WSOP – Event #2 review – dzień 2 – część II
Justin Bonomo oraz ted Forrest na szczycie tabeli po zakończeniu 2. dnia. W czołówce również mistrz świata Greg Raymer. W stawce pozostało tylko 23 graczy!
Ten wieczór niewątpliwie
należał do Justina Bonomo oraz Teda Forresta, którzy wylegitymowali się
największymi stackami po zakończeniu ostatniego rozdania 18. poziomu stawek w
ciemno. Świetnie natomiast poczynał sobie mistrz świata z 2004 r. Greg Fossilman Raymer, który jako pierwszy
przekroczył granicę 2 000 000 w swoim stacku. W pewnym momencie jego przewaga
nad drugim w klasyfikacji Justinem Bonomo wynosiła ponad 1 000 000!
Jednak wtedy Greg w pewnym momencie począł działać nieco luźno i rozdał nieco
żetonów. Gdy w końcu podwoił Aleca Torreliego spadł na 3. pozycję w
klasyfikacji znacznie poniżej 2 000 000. Wykorzystał to w piękny
sposób Justin Bonomo, który odebrał pota ważącego około 1 000 000 Marco
CrazyMarco Johnsonowi i wówczas
wysunął się na prowadzenie. Ostatecznie zakończył dzień z wynikiem 2 678 000.
Niepokonany wczoraj był Ted Forrest, który niczym burza wyrywał z korzeniami
wszystko i wszystkich. Ostatecznie jego stack zatrzymał się na poziomie 2 568 000.
Warto zwrócić uwagę na to, że obaj prowadzący zasiadają teraz przy jednym
stoliku! W znacznie lepszej sytuacji jest David Baker, który zakończył dzień z
3. wynikiem wrzucając do zabezpieczanej koperty 2 367 000. Jednak
przy jego stoliku, tylko jeden gracz przekroczył 1 000 000 wartości
stacka, a reszta zatrzymała się przy sześciocyfrowych stanach posiadania. W
końcówce nadrobił również Greg Fossilman Raymer,
który po chwili zamroczenia, przypomniał sobie, jak się gra w turniejach z
ładnym stackiem i zdołał odrobić straty kończąc dzień z wynikiem 2 287 000.
On również zasiada przy stole z dwoma prowadzącymi Bonomo oraz Bakerem. Ostatnim
graczem, który przekroczył granicę 2 000 000 w stacku jest Lex RaSZi Veldhuis, który uzbierał 2 103 000.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #2 40 000 $ ANNUAL NO - LIMITl HOLD'EM Graczy: 201 Buy - In: 40 000 $ Pula Nagród: 7 718 400 $ Dzień II Graczy na starcie: 89 Graczy pozostało: 23 |
|
Po podniesieniu blindów do
16. poziomu 8000 / 16 000 i ante 2000, do poziomu identycznego, jaki
prezentował Sorel Mizzi wdrapał się Steve Zolotow. Zagrał on all-in przed
flopem za 380 000 i został sprawdzony przez Aleca Torelliego. Steve miał
,
które rozpaczliwie szukały jednego z trzech outów przeciwko dominującym
cowboyom
Aleca. Flop okazał się dla Steve'a dość łaskawy, ponieważ
zobaczył tam
dające mu dwie pary. Jednakże Alec złapał nuts flush
drawa ze swoim . Dalej nie zobaczyliśmy już żadnych pików, ani króla. Na
turnie spadła blank , natomiast podwojenie Zolotowa przypieczętowała
pojawiająca się na ostatnim streecie . Po tym rozdaniu jego stack podwoił się
do poziomu 845 000, a
Torelli spadł do 375 000.
