Hej czy istnieje mozliwośc zapewnienia komus podstawowej opieki medycznej w kraju pomijajac nfz zus. jakis pakiet typu medicover czy tez medyczny w mbank czy one sa zawsze jako dodatek do normalnego ubezpieczenia zdrowotnego. dzieki za odpowiedz
Witam
Podbijam pytanie.
Ostatnio też zacząłem się tym interesować, po tym jak się dowiedziałem, że doba szpitalna może kosztować nawet 1,500zł pomijając astronomiczne sumy za jakieś poważniejsze leczenie.
Które płatne ubezpieczenie byście polecili? Opieka medyczna 24h za 79zł/msc. jest dobrą opcją?
Z tego co wiem tego typu ubezpieczenia nie zapewnią Ci opieki szpitalnej. Takie pakiety obejmują wizyty u specjalistów + zabiegi ambulatoryjne, etc. Pełne pakiety kosztują ok 800-1000zl miesięcznie w zależności od wieku przebytych chorób. Najlepszą opcją a napewno najtańszą jest ubezpiecznie nas przez członka rodziny który pracuje. Inne opcję to własna działalność lub dobrowolne płacenie składki zdrowotnej ale tutaj trzeba by się dowiadywać w NFZ. pozdro
Robiłem rozeznanie w tym temacie i powiem Wam, że nie jest tak różowo.
Dzwoniłem do PZU, Avivy i ING. PZU odpadło od razu - nie mają takiej oferty. Z pozostałymi dwoma umówiłem się na spotkanie.
Przede wszystkim generalnie nie da się wykupić samej opieki medycznej. Zawsze pchają do tego ubezpieczenie na życie w pakiecie. Nie byłem zainteresowany takim ubezpieczeniem i forsowałem samo ubezpieczenie zdrowotne, to albo się nie dało, albo cena była taka, że już bardziej opłacało się wziąć to w pakiecie. Ci przedstawiciele sprawiają wrażenie, jakby nie rozumieli co się do nich mówi. Zaznaczałem, że chodzi mi 100% opiekę i uniezależnienie się od NFZ. Te pakiety są tak rozdrobnione, że normalny człowiek nie jest w stanie się w tym połapać. W skład pakietu zdrowotnego wchodzi od 3 do 5 innych pakietów, a jeśli któregoś nie wykupisz to nigdy nie jesteś pewien co się stanie jeśli złamiesz rękę. Mam w domu szczegółowe oferty to Wam wrzucę.
Generalnie koszt pakietu to ok 150zł miesięcznie. W ING wychodziło trochę mniej - ok 100zł, ale gdy przedstawiciel dowiedział się, że nie chcę ING Życie to zaczął kręcić nosem, marudzić itd. Skończyło się na tym, że olałem obu, ale muszę do tego prędzej czy później wrócić.
taka usluge tzn zapewniony dostep do lekarzy podstawowych oraz niektorych specjalistow oferuja prywatne sieci / grupy lecznic.
Poczynajac od najwiekszych jak LuxMed po rozne mniejsze.
Oczywiscie wszystko zalezy od tego gdzie mieszkasz, ale w kazdym wiekszym miescie sa takie lecznice. Dzis nawet dzwonila do mnie kobieta z promocja na 2014 rok. 169PLN miesiecznie i dostep do wszystkich specjalistow. Te wieksze jak LuxMed, Szpital Damiana itd oferuja tez opieke szpitalna ale to juz wieksze pieniadze sporo.
Samo ubezpiecznie "zdrowotne" w towarzystach ubezpieczeniowych to troche lipa bo najpierw chorujesz potem "walczysz" od odzyskanie odszkodowania.
Tak naprawde pytanie o co Ci chodzi
Mozesz tez ubezpieczyc sie dobrowolnie w ZUSie
ale nie jest to tanie.
chciałbym zauważyć, że ubezpieczenie szpitalne, to nie to samo co ubezpieczenie zdrowotne.
poniżej oferta ING:
Spoiler

Na czerwono zaznaczyłem to czego nie chciałem, ale i tak zostało dodane przez przedstawiciela. Dodam jeszcze, że pakiet ubezpieczenia na życie ma część inwestycyjną, która po 10 latach generuje straty ok 25%, just LOL.
W poważnych zachorowaniach jest ponad 4000 różnych rzeczy, ale gdy zapytałem pana, a co jeśli będę miał katar - stwierdził, żebym poszedł do przychodni. A jak powiedziałem, że przecież nie będę płacił składek, to stwierdził, że przecież nie można się wypisać z NFZ i ZUS. Profesjonalizm 100%
Dzięki wielkie za odpowiedzi :sdrink
kabulek, do tej pory miałem podobne, choć zdecydowanie uboższe w mBanku, gdzie np. za pobyt w szpitalu wypłacali jedynie 100zł/dzień (max 30 dni), ale dopiero od 4 dnia pobytu, więc to tak naprawdę NIC zważywszy na to, jakie są rzeczywiste koszty - u Ciebie to chyba nieco lepiej wygląda. Tymi na czerwono właśnie też się nie interesuję
Ciekawe jak wygląda te dobrowolne w ZUSie, może ktoś zna szczegóły? Nie jest tam czasem tak, że trzeba podać źródło dochodu ?:) Wiem, że składka minimalna wynosi około 340zł...
