Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP – Event #2 review – dzień 2 – część I

Pogrom leaderów w Amazon Room Rio Casino & Hotel w Las Vegas. Fitoussi poza turniejem, a Moneymaker ledwie żywy!


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

WSOP banner


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Istnym pogromem
prowadzących rozpoczął się 2. dzień zmagań eventu #2 40th Annual No-Limit Hold'em
z wpisowym 40 000 $. Ani Bruno Fitoussi ani Chris Moneymaker nie utrzymali
się na szczycie. Obaj zaliczyli mniej lub bardziej drastyczne spadki i przestali
się liczyć w walce o prowadzenie w turnieju. Początek z całą pewnością należał
do Justina Bonomo oraz Tony'ego G, którzy grali świetne partie i byli przez
cały czas widocznymi postaciami.

Dzień rozpoczął się w
sile 89 graczy, którym udało się przetrwać trudy najdłuższego, pierwszego dnia
turnieju. Sesja druga miała być już krótsza. Jasno określone zasady mówiły, że
walka zakończy się wraz z ostatnim rozdaniem 18. poziomu stawek w ciemno albo
gdy na polu walki pozostanie 18 graczy. Pomimo skrócenia gry o 2 godziny,
obserwatorzy nie mogli narzekać na brak emocji, których bała cała masa.

40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER
EVENT #2 40 000 $ ANNUAL NO - LIMITl HOLD'EM

Graczy: 201 Buy - In: 40 000 $ Pula  Nagród: 7 718 400 $
Miejsc w  kasie: 27 Dla zwycięzcy: 1 891 012 $



Dzień II
Graczy na starcie: 89
Graczy pozostało: ???

Zaczęli przy 11. poziomie
stawek w ciemno 2500 / 5000 i ante 500. Jeszcze gracze dobrze nie zdążyli się
rozsiąść, a jeden z nich musiał wstawać po oddaniu swojego stacka. Ten dzień bardzo
szybko się skończył dla zdobywcy dwóch bransoletek WSOP Billa Chena, który
wszedł all-in za 85 000 przed flopem z pocketem Td Ts. Nadział się niestety na Marka Seifa. Board 6d nie zmienił niczego w układzie sił i
Seif, który również ma na swoim koncie dwie bransoletki WSOP, zgarnął pota
budując się do 590 000.

Pham
David 'The Dragon' Pham

 

Kolejnym graczem, który
bardzo szybko zakończył swoją karierę w tym turnieju był Barry Schwartz, który
swoim stackiem oscylującym w okolicach średniej turniejowej, czyli 200 000
dosponsorował Davida The Dragon Phama. Obaj gracze zaczynali z mniej
więcej identyczną ilością żetonów, ale David miał kilka tysięcy więcej w
stacku. Po serii raise'ów i re-raise'ów obaj gracze znaleźli się na all-inach .
David pokazał cowboye , które okazały się dominować Schwartza. Na
flopie Barry'emu zapaliło się niewielkie światełko nadziei, ponieważ
liczba jego outów wzrosła teraz do 5. Jednak dalej nic się już nie zmieniło i
po zobaczeniu na turnie oraz 4s na ostatnim streecie, Barry musiał pożegnać
się z marzeniami o cashu w tym evencie. David The Dragon Pham nabudował
się wówczas do poziomu 380 000.

Już od samego początku
dużo grał Greg Raymer, który zaczynał dzień w okolicach średniej turniejowej.
Budowanie swojego stacka rozpoczął od wyrzucenia z gry Hoyta Corkinsa. Na
flopie 7s w pocie znajdowało się około 30 000. Wówczas Hoyt postanowił
zagrać all-in za 100 000, który był dość poważnym overbetem. Raymer
nieoczekiwanie sprawdził, aby zobaczyć z open ended straight drawem u
Corkinsa. Raymer pokazał jednak lepsze Js z gutshot straight drawem
odbierając tym samym 2 outy Hoytowi. Na turnie pokazała się , która dała open
ended straight drawa Raymerowi, natomiast Kd na ostatnim streecie uzupełnił
sekwens i nabudował Grega do 370 000.