Po chwili mieliśmy bardzo
dziwne rozdanie, po którym odpadł Chrise Moore. Postanowił on wdać się w walkę
na stacki z Keithem Lehrem. Obaj gracze byli nabudowani do poziomu
przekraczającego 500 000. Przed flopem Moore otworzył za 41 000 i dostał 3-bet
od Keitha do 124 000. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Lehr
kontynuował natarcie za 88 000. Moore spokojnie sprawdził i na turnie spadła . Wówczas Keith zaanuncjował all-in za ponad 300 000. Nie wiadomo, jak
odczytał go Moore decydując się na sprawdzenie tego over beta z
, ale to
był totalny koszmar. Lehr pokazał bowiem
z dodatkowym flush drawem, która
była tylko jedną miliona rąk bijących Chrisa. Na ostatnim streecie pojawiła się
nie zmieniająca zupełnie niczego i Moore został z zaledwie 20 000 w stacku.
W dosłownie kolejnym rozdaniu musiał już opuścić swoje miejsce przy turniejowym
stoliku. Czasami gracz doznaje takiego zamroczenia przy stoliku i podejmuje
bardzo złą decyzję, jednakże ten call nie powinien się zdarzyć takiemu
graczowi, jak Chris Moore, a już z całą pewnością nie w takim turnieju, jak 40th
Annual No-Limit Hold'em z wpisowym 40 000 $. Po tym prezencie od Chrisa, Keith
nabudował swój stan posiadania do 1 080 000.
|
Bardzo poważne potknięcie
zaliczył dobrze sobie radzący dotychczas Chris Moneymaker, który był cały czas
w czołówce. W pewnym momencie jego stack sięgał nawet 1 000 000 w żetonach, ale
później kilka mniejszych rozdań strąciło go do poziomu oscylującego w okolicach
700 000. Wówczas Moneymaker wdał się w klasycznego coin flipa z Tonym G Guogą.
Po otwarciu przez Australijczyka z late position, Moneymaker zagrał all-in z
miejsca obok. Dostał sprawdzenie od Guogi, który miał
. Chris natomiast
musiał obronić swojego pocketa
. Na flopie
wszystko przebiegało
zgodnie z planem mistrza świata, który przetrwał najgorszą próbę. Jednak
wszystko odwrócił spadający na czwartym streecie . Moneymaker miał jeszcze
kilka 9 outów na splita, gdyby na riverze spadł piąty trefl. Jednak tam pokazał
się tylko , który niczego już tutaj nie zmienił i tym sposobem Guoga podwoił
stan posiadania do 830 000. Gdy tylko krupier wyłożył kartę na riverze Guoga
wyskoczył do góry ze swoim znanym okrzykiem - Yeah baby! Feel the powah! - Moneymaker
tylko powiedział - Jesteś błogosławiony - i musiał spokojnie przełykać
gorycz porażki w tym coin flipie. Chris spadł wówczas do miana shorta z
zaledwie 230 000.
|
Nie do zatrzymania był
Greg Fossilman Raymer, który tym razem zabrał cały stack swojemu koledze
w PokerStars Humberto Brenesowi. Greg sprawdził all-in krótkiego już Brenesa z
pocketem 9c 9d, który okazał się dominować
shorta. Board
nie przyniósł upragnionego asa i Brenes musiał pożegnać się z grą niedługo
przed kasą. Raymer natomiast nabudował się do ładnie wyglądających 1 420 000.
Będący niedawno na
shorcie Noah Schwartz również zaliczał właśnie porządnego rusha. Wcześniej
udało mu się podwoić do około 400 000, a po starciu z Tedem Forrestem miał na
swoim koncie blisko 1 000 000 w żetonach. Akcja przebiegła foldem dookoła stołu
i zatrzymała się u siedzącego na small blindzie Teda, który rozpoczął open
raisem do 55 000. Wtenczas Noah zdecydował się na potężny 3-bet w wysokości 361
000, który pozostawiał mu zaledwie 78 000 do dyspozycji. Forrest wykonał flat
call i obaj gracze zobaczyli
na pierwszych trzech streetach. Ted
stuknął w stół, a następnie sprawdził all-in Schwartza, który wrzucił do puli
swoje ostatnie 78 000. Ted miał
z gutshot straight drawem, natomiast Noah
pokazał dominujące przed flopem
. Na turnie spadł
, który niczego nie
zmienił, natomiast pojawiająca się na ostatnim streecie utrzymała w mocy
króla Schwartza jako lepszego kickera i dała mu podwojenie do 980 000. Ted
spadł wówczas do 580 000.
