poprzedniego i mierzył się w
sześciocyfrowej skali. Ahuja ponownie był lepszy pokazując pocketa , który
spokojnie obronił się na boardzie 6c. Po tym rozdaniu miał on już
na swoim koncie 510 000. Kilka chwil później, Ahuja ponownie sprawdził all-in
krótszego gracza i ponownie dominował totalnie. Tym razem oponent pokazał , na co Sarang uraczył go widokiem czarnych rakiet . Na flopie 3d
rywal złapał dwa bezpośrednie outy nadziei na zestrzelenie rakiet, ale
pozostałe streety należały już do Saranga. Td na turnie oraz 2d na riverze dały
mu nuts flusha i nabudowały do 550 000. Takim oto sposobem w kilka dosłownie
minut Sarang Ahuja stał się niekwestionowanym chipleaderem w turnieju.

Greeley
Victor Greeley

 

Niedobrze działo się
natomiast u poprzedniego leadera Victora Greeleya, który w pewnym momencie
spadł do zaledwie 61 000. W końcu udało się nieco podbudować. Przed flopem
rozpoczął gracz z middle position open raisem do 10 500. Victor wtedy bez
żadnego żalu zagrał all-in z . Przeciwnik sprawdził w stylu Ralpha
Perry'ego z , które musiały znaleźć pomoc na boardzie. Stało się zupełnie
inaczej, na flopie top parę złapał Greeley, natomiast spadający na
turnie odebrał rywalowi wszelkie szanse na wygranie tego rozdania. Wyłożenie
na ostatnim streecie było już tylko formalnością i Victor wrócił z dalekiej
podróży do poziomu 123 000.

Po podniesieniu blindów
do 17. poziomu 3000 / 6000 i ante 500, pokazał się Michael Martin, którego
pamiętamy z gamblerskiego final table w Londynie, kiedy to Martin popisał się
największym fartem i wygrał. Swoją wartość, jako pokerzysty, a nie farciarza
potwierdził jednak podczas finału EPT w Monte Carlo, w którym zajął 5. miejsce.
Teraz jest z całą pewnością jednym z poważnych faworytów do wywalczenia
bransoletki WSOP. Tutaj zobaczyliśmy go w kolejnym coin flipie, jakiś całą masę
mogliśmy obserwować przez cały dzień. Michael znalazł się na all-inie trzymając , z którymi szukał pomocy na boardzie przeciwko 8c rywala. Pomoc spadła
już na window card, gdzie zobaczyliśmy . Dalej nic się już nie zmieniło i po
wyłożeniu 2s 9s na reszcie boardu Michael nabudował się do 260 000.    

Ogromne ilości szczęścia miał natomiast Victor Greeley, któremu udało się po
raz kolejny podwoić stan posiadania. Tym razem po serii raise'ów i re-raise'ów
znalazł się na all-inie przed flopem z pocketem 6s i dostał sprawdzenie od
dominującego Davida Nin z pocketem . Już na flopie 6d 3c role się
odwróciły i teraz to Nin miał zaledwie 2 outy na wygraną w tym rozdaniu. Żeby
nie było żadnych wątpliwości, kto ma więcej szczęścia na tym boardzie, krupier
pokazał ostatnią w talii 6c na turnie i Greeley był już pewny wygranej z
karetą. Na ostatnim streecie spadł jeszcze mało istotny , który pozwolił
Victorowi zgarnąć pulę i nabudować stack do 215 000.

Naujoks
Sandra Naujoks

 

Od double upa do double
upa - tak mniej więcej można było określić strategię gry jednej z nielicznych
już w stawce kobiet Sandry Naujoks. Pamiętamy ją z main eventu EPT w
Dortmundzie, kiedy to nie miała sobie równych i zgarnęła wygraną. Szczęśliwie,
bo szczęśliwie, ale wygrała. Teraz jej stack spadł poniżej średniej
turniejowej, do której dobił po starciu z Garym Haglundem. Sandra rozpoczęła
rozdanie open raisem do 18
000, a następnie dołożyła pozostałe u niej 38 000, gdy
Gary poczęstował ją all-inem. Naujoks pokazała , które okazały się
dominować Td Haglunda. Bard w postaci 6d 3d nie pomógł żadnemu z
walczących o pota i tym sposobem Sandra nabudowała stack do 110 000.

Tuż przed podniesieniem
blindów do 18. poziomu 4000 / 8000 i ante 1000, mieliśmy zmianę na pozycji leadera.
Na szczyt tabeli wdarł się bowiem Jacob Kalb, który dokonał tego wygrywając
największego dotychczas, ważącego 380 000 pota. Po serii raise'ów i re-raise'ów
przed flopem Kalb znalazł się na all-inie z Jszdominowany przez
rywala. Jednakże już na pierwszych trzech streetach pokazały się 8c ,
które dawały prowadzenie Jacobowi. Rywal jednak nie był na całkowicie straconej
pozycji, ponieważ dostał 4 dodatkowe outy na gutshot straighta. Dalej nic się
już nie zmieniło. Na turnie pokazała się blank , natomiast równie blank 6d na
ostatnim streecie ostatecznie zakończyła karierę rywala w tym turnieju i
nabudowała Kalba do potężnych 680 000.