Duthie
John Duthie

 

Kolejnym weteranem
turniejowych salonów, który musiał zweryfikować swoje plany dotyczące kaski z
tego turnieju był zwycięzca Ladbrokes Poker Million z 2000 r. John Duthie.
Wszystko rozegrało się na wojnie blindów, akcja foldem znalazła się u
siedzącego na small blindzie Franka Kassela'ego, a ten zaatakował za 17 500.
John postanowił podnieść koszt zobaczenia flopa 3-betem. Został sprawdzony i na
flopie spadły Js 4s. Kassela wówczas wypalił momentalnie bet za 125 000
stawiając tym samym Duthiego na all-inie. Brytyjczyk postanowił sprawdzić z
pocketem Td . Okazało się, że jest znacznie lepszy od Franka. Wszystko
zmieniło się na turnie, gdzie spadła zabójcza 8c dająca seta Kassela'emu. River
pokazał tylko blank i było po Johnie. Frank natomiast nabudował się do 497
000.

Passę szybkich wyjść
przerwało dopiero grube rozdanie, jakie rozegrali między sobą dwaj niezwykle
utalentowani młodzi gracze, Michael DeMichele oraz Sorel Mizzi. Z under the gun
rozpoczął open raisem do 12 500 Mizzi, który następnie sprawdził 3-bet do 29
000 od siedzącego na middle position Michaela. Pierwsze trzy streety przyniosły
bardzo ciekawy board w postaci 8c 4s. Pierwszy w kolejce Mizzi
nieoczekiwanie zaatakował za 40 000. Michael postanowił sprawdzić i na turnie
pojawiła się . Mizzi wówczas uderzył po raz wtóry, kładąc za linią 90 500.
DeMichele ponownie sprawdził i na riverze spadła dająca obu graczom full boat
na boardzie 4h. Wówczas Sorel wszedł za wszystko, czyli 170 000. Michael
sprawdził i bardzo szybko przesunął swoje karty twarzami w dół do mucka, gdy
zobaczył u Sorela rakiety . Po tym bardzo grubym rozdaniu Sorel Mizzi
nabudował swój stack do 700 000 wdzierając się przebojem do samej czołówki
turnieju. DeMichele, który radził sobie bardzo dobrze pierwszego dnia i grał
naprawdę dobrze, spadł teraz do zaledwie 100 000.

Matusow
Mike 'The Mouth' Matusow

 

W stawce ciągle znajdował
się Mike The Mouth Matusow, który dał znać o sobie wyrzucając ze stawki
Amita Makhiję. Wszystko rozegrało się na flopie . Amit amak316 Makhija
zagrał all-in za swoje ostatnie 70 500, na co Mike Matusow przesunął również
wszystkie swoje żetony na środek stołu izolując skutecznie Amita. Tony G, który
również znajdował się w tym rozdaniu pokornie spasował i Amit pokazał z
gutshot straight drawem przeciwko rakietom Mike'a. Na turnie spadła ,
natomiast na ostatnim streecie utrzymała prowadzenie Mike'a i podbudowała
jego stack do 235 000.

Tuż przed podniesieniem
blindów do 12. poziomu 3000 / 6000 i ante 500, niemałego hita dostał jeden z
prowadzących na początku dnia, mistrz świata z 2003 r. Chris Moneymaker. Na
flopie 4h zagrał on bet za 30 500 i dostał sprawdzenie od Matta adz124
Marafiotiego oraz Alexa Jacoba. Gdy na turnie pojawiła się , Moneymaker
stuknął w stół do Matta, który checkiem przekazał pałeczkę Jacobowi. Ten
postanowił zaatakować za 75 000. Chris dość szybko sprawdził, natomiast
Marafioti uciekł z rozdania. Na ostatnim streecie spadła Ts i Chris ponownie
zagrał check. Alex wówczas zażyczył sobie opłaty w wysokości 137 000 za
pokazanie swoich kart. Moneymaker był zdegustowany. Poszedł w głęboki tank i w
końcu zapytał swojego przeciwnika, czy w razie folda, ten pokaże karty. Nie
doczekał się żadnej reakcji ze strony Jacoba i postanowił podniesionym głosem
dać znać o swojej obecności - Hallo! - Ponownie nie doczekał się żadnej
reakcji. Wtedy usiadł tak, aby mieć swojego rywala vis a cis i wpatrywał się w
niego, jak ciele w malowane wrota. Ciągle nada. W końcu postanowił zrzucić
swoją rękę zostawiając sobie 665 000 w stacku. Jacob po tym rozdaniu miał na
swoim koncie 470 000.

