Witam wszystkich. Z oczywistych wzgledow wszystkie tutejsze blogi (jezeli sie myle to przepraszam) dotycza pokera online. dlaczego wiec nie smignac czasem paru slow o grze na zywo?:) mozna powiedziec ze niby nic specjalnego, gra za kieszonkowe/wyplate/prezent od babci, wygrana idzie na kino tudziez impreze czy inna forme rozrywki. niby tak, ale moim skromnym zdaniem poker internetowy nigdy nie zastapi pokera na zywo. wiele niezwykle istotnych elementow jak gesty, wypowiadane przez przeciwnikow slowa stanowia klimat tej gry ktorego ( z calym szacunkiem) nie zastapia tabelki i statystyki:) ( a juz najbardziej to lubie pokazac gosciowi karty kiedy mam go sprawdzic, szkoda ze nie do zrobienia na necie:))
A wiec blog gracza pokera live.
Zacznijmy od poczatku: studia, ekonomia, pierwszy rok, wielka brytania - ma to dosyc istotne znaczenie z uwagi na postawiony sobie przeze mnie cel(pozycja obowiazkowa na kazdym blogu), o czym za chwile.
Czwartkowy wieczor, NL10£, SH. Z obecnymi gram po raz pierwszy. Nic nie wiem o ich stylu gry, zaczynamy wiec ostroznie.
Drugie rozdanie, BB, KQo, dwoch limperow.
Flop ATJ. Gram check/raise na flopie, do turna dochodzimy z jednym przeciwnikiem.
Turn A. Zrobilo sie nieswojo ale trudno po check raise na poprzedniej rundzie trzeba uderzyc. 3/4 puli. sprawdzenie
River 6. Ciezko go postawic na czymkolwiek, gram z nim pierwsze rozdanie w zyciu. czekam. dostaje od niego overbet all in. Co to moze oznaczac? nie wiem, nie mam pojecia. trojka asow czy full? odwracam karty tak ze wszyscy moga je zobaczyc i uwaznie go obserwuje. po 2-3 minutach sprawdzam. on tylko bierze swoje zetony i przesuwa je do mnie.
Bilans tego wieczoru - 25£ zysku, grajac absolutnie TAG i dodajac do tego jeden efektowny blef tak zeby pokazac wszystkim ze tak tez potrafie
czwartkowy wieczor tydzien pozniej. tym razem NL20£, poczatkowo SH w miare uplywu czasu zrobil sie FR. i znowu jedno z pierwszych rozdan. daje straddle tak zeby ozywic troche towarzystwo. gracz tight robi minraise. ja na straddlu mam 66. sprawdzam.
Flop Q7T. gram check. przeciwnik robi contbet za niecale 2/3 puli. easy fold? gdzie tam, strach na jego twarzy az prosi sie o 3bet czym bezlitosnie czestuje go po kilku chwilach. dostaje sprawdzenie.
Turn 9. nie moge juz czekac. bet za prawie cala pule. po chwili odpuszcza rozdanie.
Bilans tego wieczoru - 42£ zysku, taktyka prawie dokladnie taka sama jak tydzien wczesniej.
Teraz troche o celach. kiedy najlatwiej zarobic na pokerze? kiedy gra sie z fiszami. a gdzie jest najwiecej fiszow grajacych w pokera na zywo? oczywiscie - kasyno (potwierdzone poki co obserwacyjnie) tak wiec moim celem jest zbudowanie odpowiedniego bankrollu na wycieczke do kasyna gdzie w piatkowe wieczory przychodza bogaci milosnicy hazardu i amatorzy pokera. w trojmiescie nie znam zadnego kasyna gdzie mozna pograc z takimi sponsorami:) zadnych ram czasowych sobie nie narzucam, moim marzeniem jest od przyszlego roku grywac tam juz regularnie no ale zobaczymy. jezeli doszliscie az do tego miejsca to jestem wdzieczny ze ktos to wogole czyta:) tak wiec po kazdej wiekszej sesji bede prawdopodobnie cos tu jeszcze skrobal tak zeby sie dowiedziec od jakiegos laskawego czytelnika czy mysli ze postawiony cel jest do zrobienia. a poki co koncze bo wlasnie mam damy na BU
pozdrawiam