|
Wyraźnie skończyło się
szczęście Chrisa Moneymakera, który po wielkiej wtopie z Guogą wdał się w walkę
na stacki z Tedem Forrestem. Moneymaker rozpoczął open raisem do 43 000 z
middle position i dostał re-raise od Teda, który ustalił koszt zobaczenia kart
na flopie do 150 000. Chris nie miał innego wyjścia, jak zagrać all-in za około
200 000 z pocketem
. Ted wykonał flat call i na nieszczęście mistrza
świata pokazał dominujące cowboye
. Na niewiarygodnym wręcz flopie
obaj gracze złapali po secie, co pozostawiało Moneymakerowi zaledwie jednego
outa w talii na wygranie tego rozdania. Ten out był jednak zbyt dobrze
schowany, aby go znaleźć i po zobaczeniu na turnie oraz
na ostatnim
streecie, który dawał obu graczom po full boat, Chris pożegnał się z nadziejami
na kasę w tym turnieju. No money for Moneymaker! Forrest natomiast po
wtopie z Noah Schwartzem powrócił do ładnego stacka liczącego około 800 000.
W kolejnej bardzo grubej
akcji zobaczyliśmy dwóch weteranów konkurujących ze sobą największych
pokerroomów na świecie Grega Fossilman Raymera z PokerStars oraz Steve'a
Zolotowa związanego z Full Tilt Poker. Rozdanie rozpoczął Neil Chriss, który
dostał flat call od prowadzącego w turnieju Grega. Gdy akcja znalazła się u
Zolotowa, ten postanowił zagrać 3-bet do 100 000. Neil sprawdził ten re-raise,
ale Raymer nie miał takiego zamiaru, zagrał all-in. Zolotow sprawdził z
pocketem
za swoje 670
000, a Chriss poddał rozdanie. Mieliśmy w tym momencie
klasycznego coin flipa na Broadwayu, ponieważ Raymer miał
i musiał
znaleźć pomoc na boardzie, aby powiększyć swoje prowadzenie. Flop
nie przyniósł żadnych zmian w układzie sił,
co oznaczało, że Zolotow przetrwał najcięższą próbę i teraz to on był bliższy
objęciu prowadzenia w tym turnieju. Wszystko odwróciło się już na turnie, gdzie
krupier pokazał szczęśliwego dla Grega . River okazał się blank i mieliśmy
pierwszego gracza, który przekroczył granicę 2 mln w stacku. Zolotow skończył
karierę w tym turnieju, a Raymer miał ponad 2 270 000, z którymi prowadził
bardzo wyraźnie w stawce.
|
||||||||||||||||||||||||||
Po podniesieniu blindów
do 17. poziomu 9000 / 18 000 i ante 2000, mieliśmy ostatnią tego dnia przerwę.
Gra miała zakończyć się wraz z ostatnim rozdaniem 18. poziomu, lub do skrócenia
stawki do 18 graczy. Chwilkę po wznowieniu gry gracze przesiedli się do
czterech ostatnich stolików, co oznaczało, że na polu walki pozostało już tylko
36 chętnych do podziału puli. Aby znaleźć się w kasie należało pozbawić życia
jeszcze jeden cały stolik. Raymer był nadal na fali. Jego stack urósł do
poziomu 2 600 000, co dawało mu ponad 1 000 000 przewagi nad drugim w
klasyfikacji Justinem Bonomo, którego stan posiadania wynosił 1 525 000.
Świetnie radzili sobie Lex RaSZi Veldhuis oraz Rosjanin Vitaly Lunkin.
Lex miał na swoim koncie 1 235 000, co starczało na 3. miejsce, natomiast
Lunkin uzbierał 1 150 000 i z tym stackiem zamykał grono milionerów tego
turnieju.