Brunson
Doyle Brunson

 

Tuż po krótkiej przerwie
spowodowanej podniesieniem blindów do 12. poziomu, z turniejem pożegnał się
Doyle Dolly Brunson. Ostatnie rozdanie jednego z najznamienitszych
postaci współczesnego pokera rozpoczął open raisem do 12 500 Matt Marafioti.
Gdy akcja znalazła się u Brunsona, ten postanowił zagrać 3-bet do 62 500,
zostawiając sobie tylko jeden żeton o nominale 1000 przed sobą. Nie wiadomo,
czemu na służyć takie zachowanie. Nie wiedział tego również Matt, który z
miejsca zażądał ostatniego żetony Doyla przed flopem robiąc kolejny re-raise. Dolly
nie miał wyjścia i musiał dorzucić z . Marafioti pokazał pocketa Ts , który chciał się obronić na boardzie. Flop przyniósł 6s 8c, które okazały
się całkiem bezpieczne dla dziesiątek Matta. Kuriozalnie, spadająca na turnie Td, która dała seta Marafiotiemu, zwiększyła liczbę outów Brunsona do 8 z open
ended straight drawem. Ten jednak nie doczekał się uzupełnienia na ostatnim
streecie, gdzie pojawiła się 6c. Tym sposobem Doyle musiał opuścić swoje
miejsce przy stole, natomiast Matt nabudował się do 540 000.

Po dość dotkliwej wpadce
pod koniec pierwszego dnia turnieju, do żywych powrócił Antonio The Magician
Esfandiari. Po walce na stacki z Russellem Rosenblumem, Antonio nabudował
się do 360 000. Wszystkie żetony obu graczy znalazły się na środku stołu już na
bardzo ciężkim flopie . Antonio pokazał pocketa , z którym trafił
seta na pierwszym streecie, a Rosenblum miał nadzieję na baby flusha z
pockecikiem 4h. Żaden trefl jednakże nie zawitał już dalej na boardzie. Turn
przyniósł bezpieczną dla Antonio , natomiast kamień z serca spadł mu wraz z
na ostatnim streecie. Dla Russella to rozdanie oznaczało pożegnanie się ze
wszystkimi żetonami.

Townsend
Brian Townsend

 

Ogromnego pota
wygenerowali Brian Townsend oraz Mark Seif. Obaj gracze mieli dość pokaźne
stacki przy swoim stoliku i ich starcie należało do największych w całym
turnieju dotychczas. Rozpoczął je jednak Johannes Strassmann open raisem do 16
000 z hijacka. Gdy akcja foldem dotarła do siedzącego na buttonie Seifa, ten
postanowił zagrać 3-bet do 41 000. Po spasowaniu gracza na małej w ciemno,
wszyscy czekali już tylko na decyzję Briana Townsenda z dużej w ciemno. Ten nie
zastanawiając się długo zagrał czwarty bet do 100 000 total. To bardzo
skutecznie zniechęciło Strassmanna, ale wcale nie przestraszyło Seifa, który
wykonał sprawdzenie z pozycji, czekając dobrego flopa. Tam spadły 7s i
Brian kontynuował natarcie za 86 000. Seif sprawdził, po czym krupier pokazał
obu graczom na turnie. Tutaj żaden gracz nie zdecydował się na dalsze
budowanie i tak już wielkiego pota, co poskutkowało szybkim pojawieniem się 3d na ostatnim streecie. Wtenczas Brian postanowił zaatakować potężnym betem za
295 000 zostawiając się z paroma żetonami w zanadrzu. Seif począł tankować
swojego rywala dość mocno i w końcu zdecydował się na sprawdzenie. Townsend
pokazał mu , które wystarczyły, aby zmuckować karty Marka twarzami w dół
do stołu. Po tym piekielnie grubym rozdaniu Mark spadł do zaledwie 155 000,
natomiast Brian nabudował się do 950 000, które dawały mu oczywiste prowadzenie
w turnieju.

Prowadzenie Briana nie
trwało jednak długo, ponieważ kilka minut później mieliśmy kolejne grube
rozdanie, w którym starli się Lex RaSZi Veldhuis z Michaelem DeMichele.
Ten drugi wyraźnie dzisiaj pechowy spadł do około 300 000 w stacku. W końcu
zobaczył u siebie rakiety , z którymi znalazł się all-in na boardzie 8c . Lex tylko na to czekał już od flopa, ponieważ w jego ręce znajdowały
się z immortal karetą. Po zgarnięciu pota ważącego ponad 600 000,
Veldhuis jako pierwszy gracz 40th Annual No-Limit Holdem przekroczył
granicę 1 000 000 w stacku. Michael natomiast musiał odejść od stolika.

