Witam
Grałem z grupką znajomych w pokera, gra była już zaawansowana, blindy już opiewały na 1/4 stacka początkowego.
Na stole pozostało już tylko trzech graczy, Ja z średnim, kolega z mniejszym stackiem, kolega z dużym stackiem.
Po moim przebiciu go o tyle wysoko, że był zmuszony grać all ina, zaczął się zastanawiać bardzo długo. Chwycił karty, chciał je foldować. Następnie pokazał karty drugiemu koledze dużym stackiem swoje karty (mi nie). Przeprowadzili dyskusje na temat jakie ja karty moge posiadać i co on powinien zrobić. Kolega z dużym stackiem podpowiadał mu wielokrotnie żeby mnie sprawdził, co ten uczynił po jego namowach. (ten gracz wcześniej sfoldował rękę, a miał wiedze na temat tego co sam posiadał, oraz co znajduje sie na stole)
Dodam że graliśmy doubole upa i wygrywały dwie osoby pozostające na stole, tak więc osoba podpowiadająca działała stricte na swoją korzyść. (była po za grą)
Co więcej jestem pewien że gracz by sfoldował gdyby nie podpowiedź drugiego gracza. Jestem mocno poirytowany zaistniałą sytuacją bo wiem że jadłbym teraz ananasy i oliwki gdyby nie podpowiedź drugiego gracza.
Można podpowiadać drugiemu graczowi będąc wciąż na stole?
Czy wystąpiły tutaj niezgodności z zasadami pokera?
Czy gdy kolega który sfoldował i miał wiedze na temat swoich kart oraz widział FLOP, TURN, RIVER podpowiadał, to czy ręka nie powinna zostać zabita?
Czy pokazanie kart drugiemu graczowi siedzącemu przy stole nie jest równoznaczne z foldem?
Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam cieplutko.