Końcowa faza turnieju. Trzy miejsca płatne, w grze pozostaje 4 graczy. Gracz A 21,000 Gracz B około 80,000 Gracz C około 80,000 Gracz D około 80,000 Blindy 1,000/2,000 Gracz A jest na big blindzie i dostaje A A. Gracz B gra all in, gracz C robi to samo i również gracz D gra za wszystkie swoje żetony. Co powinien zrobić gracz A?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź jest prosta ma najlepszą rękę więc easy call. Jednak po dłuższym zastanowieniu nie jest to już takie oczywiste. Jeśli gracz A spasuje, to najprawdopodobniej zagwarantuje sobie w ten sposób udział w headsupie. Bardzo zbliżone stacki trzech graczy na allinie spowodują, że dwaj z nich pożegnają się z grą jeśli nie w tym to w którymś z najbliższych rozdań.
Co prawda w headsupie gracz A przystąpi do gry z ogromną stratą w żetonach (20,000 do 240,000), ale drugie miejsce będzie miał prawie gwarantowane. Jeśli jednak gracz A sprawdzi to zwiększa co prawda swoje szanse na wygraną w turnieju (jeśli wygra to rozdanie to headsup powinien rozpocząć ze stratą w żetonach 80,000 do 180,000), jednak ponosi również całkiem spore ryzyko odpadnięcia z turnieju na bubblu. J
aka więc decyzja byłaby najlepsza? Wydaje się, że jeśli nagrody w tym turnieju nie są pieniędzmi zmieniającymi życie to jednak lepszą decyzją będzie call i podjęcia ryzyka ale również zwiększenie swoich szans na zwycięstwo. Oczywiście inaczej sytuacja wyglądałaby wtedy kiedy nagroda za 2 miejsce jest na tyle znaczna, że miałaby spory wpływ na naszą sytuację materialną, wtedy fold jest całkiem poprawnym zagraniem.