Rast
Brian Rast

 

Turniejowa czołówka
poczęła się dość poważnie zagęszczać, gdy do grona graczy bliskich
siedmiocyfrowemu stackowi dołączył po dwóch szybkich suckoutach Brian Rast.
Najpierw, starł się z prowadzącym na początku dnia Bruno Fitoussim. Wszystkie
żetony Rasta poszły w ruch na turnie, gdzie board pokazywał . Rast
miał , które miały niewielkie szanse na wygranie z Bruno. Jednakże
od czego jest łaskawość dealera, który na ostatnim streecie pokazał podwajającą
board , która dała obu graczom identyczne dwie pary i Brian wygrał lepszym
kickerem. Po tym rozdaniu nabudował się do ponad 800 000, zrzucając Fitoussiego
do poziomu 200 000. W dosłownie kolejnym rozdaniu Rast wyrzucił z gry Dave'a Devilfish
Ulliota, który zagrał all-in przed flopem za 100 000. Brian poczuł moc z
pocketem i postanowił sprawdzić. Nadział się jednak na cowboye
Ulliota, który teraz czekał na board, aby odebrać dwukrotną wartość swojej
inwestycji. Niestety nie doczekał się pozytywnego załatwienia sprawy, ponieważ
już na flopie Brian złapał swoją siódemkę do seta i po blank turnie i
riverze pozbył się shorta z turnieju. Po tym rozdaniu na jego koncie znajdowało
się już 910 000, co starczało na 3. miejsce w klasyfikacji. Poker is fun!

Kilka minut przed
przerwą, Brian Rast przekroczył siedmiocyfrową wartość stacka budując się do 1
015 000. Wszystko za sprawą kolejnego suckouta. Aż głupio to powiedzieć, ale
Rast chociaż nie jest złym graczem, to jednak miał więcej szczęścia niż rozumu.
Tym razem sprawdził push Josha Arieha za parę groszy z i nadział się na . Już na flopie spadła upragniona dama. Na turnie było totalnie
po wszystkim, ponieważ tam krupier wyłożył kolejną damę w postaci . Arieh
miał jeszcze szansę na gutshot straighta, ale zamiast niego dostał zupełnie
niepotrzebnego w tych okolicznościach przyrody , który dawał mu dwie pary.

Singer
David Singer

 

W walce na coolery odpadł
również weteran WSOP związany z Full Tilt Poker David Singer. Wszedł all-in
przed flopem z i nadział się na Chance'a Walkera. Board 7s 6d niczego już tutaj nie zmienił i Singer musiał opuścić swoje miejsce przy
stoliku.

Tuż po zakończeniu
przerwy i podniesieniu blindów do 13. poziomu 4000 / 8000 i ante 1000, poważny
cios zaliczył Antonio The Magician Esfandiari. Humberto Brenes
postanowił zagrać all-in za 140 000 przed flopem z Ad Kd i dostał akcję u
Antonio, który pokazał . Na flopie 3c Brenes trafił swojego króla,
ale groteskowo liczba outów Esfandiariego wzrosła do czterech, ponieważ teraz
szukał dziesiątki, która uzupełniłaby gutshot straight drawa. Na turnie pojawił
się dający tripla Humberto, natomiast na ostatnim streecie obserwowaliśmy
blank . Brenes po tym rozdaniu nabudował się do 295 000, a Esfandiari spadł
do 185 000.

Chwilkę później Antonio
miał już wolną rękę, ponieważ stracił wszystkie żetony. Akcja foldem dotarła do
siedzącego na small blindzie Esfandiariego, który zobaczył u siebie i
postanowił zagrać raise za 27 000 do broniącego dużej w ciemno Chrisa
Moneymakera. Ten po spoglądnięciu w swoje karty zaanuncjował 3-bet do 85 000.
Esfandiari oczywiście nie czekał zbyt długo i zagrał all-in za swoje ostatnie
140 000. Moneymaker wykonał flat call i na nieszczęście Antonio pokazał
dominujace . Już na flopie zrobiło się bardzo nieciekawie dla
Esfandiariego, któremu został tylko runner runner cud po zobaczeniu 2c 9s .
Na turnie wyłożono i pierwsza część cudu została spełniona. Teraz potrzeba
było tylko dziesiątki albo aż dziesiątki. Ta niestety nie zagościła na
boardzie, a ostatnią kartą, jaka dotyczyła Magika w tym turnieju była
blank 6s. Moneymaker odbudował nieco stack i zasiadał teraz z 685 000.

