Witam.
Jestem 25 latkiem ze szczecina. Wiecej o mnie moze wyjdzie w blogu
Nad zalozeniem tego bloga myslalem juz od dluzszego czasu ale jestem raczej typem hedonisty ktory nie lubi odmawiac sobie rzeczy ktore lub a zwlaszcza na ktore ma ochote. Nie bylo wiec czasu na gre a co dopiero na bloga.
Zakladam go w celach edukacyjno-motywacyjnym, rownolegle z moim ziomkiem od melanzy
jego zmagania mozna obserwowac pod tym linkiem.
Geniusz oznacza nieskończoną zdolność pokonywania trudności.
Krotka historia:
Zaczalem na titanie dostajac kapital od PS i nie do konca wiedzialem co z nim zrobic. Wzialem sie wraz ze swoim kolega (tak tym od melanzy przez ktore ostatnimi czasy nie gralem, otrzymalismy kapital mniej wiecej w tym samym czasie) za SNG. Bujanie sie po SNG, DON etc etc przez jakis czas przerzut na cashe.
Pare artow przeczytanych i nowi bogowie wkraczaja na rejony. SHC wlasne tuningi SHC kombinowania w grze stackowanka z TPTK etc etc. Jakas torba w miedzyczasie.
Ot chyba standard. Teraz STARAM sie (TFU, gram!) grac na starsach. NITuje sobie. NITuje sobie na ~20 stolach, poprzedni wykres z PT mowil mi ze wygrywam ~7-8bb/100 rak. Aktualny mowi jeszcze bardzo niewiele.
Jakis czas temu doszedlem do wniosku ze to jednak nie jest to. Nie podoba mi sie zrzucanie np TT na cb flop po nietrafionym callu pod seta. Nie podoba mi sie ogolnie takie murowanie. Zakladajac ten blog licze na to ze ktos bedzie go czytal i moze wskazecie mi droge ktora nalezy isc zeby zostac dobrym graczem, a nie murkiem na micro.
Cele:
przeczytac powtornie arty do ktorych mam dostep
zaczac ogladac regularnie filmiki szkoleniowe
ogarnac melanz!! (to powinien byc punkt nr1 ale kolejnosc jest losowa
)
rozwijac sie pokerowo
przeczytac Harrington on cash games.
wrzucac rozdania na forum
analizowac sesje (jakies wskazowki? przegladam najwieksze wygrane i przegrane w trackerze ale podejrzewam ze widze tylko ewidentne glupie bledy, a chcialbym z tego wyniesc jak najwiecej)
kolejne dopisze w trakcie.
Spadam spac jutro 14h roboty, pozatym ojciec cos chce na kompie robic. Niech tez ma cos od zycia.
Do zoba