Po chwili Lex RaSZi Veldhuis
zmniejszył nieco dystans do Justina Bonomo przejmując cały stack krótkiego już
Samiego LarsLuzak Kelopuro. Veldhuis rozpoczął open raisem do 45 000 z
lato position, na co LarsLuzak poczęstował go 3-betem do all-ina za
około 300 000 z cut offa. Akcja szybkim foldem znalazła się ponownie u
Veldhuisa, który wykonał flat call z
. Kelopuro był zdominowany ze swoimi
. Na flopie
zapaliło się małe światełko nadziei dla Samiego na
splita. Teraz, oprócz swojej wygrywającej dziewiątki, potrzebował kolejnego
podwojenia albo kart, które byłyby wyższe od waleta, aby podzielić pulę z
Lexem. Gdy na turnie pojawił się liczba outów ratujących w jakikolwiek
sposób skórę Kelopuro ponownie wzrosła o dwa pozostałe w talii asy. Niestety
dla niego, na riverze spadła , która utrzymała panowanie waleta Veldhuisa i
zakończyła karierę gwiazdy Full Tilt Poker w tym turnieju na 35. miejscu.
Veldhuis natomiast nabudował się do ponad 1 400 000.
|
Dobrze radził sobie
również weteran serii WPT oraz turniejów WSOP David The Dragon Pham,
który na 34. miejscu wyrzucił Alana Sassa. Bardzo krótki już Sass z
zagrał all-in
przed flopem za swoje ostatnie 185 000 i okazało się, że jest zdominowany przez
Phama. Już na flopie
wszystko stało się niemal jasne. David
potrzebował jeszcze jednej blank karty, aby być pewnym swego z top parą i top
kickerem. Faktycznie na turnie spadła , która sprawiła, że Alan był już
drawing dead. Wyłożenie na ostatnim streecie było już tylko formalnością i
David mógł cieszyć się z nabudowania do 860 000.
Następnie w akcji
zobaczyliśmy Tony'ego G Guogę, który pretendował do miana jednego z największych
stacków w turnieju. Po serii raise'ów i re-raise'ów przed flopem Doshi Suresh
znalazł się na all-inie za około 500 000 z pocketem
. Guoga nie miał
zamiaru marnować szansu na wskoczenie do top 3 i oczywiście sprawdził z
dominującymi cowboyami
. W pocie znajdowało się około 1 000 000 i wtedy
krupier począł wykładać karty na boardzie. Już na window kart pokazał się
zmieniający wszystko . Za nim nic się już nie zmieniło. Na reszcie boardu
spadły
i Doshi wylegitymował się full housem, który zmiażdżył króle
Guogi. Tony G spadł wówczas do poziomu mniej więcej średniej turniejowej ze
stackiem 518 000.
|
To nie był koniec
kłopotów Tony'ego, który po starciu z Tedem Forrestem spadł jeszcze o kolejne
200 000. Po otwarciu przez Teda z middle position do 50 000, aż trzech graczy
postanowiło zobaczyć karty na pierwszych trzech streetach. Byli nimi Noah
Schwartz z hijacka, Tony G z buttona oraz Doshi Suresh okupujący pozycję na
dużej w ciemno. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Suresh zagrał
check do Forresta, który kontynuował natarcie za 65 000, czyli mniej niż 1/3
pota. Sprawdził go tylko Guoga i wówczas pot liczył sobie już 355 000. Gdy na
turnie spadł obaj gracze postanowili zwolnić i usłyszeliśmy dwa szybkie
stuknięcia. Na riverze spadł , Ted zagrał check do Australijczyka, który
przez dłuższą chwilkę zastanawiał się nad wykorzystaniem spadającego na
ostatnim streecie trzeciego diamonda. W końcu jednak pomysł został zaniechany i
Tony wykonał check behind. Forrest pokazał wówczas pocketa
, który okazał
się wystarczający, aby zgarnąć pulę, nabudować się do 1 260 000 i strącić Guogę
na shorta do 310 000.
|
Kolejnego ogromnego pota
mieliśmy w starciu Marco CrazyMarco Johnsona oraz Justina Bonomo. Bonomo
przed flopem zagrał 3-bet do all-ina w odpowiedzi na open raise Marco z late
position. Bluff z
nie udał się, ponieważ Marco pokazał
. Jednak
szczęście było tego dnia po stronie Justina, który już na flopie złapał swojego
króla. Dalej nie pojawił się żaden ratujący skórę Marco as i ten zakończył swój
udział w turnieju na 33. miejscu. Justin po zgarnięciu pota ważącego około 1
000 000 nabudował się do 2 200 000 zbliżając się poważnie do prowadzącego nadal
w turnieju Grega Fossilman Raymera.
