OSTRZEŻENIE DLA WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH:
Ten blog wyraża moje subiektywne spojrzenie na świat. Mogą się tu zdarzyć z rzadka wulgaryzmy, ocenzurowane gwiazdkami.
Jest to bardzo luźno napisany blog. Pierwszy post raczej skupi się na przedstawieniu mojej osoby i całej historii.
Proszę się nie martwić w drugim skupię się już bardziej na pokerze.
: )
PROLOGOS
Dawno, dawno temu gdy słońce świeciło przez pół dnia, a kobiety było kuso ubrane żył sobie Mateusz. W dniu swych osiemnastych urodzin dołączył do Gildii Czarów i Magii zwanej PokerStrategy. Mateusz nie był prymusem, ba on nawet do książek nie zaglądał, co poskutkowało oblaniem ostatecznego egzaminu z Bankrolla. Chłopaczysko zapomniało o całej sprawie i wróciło do życia codziennego.
Jednakże, po paru miesiącach szkoła postanowiła dać mu drugą szansę i ponownie zaproponowała naukę i wspaniały drugi Bankroll. Niegodziwy i durny chłopaczek za nic sobie jednak miał te hojność. Ponownie przegrał bankrolla.
CZASY TERAŹNIEJSZE:
Gdzieś na Hawajach. Na pokładzie wielkiego yachtu gdzieniegdzie przechadzają się długonogie blondynki, a Mateusz popijając Johnnie Walker Blue Label zagaduję towarzysza podróży:
- Ten pomysł z pokerem był świetny, rok grania i zarobiliśmy na to wszystko. Popatrz ! Jednego tygodnia w tropikach, następnego w Monaco. Żyć nie umierać.
- Obudź się.
- Co ?
- Obudź się !
- O co Ci chodzi?
WIZJA SIĘ ROZMYWA.
"Obudź się Mateusz. Czas wstawać." - obudziwszy się usłyszał Mateusz.
Szlag znowu ten pie**ony poniedziałek.
Ten sen był taki piękny. Może czas coś zmienić ?
AKT 1
Mały pokoik, ledwie świecąca żaróweczka. Krąg krzeseł, a na nim smutne postacie. Pośrodku uśmiechnięta szeroko grubiutka starsza Pani.
- Ty tam w rogu podejdź no tu !
Ja, prosze Pani ? - zapytał przestraszony młodzieniec.
- Ty, Ty. No chodź tutaj ! Szybciej, szybciej - odpowiedziała, uśmiechnięta tak szeroko, że prawie jej pękła szczęka.
No mów ! Mów. Przedstaw się !
- Mam na imię Mateusz. Mam 18 lat.
- i co? NO CO ?
- Chodze do klasy maturalnej, profil mat-fiz...
- WIESZ CO NAS INTERESUJE
- ...
- JESTEŚ HAZARDZISTĄ !
- Byłem.
- JESTEŚ !
- BYŁEM !
'JESTEŚ " - krzyknąwszy to, staruszka zatkała usta młodzieńca swą paskudną ręką pełną żylaków i innych wstętnych przypadłości.
- Nie chcesz opowiedzieć? Dobrze ja to zrobię. Ten tutaj dwukrotnie przegrał bankroll z Pokerstrategy.
Zgomadzeni wstymali oddech
- Nie przeczytał żadnego artykułu i nie obejrzał żadnego filmiku. Dodajmy do tego oczywistości takie jak nie trzymanie się zasad BankRollu. A na koniec powiem wam, że wpłacił też własne pieniądze - ponad 60 $ !
Na sali parę osób zemdlało...
Czy teraz się przyznajesz durny chłopcze ? - krzyknęła maniakalnym głosem znanym z horrorów klasy C.
- NIE. Nie jestem żadnym hazardzistą. Po prostu traktuję poker jak rozrywkę.
Poza tym, nie wspomniałaś, że mimo porażek i ciągłego spadku wygrałem jeden MTT. Ta wygrana to wielkrotność moich wpłat. Wystarczyło na wczasy i pare butelek whisky !
Żegnam stara szmato i Wy, bando nieudaczników.
To krzyknąwszy Mateusz wyszedł ze spotkania DUOP - Donki Uzależnione od Pokera. Po informacji o jego wygranej z przeszłości, paru hazardzistów wybiegło ze spotkania szukać najbliższego komputera, by wreszcie się odegrać. Reszta, spojrząła na starszą Panią, która swym subtelnym głosem zapytała:
- Może ktoś ma ochotę na herbatkę ?