Tang
Gary Tang

 

Chwilkę później do jego
poziomu dobił również Gary Tang, który grał naprawdę kawał dobrego pokera w tym
turnieju. Po grubej akcji na preflopie, Gary zagrał potężny continuation bet w
wysokości 70 000, kiedy na pierwszych trzech streetach spadły 6c.
Walczący z nim Joe Degeorge przeczytał go z całą pewnością na A-K lub coś
słabszego od damy i postanowił zgarnąć pota raisem do all-ina za więcej niż 200
000 z zaledwie . To był bardzo kosztowny misread ze strony Joego, ponieważ
Tang natychmiastowo sprawdził i pokazał rywalowi rakiety . Gorąco zrobiło
się na turnie, kiedy spadła . Dała ona Joemu open ended straight drawa oraz
flush drawa. Jednakże na riverze pojawiła się tylko blank 2d, która niczego nie
zmieniła w tym rozdaniu i tym sposobem Gary Tang nabudował stan posiadania do
625 000.

W końcu nadszedł koniec
dla Sandry Naujoks, która cały swój stack oddała w dwóch rozdaniach. Najpierw
postanowiła bluffować 3-betem do all-ina z Jx Tx Maxa Longwitha, który z miłą
chęcią wpakował wszystkie swoje żetony z . Po tym, jak nie otrzymała
żadnej pomocy na boardzie i podwoiła Maxa, została z zaledwie 24 500. W
kolejnym dosłownie rozdaniu weszła za wszystko z 8c i została sprawdzona
przez rywala, który miał . Pomimo tego, że na flopie trafiła
swoją parę, to jednak była już daleko z tyłu, ponieważ rywal miał Broadway
straighta. Na turnie pojawiła się , która dawała jej bezpośrednie 4 outy na
full house i podwojenie, ale spadająca na riverze utrzymała status quo z
pierwszych trzech streetów i ostatecznie zakończyła jej karierę w tym turnieju.


Dwa duże stracił wówczas
Gary Tang. Najpierw w niewiadomych okolicznościach przyrody zleciał do 490 000,
aby następnie podwoić Steve'a Karpa i spaść do 235 000. Wszystko rozegrało się
na flopie 3d 2d 6c, kiedy to Karp postanowił zagrać all-in i został sprawdzony
przez Tanga, który miał pocketa 4x 4x z dodatkowym gutshot straight drawem.
Karp był znacznie lepszy, pokazał cowboye . Na turnie spadła 9s, natomiast
na ostatnim streecie utrzymał układ sił z flopa i dał Karpowi podwojenie do
poziomu 660 000, czyli takiego samego, jakim legitymował się wówczas Jacob
Kalb.

Top 3 po zakończeniu sesji 1
2. dnia turnieju

Karp
Steven Karp
CHIPLEADER

990 000



Event #7 1500$ No-Limit Hold'em
Seat / Gracz
Stack
1. Steven Karp
990 000
2. Jacob Kalb
950 000
3. Craig McConville
900 000

 

Dzień powoli chylił się
ku końcowi. Podczas dwóch ostatnich poziomów stawek w ciemno, nie mieliśmy już
wielu grubych akcji. Gra ograniczała się raczej do odsiewania shortów i
skracania stawki, która coraz bardziej gęstniała wokół średniej turniejowej.
Nie odpuszczał Jacob Kalb, który wtedy przyczynił się do powstawania wielu
pustych miejsc przy stolikach. W jednym z takich rozdań pozbył się z gry Boba
Quasta. Miało to miejsce przy 19. poziomie stawek w ciemno 5000 / 10 000 i ante
1000. Bob postanowił wejść all-in za 92 000 z middle position trzymając .
Kalb sprawdził z gorszymi i już na
flopie objął prowadzenie. Na turnie spadła tylko blank , natomiast
na ostatnim streecie ostatecznie zakończyła karierę Boba w turnieju i
wyniosła Jacoba na totalne prowadzenie w turnieju ze stackiem wysokim na 900
000.

Pod koniec dnia, już przy
20. poziomie blindów mieliśmy dość gruby multiway prflop all-in pot. Rozdanie
rozpoczął open raisem do 25 000 z early position Brian McInnis. Siedzący za nim
Mark Salinaro pokusił się o sprawdzenie, na co Jim McClain zagrał raise za 110
000 do all-ina. W rozdanie wszedł okupujący pozycję na buttonie Mike Glasser,
który również wszedł za wszystko ze small blinda, żądając dodatkowych 29 000.
Wtedy McInnis zdecydował, że trzech graczy w pocie, to wystarczająco i zagrał
izolation all-in za ponad 300 000. Salinaro zrozumiał i spasował. McClain
pokazał wówczas , które dominowały Galssera, ale były gorsze od McInnisa. Zatem, Glasser nie miał praktycznie większych szans na wygraną,
mógł liczyć wyłącznie na jakiegoś straighta albo full house'a na dwukrotnie
podwojonym boardzie. McClain natomiast miał już tylko 5 outów na wygranie z
McInnisem. Pierwsze trzy streety pokazały i damy McInnisa były coraz
bliższe wyrzucenia dwóch graczy z turnieju. Gdy na turnie spadła , zapaliło
się światełko nadziei dla Glassera, który teraz mógł liczyć na 4 outy
uzupełniające gutshot straight drawa. Tak się jednak nie stało. Wszystko odwrócił
spadający na ostatnim streecie , który dał parę McClainowi i potroił jego
stack do 385 000. Glasser oczywiście musiał opuścić swoje miejsce, ponieważ
side pota z resztą jego stacka zgarnął McInnis. Ten natomiast spadł do około
200 000.

Links

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

ar myG = new glossaryHint(); myG.init(

var myG = new gloss