Seif
Mark Seif

 

Po wielkiej wpadce z
Brianem Townsendem, Mark Seif znalazł się na shorcie. W końcu został zmuszony
do zagrania o wszystko przed flopem. Po open raise Chada Batisty do 22 000 z
middle position akcja znalazła się u Marka, który posłał na środek stołu swoje
ostatnie 210 000. Sprawdził go jednak nie Batista, ale siedzący na big blindzie
Isaac Haxton, który wylegitymował się pocketem Td Ts. Seif musiał teraz znaleźć
pomoc na flopie ze swoimi . Flop pokazał i okazał się całkiem
bezpieczny dla pocketa Haxtona. Gdy na turnie pojawiła się liczba outów
Marka została ograniczona do zaledwie 4 na gutshot straight drawa. Tradycyjnie
tego dnia gutshot nie wpadł i 6c na ostatnim streecie pozbawiła Seifa
wszystkich złudzeń, co do tego eventu. Pierwszy z chipleaderów poprzedniego
dnia właśnie pożegnał się z turniejem. Po zgarnięciu dość sporej puli, Isaac
nabudował się do 530 000.

Po chwili byliśmy
świadkami starcia trzech zawodników wagi ciężkiej Phila OMGClayAiken Galfonda,
J. C. Trana oraz Justina Bonomo, którzy mieli jedne z największych stacków w
całym turnieju. Wszystko zaczęło się od Galfonda, który otworzył z middle
position za 18 000. Siedzący tuż obok nieco Tran zdecydował się na sprawdzenie,
to samo uczynił  Bonomo, który był
oddalony o dwie pozycje od Trana. Już w tym momencie w pocie znajdowało się 74
000. Na pierwszych trzech streetach spadły 8c i tutaj cała trójka zgodnie
stuknęła w stół bez budowania pota. Na turnie pojawiła się 6s i wtedy się
zaczęło. Galfond pokusił się o spóźniony continuation bet za 48 000, który
został momentalnie sprawdzony przez Trana, to samo uczynił Justin i teraz pot
liczył sobie już 218 000 wysokości. River przyniósł , która kompletowała
potencjalnego flusha. Phil pomyślał przez około 10 sekund i zdecydował się na
check, to samo posunięcie wykonał Tran, który również wziął dla siebie około 10
sekund. Bonomo natomiast dźwignął 5 zielonych żetonów i zagrał bet za 125 000.
Galfond poczekał chwilkę i postanowił zrzucić, to samo wykonał Tran i pot
powędrował do Justina, który teraz miał na swoim koncie 1 285 000, co pozwalało
mu cieszyć się z prowadzenia w turnieju. Galdond spadł do 800 000, natomiast J.
C. został z tylko 320 000.

W poważne kłopoty wpadł
Mike The Mouth Matusow, który podwoił stan posiadania Keitha Lehra. Na
boardzie 8c stacki obu graczy znalazły się na środku stołu. Mike
pokazał 9x 7x z dwoma parami, które jednak nie dawały rady pocketowi 8x 8x z
setem Lehra. River przyniósł , która przy braku trefli u obu graczy nie mogła
zmienić tutaj niczego. Lehr w ten sposób nabudował się do 350 000, natomiast
Matusow spadł do 165 000.

Ivey
Phil Ivey

 

Chwilkę później z
turnieju odpadł kolega Mike'a z Team Full Tilt Phil Ivey, który nie przetrwał
konfrontacji z Sorelem Mizzim. Po limpie Davida WhooooKidd Bakera z
middle position, Humberto Brenes zdecydował się na raise do 26 000. Wówczas
krótki już bardzo Ivey zagrał all-in za 84 000. Gdy akcja dotarła do siedzącego
na small blindzie Mizziego, ten zagrał 4-bet do 150 000 izolując skutecznie
Phila z pocketem . Ivey pokazał , które szukały pomocy na boardzie w
tym coin flipie. Board 6s w żaden sposób nie pomógł Iveyowi, który
musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku. Mizzi zgarniając cały stack gwiazdy
Full Tilt Poker nabudował stack do 760 000.