Będę śledził wątek, bo na coś w końcu chcę się zdecydować
Witam,niestety ciężki temat jak będziesz chciał się dobrowolnie ubezpieczyc,to z automatu masz ciężkie pytania -z czego pan żyję itp.,najlepiej założyć firmę przez dwa lata płacisz niski zus ok 320zł i dziękuję niewchodzisz na baty sraty i można się pobujac trochę pozdrawiam
a nie latwiej by bylo zatrudniec sie na papierku u ziomka w firmie na 1/4 etatu za najnizsza krajowa ? sam tak robilem . wychodzilo jakies 120 pln na miesiac . Chyba najlepsza opcja. za dobrowolne ubezpieczenie w nfz chca kosmicznych pieniedzy + trzeba zaplacic na start jakies 4 k . na stronce nfz sa dokladniejsze info na ten temat.
Dokładnie,z tym ze trzeba mieć tego ziomka
Ja po roku jak chciałem przejść na dobrowolne ubezpieczenie chcieli mi dac 7k kary!
A orientuje sie kots jak aktualnie jest z ubezpieczniem jesli jestem zarejestrowany jako osoba bezrobotna w urzedzie pracy? Po jakims czasie to sie konczy ?
No tak wiem ,ale cos tam bylo, ze jak odmowie 3 razy przyjecia proponowanej przez nich pracy to trace status. A pozniej co moge sobie zrobic przerwe i znowu sie rejestrowac i tak w kolko ? ;]
Nie prawda. Ubezpieczenie przysługuje Ci jeszcze przez 30 dni od dnia utraty statusu osoby bezrobotnej.
Napisane przez tralala14321
No tak wiem ,ale cos tam bylo, ze jak odmowie 3 razy przyjecia proponowanej przez nich pracy to trace status. A pozniej co moge sobie zrobic przerwe i znowu sie rejestrowac i tak w kolko ? ;]
Mówisz o nieuzasadnionej odmowie podjęcia zatrudnienia.
Jeżeli oferta pracy spełnia następujące warunki:
odpowiedniej pracy — oznacza to zatrudnienie lub inną pracę zarobkową, które podlegają ubezpieczeniom społecznym i do wykonywania których bezrobotny ma wystarczające kwalifikacje lub doświadczenie zawodowe lub może je wykonywać po uprzednim szkoleniu albo przygotowaniu zawodowym dorosłych, a stan zdrowia pozwala mu na ich wykonywanie oraz łączny czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego nie przekracza 3 godzin, za wykonywanie których osiąga miesięczne wynagrodzenie brutto, w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy;
to nie możesz nie przyjąć takiej oferty jeżeli pośrednik pracy chce ci wydać skierowanie do takiej pracy. W przypadku nie przyjęcia takie oferty tracisz status osoby bezrobotnej na:
120 dni w przypadku 1 odmowy
180 drugiej
270 trzeciej
od przyszłego roku wchodzi nowa ustawa nie wiem jeszcze dokładnie kiedy czy w styczniu czy później i tam okresy karencji będą wynosić tylko 270dni
Napisane przez tematznany
Nie prawda. Ubezpieczenie przysługuje Ci jeszcze przez 30 dni od dnia utraty statusu osoby bezrobotnej.
Dokładnie tak, jest masz tzw. okres kadencji. Tak samo jak po umowie o prace, warunkiem jest ze miałes ciągłość składek wcześniej min 30 dni.
Najprostrzym sposobem jest zarejestrowanie się w Urzędzie Pracy, co jakiś czas musisz chodzić na spotkanie, ale składki masz płacone normalnie.
Drugim najłatwiejszym sposobem to jak wyżej wspomniane, podpięcie się pod członka rodziny i problemu nie ma.
Dalej to własna działalność, krus, ale tutaj trzeba juz płacić. No i jeszcze umowa, nawet zlecenie, ale do tego trzeba mieć "ziomków"
Pozdro
No ten NFZ jednak całkiem odpada. Trzeba będzie w takim razie znaleźć coś w stylu tego ING...i płacić też za niepotrzebne
...ewentualnie właśnie ta firma...1/4 etatu to też pomysł...
Nie można nic znaleźć w 100% satysfakcjonującego, zawsze są jakieś "kruczki", ręce opadają. Prywatna służba zdrowia powinna być realną alternatywą, a nie tyko "dodatkiem". Ustawy o prywatnej służbie zdrowia brak. Dlaczego człowiek sam nie może decydować o tym, co się dzieje z jego kapitałem...
Dlaczego służby zdrowia ciągle nie weryfikują prawa rynku skoro żyjemy w państwie liberalnym
Ja zmuszony byłem porzucić fuchę na pełny etat - mówię tu o byciu bezrobotnym
Okresy między wezwaniem do UP są ( a może były?) różne. Kiedyś chodziłem średnio co 3 miesiące, ale ostatnio chyba coś pozmieniali i bardziej się starają o to, żebyś znalazł pracę. W moim przypadku nakazali mi uczęszczać na spotkania tzw. "klubu pracy"
Poszedłem raz w celach informacyjnych i okazało się, że będę musiał chodzić nawet 2 razy w tygodniu po ponad 2h!
Nie chciałem się czuć jak osoba, która nie umie znaleźć roboty, bo trochę Ci ludzie tak są tam traktowani, byli inni, którzy naprawdę bardzo chcieli pracować obojętnie gdzie, +...po prostu nie miałem na to czasu. Sama w sobie taka inicjatywa wydaje się być niezła, jednak kiedyś dostając ofertę telefonicznie z UP, mówiłem, że to nie dla mnie itp. i było OK, teraz jest inaczej - praktycznie albo podejmujesz robotę, albo tracisz prawo do ubezpieczenia na długi czas...
Bardziej więc obecna sytuacja przypomina mi niewolnictwo.