Po chwili znacznie
bardziej zbliżyliśmy się do strefy kasowej tego turnieju, gdy w jednym rozdaniu
poleciało dwóch graczy. Rozpoczął je Kirill Gerasimov open raisem do all-ina za
150 000. Gdy akcja znalazła się Evana McNiffa na buttonie, ten postanowił
izolować shorta kolejnym pushem za 350 000. McNiff jednak nadział się na
okupującego big blinda Davida Bakera, który miał najwięcej żetonów z całej
trójki. Gerasimov najzwyczajniej w świecie kradł z
, które były gorsze od
McNiffa. Obu krótkich graczy dominował jednak David, który pokazał
pocketa
, z którym miał 50% szans na wygraną. Pozostała dwójka miała po
25% na utrzymanie się w turnieju. Gdy na flopie wyłożono
wszystko się
zmieniło. Teraz prowadził Evan, który złapał swoją parę, ale Gerasimov złapał
flush drawa, na którego miał całe 8 outów. Najmniejsze szanse, liczące w
pojedynczych procentach miał David Baker, który miał zaledwie 2 bezpośrednie
outy oraz szanse na runner runner cud w postaci straighta. Ponownie wszystko
się odwróciło na turnie, kiedy to cud zdarzył się u Bakera, ponieważ zobaczył
on dającą mu seta i przywracającą przedflopową sprawiedliwość. McNiff był
pewny wylotki, a Gerasimov miał nadal swoje szanse na kolot. Ostatni street nie
zmienił już niczego w tym rozdaniu. Tam pojawiła się i mieliśmy dwóch graczy
mniej w drodze do kasy. David Baker po tym rozdaniu siedział już bardzo mocny z
1 530 000.
|
W końcu powinęła się noga
Gregowi Fossilman Raymerowi, który nie dał rady ręce Aleca Torelliego i
podwoił jego stan posiadania spadając znacznie poniżej 2 000 000. Alec
rozpoczął raisem z late position, natomiast Greg bronił swojego small blinda.
Na pierwszych trzech streetach spadły
i Alec po checku Grega
kontynuował natarcie za 61 000. Wówczas Raymer postanowił podnieść koszt
zobaczenia karty na turnie do 150 000, na co Torelli zareagował natychmiastowym
all-inem za 325 000. Raymer nie miał innego wyjścia i sprawdził z
mając
oddsy 1:3. Torelli, jak można było się spodziewać, pokazał overparę w postaci
. Po zobaczeniu
na turnie oraz
na ostatnim streecie status quo z
flopa nie uległ zmianie i Alec podwoił swój stack do 970 000. Raymer po tym
ciosie spadł do 1 750 000 tracąc prowadzenie na rzecz Justina Bonomo.
Tuż przed podniesieniem
wielkości stawek w ciemno do 18. poziomu 10 000 / 20 000 i ante 3000, który
miał być ostatnim rozegranym tego dnia, odpadł Nam Le. Na flopie
Nam
znalazł się na all-inie z
i niestety nadział się na
Daniego Sterna,
który miał dwie pary. Na turnie wszystko się odwróciło, ponieważ Le zobaczył
spadającego tam , który dawał mu prowadzenie i szanse na solidny double up.