Blindy ponownie poszły w
górę. Teraz na 16. poziomie gracze płacili 5000 / 10 000 i ante 1000. Wtedy też
ostatnie swoje rozdanie rozegrał jeden z weteranów pokera, posiadacz trzech
bransoletek WSOP Chau Giang. Zagrał on all-in przed flopem z pocketem Ts i
dostał call od Matta adz124 Marafiotiego, który pokazał szukające pomocy
na boardzie . Tym razem pocket nie
przetrwał. Już na flopie 9s Matt złapał swojego outa i nie oddał
prowadzenia przez ostatnie dwa streety, gdzie widzieliśmy 3c na turnie oraz na riverze. Marafioti po tym rozdaniu nabudował się do około 700 000.

Dziesiątki zobaczyliśmy
ponownie w race, gdy Emil Patel zdecydował się powalczyć na stacki z Brianem
Twonsendem. Emil otworzył za 43 000 przed flopem z early position i akcja
foldem przebiegła szybko wokół stołu zatrzymując się u Twonsenda, który
zaanuncjował all-in za ponad 1 000 000 pokrywając spokojnie stack Patela. Ten
sprawdził z i musiał dostać parę na boardzie, aby myśleć o podwojeniu i
dalszej grze. Brian bowiem pokazał popularnego ostatnio pocketa Ts. Niestety
dla Emila, już na window card pokazała się Td dająca seta Townsendowi, a za nią
i 3c. Światełko nadziei pojawiło się u Emila na turnie wraz z wyłożeniem ,
która dawała mu gutshot straight drawa. Jednak tradycyjnie tego dnia tego typu
drawy nie znajdowały uzupełnienia na ostatnim streecie i po zobaczeniu na
riverze, Patel musiał pożegnać się z marzeniami o pieniądzach w tym evencie. Po
wygraniu ważącego ponad 800 000 pota, Brian Twonsend przejął pałeczkę
chipleadera prowadząc wyraźnie ze stackiem wysokim na 1 530 000.

Raymer
Greg 'Fossilman' Raymer

 

Miarowo, ale bardzo
konsekwentnie swój stack budował Greg Fossilman Raymer. Jego taktyka
polegała chyba na likwidowaniu shortów, ponieważ na nich zarabiał najwięcej.
Kolejnym graczem, który padł po konfrontacji z Raymerem był sam Huck Seed,
który zagrał open shove przed flopem za 70 000 z buttona i dostał call od
Grega, który pokazał . Sprawdzenie okazało się bardzo dobre, ponieważ
Reymer był z przodu przeciwko 6c Seeda. Board minął obu
graczy i Greg zgarnął cały stan posiadania Seeda na king high. Po tym rozdaniu
na jego koncie znajdowało się już 538 000.

Dalej zobaczyliśmy
klasycznego już dzisiaj coin flipa z pocketem dziesiątek w roli głównej. Po
otwarciu przez Briana Townsenda z early position do 28 000, Mike The Mouth Matusow
postanowił zagrać all-in za ponad 110 000. Brian dołożył brakujące 88 000 z
pocketem Ts, które pragnęły się utrzymać przeciwko Matusowa. Tym razem
się nie udało, już na window card zobaczyliśmy Js, który dał Matusowowi
upragnioną parę. Dalej nic już nie zmieniło układu sił i po wyłożeniu 7s 6d na reszcie boardu Mike cieszył się z podwojenia do 205 000. Townsend
natomiast spadł do 1 470 000, co raczej nie ruszyło go specjalnie. Szczęście
Mike'a skończyło właśnie na wygranym race z Brianem. Po chwili The Mouth był
już poza grą. Tym razem akcja foldem przeszła do siedzącego na small blindzie
Mike'a, który postanowił zaatakować raisem do 25 000 dużą w ciemno położoną
przed rozdaniem kart przez Keitha Lehra. Ten jednak odpłacił się pięknym za
nadobne Matusowowi stawiając go na all-inie. Mike sprawdził z pocketem ,
który chciał się utrzymać w race przeciwko Td Keitha. Na pierwszych trzech
streetach spadły całkiem bezpieczne dla Mike'a 4h. Gdy na turnie pokazał
się , Szanse Lehra nieco wzrosły, ponieważ dostał on gutshot straight drawa.
Ale to nie sekwens był powodem odejścia Mike'a, ale spadający na ostatnim
streecie , który dał top parę Keithowi i cały stack Matusowa. Tym sposobem
Lehr nabudował się do około 600 000, a Mike musiał odejść od stołu.

