Po pierwsze dolacze sie do Enta: Jezeli gra ci leci dobrze na FR, to nie ma co sie przerzucac na SH, chyba ze czujesz, ze FR nie sprawia ci przyjemnosci.
-czy rzeczywiście na krótkich stołach jest więcej złych graczy??
Podobnie jak pisal Wafflecop, to nie masz koniecznie wiecej tych slych graczy, moim zdaniem wiekszosc fishow chyba nawet jest na FR ogolem, bo lubia sobie grac, ale na SH napewno masz wiecej maniakow i przede wszystkim nie dzielisz fisha na 9, tylko na 5 lub i mniej graczy.
- na co powinienem zwrócić szczególną uwagę przechodząc na te stoły ze stołów fr??
Po pierwsze o wiele wiecej akcji. Jest mniej ludzi na stole, wiec kazdy tendencyjnie bedzie mial gorszy uklad na preflopie jezeli chodzi o czysto statystyczna wartosc podzialu kart. To tez znaczy, ze pozycja sie staje jeszcze wazniejsza i ze ludzie napewno jeszcze czesciej beda sie starali krasc blindy (sens pokera)! Nie bedziesz wiec mogl kontynuowac nitowej gry z FR i to napewno wymaga duzego przestawienia na poczatku, bo akcja na SH sie prawie nigdy nie konczy tylko na flopie przez cbet.
Hand-reading, o ktorym mowie wafflecop, to napewno jedna z rzeczy, ktora trzeba znacznie poprawic na stolach SH, aczkolwiek tez nie jest to taka tragedia przy dobrym table-selection, bo prostu bedzie jeszcze wiele fishow na twoim limicie, ktorzy nie wiedza, jak wykorzystac ewentualne bledy w tojej grze.
-jaki bankroll jest odpowiedni na krótkie stoły( słyszałem, iż jest większa wariancja)
Wariancja napewno jest wieksza, bo robisz marginalniejsze bety i calle, czesciej bedziesz blefowal lub wyblefowany. Ja zawsze stosowalem 20 stack BRM do NL50, wtedy zmienilem na 30. W sumie to tylko porady, graj z tyle stackami, bys sie czul komfortowo. Jezeli wielokrotna zmiana pomiedzy limitami cie nie denerwuje ani nie wyporwadza z rownowagi, to mozesz spokojnie tez grac z 15 stackami np. ustalajac sobie granice 12 BI, by zjesc. Jezeli strata 1 BI jednak cie trafia gdzies tam ze strony psychologicznej, to owszem bardziej konserwatywny BRM jest do polecania.
- od czego zacząć aby moje przejście było jak najłagodniejsze dla mnie i mego bankrolla???
Kwestia BRMu. Jezeli czujesz presje, to opcja jednego limitu nizej istnieje, aczkolwiek jezeli sobie znakomicie radzisz na twoim limicie, to nie ma co schodzic moim zdaniem. Sprobuj grac na twoim limicie, na poczatku w sumie zawsze sie staraj siedziec na lewej od fisha i miec nitow za soba.
- czy gracze którzy przeszli na krótkie stoły w przyszłości żałowali swoich decyzji, czy teraz ponownie by ją podjęli??
Sam znam ich wielu i sam takze gralem FR na samym poczatku. Dzis juz gram to just for fun lub, jak widze, ze ktos mi da wiele akcji a stoliki SH akurat sa nieciekawe. Pewna czesc zalowala przejscie, bo nie dawala rade ze swingami na wyzszych stawkach, ale pozostala (wieksza) reszta, ktora sobie radzila z mindsetem i miala odpowiednego skilla napewno nie zalowala przejscia, raczej wolala juz nie grac FR. => Wiecej fun, wiekszy WR, wiecej akcji, szybsza nauka i lepszy rozwoj umietnosci.
- czy na stołach short handed zmienia się tylko gra pre flop a na następnych jęst taka sama jak na fullring??
Musisz sie spodziewac jednak calkowicie innej dynamiki. c/r nie oznacza set, float nie oznacza mocy, 3bet na preflopie tez niekoniecznie. Raise na postflopie tez nie, grasz po prostu na szersze range'y, co znaczy, ze kazdy range przede wszystkim sie rozszerza o powietrze (air). Im wiecej air, tym wiecej value dla ciebie, ale tym wieksze tez swinigi oczywiscie.
Dynamika gry jest wiec o wiele agresywniejsza pre jak i postflop, ale to jest kwestia nauki i przyzwyczajenia.