Gdy Le był już w ogródku i witał się z gąską, krupier niczym sam mistrz grozy
Alfred Hitchcock pokazał na ostatnim streecie, a ten dawał full house
Sternowi i kończył karierę Nama Le w tym turnieju na 30. miejscu. Dani
nabudował się wtedy od 1 250 000 i wskoczył do top 5.
|
Do góry piął się również
ciągle Ted Forrest, który po wyrzuceniu z gry Phila OMGClayAiken Galfonda
nabudował stack do 1 560 000. Ted rozpoczął open raisem do 40 000 z early
position i dostał 3-bet do all-ina za 245 000 od Phila siedzącego na hijacku.
Call był oczywisty, ponieważ Ted miał u siebie rakiety
, które dominowały
Galfonda. Board
nie pozostawiał żadnych wątpliwości i
stawka skróciła nam się do 28 graczy, co oznaczało rozpoczęcie gry na bubble'u.
Chwilkę później Teda
Forresta zobaczyliśmy ponownie w akcji, kiedy to starł się z Tonym G Guogą.
Rozpoczął open raisem do 55 000 z cut offa, a Tony sprawdzał broniąc swojego
big blinda. Na flopie
Guoga posłał check do Forresta, który wziął stos
żetonów wartych 25 000 każdy i postawił Australijczyka na all-inie. Ten poszedł
w głęboki tank. Forrest wówczas zapytał, czy po pęknięciu bubble'a więcej czasu
zostanie dodane do zegarka. Gdy usłyszał negatywną odpowiedź poprosił o
rozpoczęcie mierzenia czasu Tony'emu. Ten nawet nie poczekał na czas start tylko
spasował swoją rękę zostawiając się z zaledwie 133 000 w stacku, co było
najmniejszą ilością żetonów w całym turnieju. Postawił je wszystko kilka minut
później znajdując u siebie
i dostał sprawdzenie od Isaaca Haxtona, który
pokazał znacznie lepsze
. Na flopie
Haxton nadal prowadził, a
Tony był już jedną nogą poza turniejem z przyklejoną nalepką bubble boya.
Jednak ostatnie dwa streety należały już do niego. Turn przyniósł dającego
mu prowadzenie, a żeby nie było żadnych zupełnie wątpliwości, na ostatnim
streecie spadł Kh dający mu seta i podwojenie stacka do 275 000. Haxton wówczas
spadł do 580 000.
W końcu doczekaliśmy się
pęknięcia bubble'a. Wszystko rozegrało się w rozdaniu Aleca Torreliego oraz
Neila Chrissa. Alec rozpoczął open raisem za 50 000 z buttona, natomiast Neil
sprawdził ze small blinda. W pocie znalazł się jeszcze Gred Fossilman Raymer,
który postanowił bronić swojej dużej w ciemno. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i nieoczekiwanie Chriss zaatakował za 100 000. Reymer się
wycofał, natomiast Torelli wziął stos żetonów o wadze 25 000 każdy i wrzucił
ich tyle, aby postawić jurnego Neila na all-inie. Ten sprawdził z
, które
okazały się lepsze od
Aleca. Jednak Torelli miał open ended straight
drawa, który uzupełnił się już na turnie za sprawą spadającej tam . Nie było
już żadnego ratunku dla Chrissa, który był drawing dead. Na riverze spadła
tylko zupełnie formalnie i tym sposobem znaleźliśmy się w kasie!
| Gracze w kasie |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Pierwszą osobą, która
udała się do kasy po odebranie niemal 72 tys. $ nagrody była Vanessa Rousso.
Przed flopem rozdanie rozpoczął Keith Lehr open raisem do 75 000 z early
position. Siedząca na cut offie Vanessa zagrała wówczas 3-bet do all-ina za 350
000. Została sprawdzona i pokazała pocketa
, który miał się obronić
przeciwko
Lehra. Flop
był całkiem bezpieczny dla Rousso. Gdy na
turnie spadła , liczba outów Keitha powiększyła się o wszystkie znajdujące
się w talii kiery, ponieważ złapał on drawa do koloru. Jednakże to nie flush
był powodem przegranej Vanessy w tym coin flipie, ale spadający na ostatnim
streecie , który dał Lehrowi top parę i cały stack Vanessy.