Powinęła się noga
Sorelowi Mizziemu, który podwoił stan posiadania Nama Le. Na boardzie Jx 9x 8x
Nam sprawdził all-in Sorela, który pokazał Qx Jx z top parą i gutshot straight
drawem. Le jednakże miał już gotowy sekwens z 7s Ts. Dalej nic się nie zmieniło
i Nam nabudował stack do 700 000, zostawiając Sorela z zaledwie 300 000 w
stacku.

Fitoussi
Bruno Fitoussi

 

Bruno Fitoussi
rozpoczynał dzień 2. zmagań z największym stackiem. Po niecałych 5 godzinach
gry nie było go już w stawce. Nie szło mu tego dnia zupełnie. Tracił coraz to
większe ilości żetonów w totalnie idiotycznych rozdaniach, które statystycznie
powinien wygrywać, ale rywal przeważnie dobierał do jakiś dziwnych układów,
albo najzwyczajniej w świecie miał monstera. Tym sposobem Fitoussi znalazł się
na shorcie w strefie, kiedy gra się już za wszystko przed flopem. To właśnie uczynił
znajdując u siebie . Niestety dla niego, znalazł akcję u Briana Rasta,
który pokazał . Board 7s nie pomógł w żaden sposób Bruno,
który przegrał z dwoma parami i ace kickerem Briana. Rast po tym rozdaniu nadal
miał na swoim koncie około 1 000 000 w żetonach.

Do grona milionerów
dołączył również Matt Glantz, który zagrał około 300 000 ze stacka Evana
McNiffa. Evan już na początku miał dość spore kłopoty, ale udało mu się
odzyskać nieco ze swojego potencjału. Teraz ponownie kłopoty wróciły i to w
jeszcze większym stopniu nić miało to miejsce wcześniej. Wszystko rozegrało się
na ostatnim streecie, gdzie board pokazywał Js 6c. Evan zagrał check
do Matta, który zaatakował za 183 000 w pota ważącego około 300 000. McNiff chwilkę
się zastanowił i w końcu stwierdził, że call będzie dobrą inwestycją. Pomylił
się, Glantz pokazał bowiem 9s z trafionym już na flopie setem, co
wystarczyło, aby zgarnąć pulę i nabudować się do 1 125 000. Evan natomiast
został z zaledwie 220 000 w stacku.

Guoga
Tony G. Guoga

 

Mniej więcej w tym samym
czasie z turniejem pożegnał się Bobby Suer, który padł pod siłą ręki Tony'ego G
Guogi. Ostatnie rozdanie Suera rozpoczął James Mackey open raisem  z middle position. Gdy akcja znalazła się o Tony'ego
G, ten zagrał 3-bet do all-ina za 260 000 z cut offa. Sprawdził go tylko Suer,
który okupował pozycję na small blindzie, natomiast Mackey wycofał się po tej
akcji. Guoga miał , które dominowały Bobby'ego. Na boardzie 3d 2d obaj gracze złapali kolor, ale z nutsem nadal silniejszy był Guoga. Tym
sposobem Bobby stracił cały swój stan posiadania, a Tony G nabudował się do 442
000.

Porządnego kopa, który
wyniósł go na szczyt klasyfikacji dostał Greg Fossilman Raymer. W jednym
z ostatnich rozdań przed zbliżającą się wielkimi krokami przerwą obiadową Chad
Batista stwierdził, że dobrą inwestycją będzie włożenie całej swojej ciężko
zarobionej przez 14 poziomów blindów kasy na flopie 2d . Pomylił się
jednak, ponieważ było to wyrzucenie kasy w błoto. No może nie w błoto, ale w
odmęty stacka Grega Raymera, który sprawdził z pocketem 8c. Call okazał się
być wyśmienity, ponieważ Batista semi bluffował z i flush drawem. Na
dwóch ostatnich streetach nic już nie uległo zmianie. Turn przyniósł blank ,
natomiast river . Tym sposobem Batista pożegnał się z turniejem, a Raymer
nabudował do ślicznie wyglądających 1 300 000.

Po powrocie z przerwy
obiadowej, Raymer nie odpuszczał. Tym razem był powodem odejścia z gry Jamesa Mig.com
Mackeya. Po podniesieniu blindów do 15. poziomu 6000 / 12 000 i ante 2000
Greg zmusił do wejścia za wszystko Mackeya jeszcze przed flopem. James pokazał , które okazały się zdominowane przez Grega. Board w żaden sposób
nie był w stanie uratować skóry młodego prosa i po zgarnięciu całego jego
stacka, Raymer nabudował się do 1 660 000.

