Moze zaczne od poczatku. We wrzesniu zaczalem gre na P* z 'rollem 130$, po kilku tygodniach jak wyrobilem odpowiedni bankroll zaczalem grac w MTT i doszedlem do final table w turku z wpisowym 5$. Dalo mi to kilkaset $ i 'roll na 25NL + wieksze wpisowe do MTT.
Po kilku dniach odpoczynku od pokera wygralem jeden 180 osobowy sit'n'go i jeszcze jakis turniej i mialem rolla na 50nl, pozniej znowu turniej, turniej, turniej az do dzis i po pol roku mam rolla na 200nl.
Oto moje statsy z obu rodzajow holdema. Jak widac, CG gram tylko SH w 99%. Do tego sit'n'go HU z wpisowym 50$ ; 100$ , czasem 200$ gdy czuje sie pewnie i mam "dzien". Nie tiltuje juz jak kiedys. Mam swoj plik .doc , ktory czytam jak wpadam w tilita. Bardzo pomaga
Tzw. "kotwica" jak ktos jest wtajemniczony w psychologie.
Zarowno w CG jak i HU sit'n'go jestem do przodu. Chce juz lyknac 200nlsh, ale chyba za malo rozdan zrobilem, zeby sie upewnic, ze jestem gotow
choc musze powiedziec, ze czuje sie pewnie na kazdym limicie, gdzie dotychczas gralem.
Dodam, ze juz przezylem kilka bankrutow i mega tiltow. Na CG tez czuje sie pewnie. Na 100nl gra mi sie najlepiej ze wszystkich dotychczasowych limitow. Jestem ambitny i czuje ze teraz zbliza sie moment, gdy musze zdecydowac co dalej ?
Panowie z doswiadczeniem w MTT i CG pomozcie dokonac wlasciwego wyboru!
P.S od razu skladam podziekowania, za oceny moich rozdan i wszystkie komentarze.
sosick , ebdul , moroP i kilka innych panow, DZIEKI! i do zobaczenia na zlocie (mam nadzieje)