Chwilkę później na
all-inie znalazł się ponownie Toony G Guoga i... ponownie zaliczył double upa!
Tym razem po open raise Matta Marafiotiego z middle position do 55 000, Tony
zagrał 3-bet do all-ina za 183 000 z
. Został sprawdzony i okazało się, że
musi szukać pomocy na boardzie przeciwko pocketowi
. Pomoc ponownie spadła
dwukrotnie, ponieważ już na flopie
Tony miał tripla. Dalej poleciały
już nieistotne zupełnie na turnie oraz
na riverze i Guoga cieszył się z
podwojenia do 400 000.
|
Mat odbił sobie stratę
podwójnie chwilkę później, gdy zakończył karierę J. C. Trana w tym turnieju. Po
open raise Trana z early position do 105 000, Matt zagrał raise do 700 000 z
cut offa skutecznie izolując J. C. Ten sprawdził z Qs Jh i nadział się na
totalnie go dominujace
. Już na flopie
było praktycznie wszystko
jasne. Teraz Tranowi mógł pomóc tylko i wyłącznie runner runner cud w postaci
dwóch pików na turnie oraz riverze, które dałyby mu flusha. Tak się nie stało.
Na czwartym streecie spadła , natomiast ostatnią kartą była
, która dawała
Mattowi full boat. Po tym rozdaniu Marafioti nabudował się do 1 050 000, a Tran
poszedł po odbiór niemal 72 tys. $ nagrody za zajęcie 26. miejsca w turnieju.
Pod koniec dnia przy
kasie zrobiła się dość spora kolejka, ponieważ gracze odpadali jeden po drugim.
Następnym nieszczęśliwcem był sam Sorel Mizzi, który stanął do bardzo
popularnego tego dnia coin flipa
przeciwko
Davida Bakera. Na flopie
Sorel był jeszcze całkiem bezpieczny, ale po zobaczeniu turna
,
znajdował się jedną nogą poza turniejem. Żeby nie było żadnych wątpliwości, na
ostatnim streecie spadł , który dał Davidowi dwie top pary i wyrzucił Sorela
na 25. miejscu z prawie 72 tys. $ incomu. David Baker po tej akcji nabudował
się do pięknych 2 300 000, które stanowiły wówczas drugą siłę w turnieju.
Ostatnim graczem, który
pożegnał się z eventem tego dnia był David The Dragon Pham. W dosłownie
ostatnim rozdaniu wieczoru postanowił podnieść nieco swój stan posiadania przed
dniem trzecim i zagrał shove z middle position za 320 000 trzymając tylko
. Nie spodziewał się jednak, że ktokolwiek sprawdzi ten akt agresji, a
jednak. Dostał sprawdzenie od Matta Marafiotiego, który mógł mieć tylko monster
handa. Takiego też miał - odsłonił bowiem cowboye
. Ma flopie
zrobiło się bardzo ciekawie, ponieważ David złapał open ended straight drawa.
Oczywiście miał tylko 6 outów, z tego względu, że dwa siedziały u Davida. Dalej
nic się już jednak nie zmieniło. Na turnie spadła blank , natomiast ostatnią
kartą wyłożoną tego wieczoru był na riverze. David The Dragon Pham
skończył na 24. miejscu w turnieju z nagrodą niespełna 72 tys. $, a Marafioti
nabudował się do 1 030 000.
| Gracze pozostali po 2. dniu zmagań |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP – Event #3 review – dzień 1
- WSOP – Event #2 review – dzień 2 – część I
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część III
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część II
- WSOP 2009: Ponad 6000 graczy na starcie eventu #4, a wśród nich Nazgul
- WSOP: Event #1 - Andrew Cohen zdobywcą pierwszej bransoletki
- Team PokerStrategy.com w Las Vegas - pierwszy update
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część I
- 40 000 $ Event Dzień 1: PokerNoob oraz Morgoth za burtą
- WSOP – event #1 – dzień 1
- Peter Eastgate Mistrzem Świata
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
ar myG = new glossaryHint(); myG.init(
var myG = new glossar