Ponownie w akcji, i to
jakiej akcji, zobaczyliśmy Tony'ego G, który starł się na wojnie blindów w
Justinem Bonomo. Akcja foldem dotarła do siedzącego na small blindzie Guogi,
który zaatakował dużą w ciemno Justina raisem do 32 000. Bonomo sprawdził i na
pierwszych trzech streetach spadły . Tony bez żadnych oporów zagrał
wówczas continuation bet w wysokości 35 000. Justin sprawdził licząc na dalsze
wahanie Australijczyka i na turnie pojawiła się . Tutaj faktycznie Guoga
stuknął w stół, ale Bonomo zaatakował i po jego check behind na riverze pokazał
się . Wtenczas Tony uderzył potężnie za 75 000. Justin zawiesił się na dobrą
chwilkę. W końcu stwierdził, że Guoga nie żartuje i faktycznie ma nutsa.
Spasował. Na to Tony G pokazał mu swój układ zagrany jak nutsa. Wszyscy gracze
przy stoliku zareagowali na widok 6d 2s wielkim WOW! Po tym pięknym
bluffie, Tony G Guoga nabudował się do około 500 000, natomiast Justin spadł do
1 270 000.

Bonomo
Justin Bonomo

 

Chwilkę później Bonomo
poleciał ponownie nieco w dół, gdy jego kosztem swój stan posiadania podwoił
Phil OMGClayAiken Galfond. Siedzący na hijacku Phil zagrał open raise do
28 000 i dostał 3-bet do 100 000 od Justina, który okupował pozycje na small
blindzie. Galfond nie zastanawiał się wtenczas zbyt długo i zagrał 4-bet do
all-ina za ponad 200 000. Justin nie miał innej możliwości, jak tylko sprawdzić
z oddsami niemal 1/3. Phil pokazał wówczas , które okazały się dominujące
w starciu z Js Justina. Już na otwarciu zobaczyliśmy , który ustawiał całą
rozgrywkę po myśli gwiazdora najwyższych stawek na Full Tilt Poker. Reszta
boardu była również bardzo bezpieczna i po zobaczeniu 3d Phil odebrał
ze stołu 460 000. Justin spadł wtedy do 1 150 000.

W turnieju nadal grał
Sami LarsLuzak Kelopuro, który również znany jest z gry na najwyższych
stawkach Full Tilt Poker. Tym razem zobaczyliśmy go w starciu z Alanem Sassem.
Sami otworzył za 31 000 przed flopem i dostał 3-bet od Alana do 75 000, na
który zareagował all-inem. Sass sprawdził z pocketem 8x 8x i nadział się na Samiego. Już na flopie 6d 3d wszystko się niemal wyjaśniło. Alan miał
jeszcze mgliste szanse na runner runner cudowną karetę, które rozmyły się po
wyłożeniu na turnie. Wtedy był już drawing dead. Pojawienie się 4h na
ostatnim streecie było już tylko formalnością i Sami LarsLuzak Kelopuro
podwoił stan posiadania do 370 000. Sass natomiast spadł do 235 000.

Świetnie radził sobie
Sorel Mizzi, który zabrał ważącego 840 000 pota Frankowi Kassela'emu. Przed
flopem Mizzi grał open raise z middle position do 28 000 i dostał flat call od
Franka, który siedział na late position oraz od broniącego małej w ciemno
Daniego Ansky Sterna. Na pierwszych trzech streetach pokazały się i Stern stuknął w stół do Mizziego, który kontynuował natarcie za 66 000.
Wtedy Kassela poczęstował go raisem do 175 000. Dani stwierdził, że pchanie się
pomiędzy wódkę, a zakąskę nie wróży niczego dobrego i zrzucił swoją rękę. Fold
był jak najbardziej dobry, ponieważ Mizzi postanowił zagrać na stacki. Kassela
po chwili namysłu zdecydował się na sprawdzenie z pocketem 8c i gutshot
straight drawem. Nie wiadomo, na co liczył Frank, ale wiadomo, że nadział się
na Td u Sorela, który teraz miał już dwie pary. Turn przyniósł tylko blank , natomiast dzieła zniszczenia dokonała spadająca na riverze Ts, która dała w
promocji Mizziemu full house'a. Po tym rozdaniu stack Sorela wyglądał już
bardzo ładnie i był wielki na 840 000. Kassela spadł natomiast do zaledwie 270
000.

Links

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

var myG = new glossaryHint(); myG.init(); 

ar myG = new glossaryHint(); myG.init(

var myG = new glossaryHin