Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

A Simple Guide - 7 Card Stud 8 or better by AceBestini

46 Posty
18 Użytkownicy
2 Reakcje
30.4 K Wyświetlenia
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Grywam wiele odmian. Niemal wszystko. W niektórych jestem dawcą, w innych średniakiem, w kilku uważam się za dobrego gracza. Całkiem zadowalająco ogarniam 2-7 SD, jednak w tej odmianie trudno przekazać wiedzę, no i gra online nie ma właściwie sensu.
W PL 5CD i Stud/8 jestem skuteczny. To pozwala mi przypuszczać, że posiadam wiedzę w tym zakresie wystarczającą, by osiągnąć cel, o który tu mi się rozchodzi. A cel ten to propagowanie niszowych odmian i przekazanie wskazówek zachęcających do gry w stud i draw oraz ewentualna pomoc użytkownikom. W miarę wygospodarowania chwili czasu poprzez obijanie się w pracy chcę podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

7 CARD STUD Hi/Lo

1. Dlaczego Stud/8?

W oczach początkujących graczy Stud/8 ma dwie duże wady względem Studa Hi i Razza chociażby. Pierwsza to fakt, że Stud/8 jest grą nieporównywalnie trudniejszą – nie ma tak wiele automatyki i oczywistości, więcej rąk rozgrywa się we czworo do 5th i we troje na showdownie. Większa potrzeba analizy wynika z podziału puli i traktowania kart swoich i kart przeciwników przez podwójny pryzmat. Właśnie podział puli jest ową wadą nr 2 – potrafi zniechęcić tych przyzwyczajonych do przejrzystości niesplitowych odmian, gdzie „nagroda” zasłużenie przypada najlepszemu. Ponadto, z podziału wynikają sytuacje, kiedy zamiast wygrać okazuje się, że w efekcie jesteśmy na minusie za sprawą rake’u. Czyli co – nie da się? Da się!
Razz zyskał na popularności głównie za sprawą Shumy, który zaszedł cholernie wysoko. Następnie Perfectto i Rodri85PL pociągnęli za sobą sporo użytkowników i dziś sprawa wygląda tak, że po NLHE, FLHE i PLO Razz wraz z O/8 jadą na podobnym wózku coraz szybciej i szybciej. Bardzo dobrze. Ale wygrywać można także gdzie indziej.

Nie mogłem pozwolić sobie na poświęcenie się grze w stopniu zadowalającym, bo mogłoby się okazać, że straciłbym inne ważne rzeczy. Udało mi się jednak m.in. z 0,80$ zrobić 200$ w parę dni (przy ultraagresywnej zasadzie 50BB stosowanej od ugrania 5$) oraz z 20$ zrobić w dwa tygodnie kolejne 200$ respektując właściwe zasady BM i grając na dwóch stołach. Wystarczy wbić sobie do głowy kilka zasad, by miażdżyć 0.25/0.50$ i wygrywać na 0.50/1$. To chyba ciekawa alternatywa dla przebijających się przez NL2 czy NL5 HE.

Zasady BM dla gier fixed wahają się od posiadania 200 do 300 Big Betów. Uważam, że na niższych limitach 200 BB wystarcza w zupełności. Na 0.05/0.10$ 18-20 dolców pozwoli Wam rozpocząć przygodę z Stud/8. 250 BB wymaga moim zdaniem dopiero limit 0,50/1$, być może na 2/4$ usiadłbym natomiast mając 300BB, bo tam niewielu popełnia błędy i zarabia się z pewnością mozolnie. Przy jednym jedynym często stole grają tam zawsze ci sami zawodnicy i gdy siada ktoś nowy, na czacie następuje poruszenie jakby pół wieku temu murzyn usiadł w białej części autobusu.

Rakeback jest niezbędny – najlepszym wyjściem jest Full Tilt Poker. Na poziomie 0.05/0.10$ nietrudno o cztery stoły; na 0.10/0.20$ jest trochę „biedniej”, ale na 0.25/0.50$ często nadarza się okazja do otwarcia „czwórki”. Na 0,50/1$ regularnie są jeden-dwa stoły, tu jednak z większą trudnością ogarnia się trzy okienka.

2.Trzy klucze do progresu.

Istnieją wskazówki, których ścisłe przestrzeganie GWARANTUJE satysfakcjonujący winrate. Jest ich więcej niż trzy, jednak te najważniejsze należy sobie wbić do głowy jeszcze przed załogowaniem na moneybookers. Oto one:

- ostrożnie na 3rd
W Studzie Hi wysokich par nie rozgrywa się spokojnie, bo każda karta przybliża przeciwnika do pobicia naszej ręki. W studzie/8 jest trochę inaczej, bo my na 3rd prawie nigdy nie mamy ręki, w której cap na 3rd będzie najlepszym zgraniem. Na 4th są trzy wyjścia i częściej tracimy na zbyt szybkim pokazaniu zbyt dużej agresji niż zyskujemy. Pierwsze wyjście to takie, gdy trafiamy świetnie, a przeciwnik nie trafia. Być może sprawdzi na 4th, ale na 5th się złoży, a MAJĄC DOBRĄ RĘKĘ W STUDZIE/8 ZALEŻY NAM NA WYGRYWANIU CAŁYCH PUL PO BIG BETACH. Drugie wyjście to sytuacja odwrotna – my do 236 trafiamy króla – przeciwnik ma widoczne 2A. Zaczynamy żałować capa na 3rd. Teraz to my sprawdzimy na 4th i najpewniej złożymy się na 5th. Trzecia opcja to ta, na której nam zależy. Jednak nie przytrafi się nawet w połowie potyczek. Nawet gdy w grze będzie czterech graczy nie należy wyciągać zbytniego value z czegoś, co nie jest ręką. WARTO AGRESWNIE ROZGRYWAC DOBRE DRAWY (lo draw na 4th, OESD z lo potencjałem, flush draw na 4th), ALE DRAW JEST WTEDY, GDY OD UKŁADU DZIELI NAS TYLKO JEDNA KARTA. Kto widział, by grać ostro na flopie licząc na backdoora!

- as równie ważny jak w O/8. As jako door card - +10 do siły.
Należy wykorzystać asa będącego door card i złapanego na 4th, bo gdy nie pokażemy agresji będzie to oznaczać, że nie mamy absolutnie nic. Z takim asem albo leadujemy z dobrą ręką, albo reprezentujemy coś, przed czym prędzej (0.25/0.50$) lub później (0.05/0.10$) odpadnie 86-lo draw i para króli. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku – odpowiedź villaina oznacza tyle, że nie boi się on pary asów (którą np. rzekomo trafiliśmy na 4th), bo betowanego asa na wczesnych streetach właśnie tak postrzegają ludzie mający parkę. As to Excalibur, którym trzeba jednak umiejętnie wymachiwać.

- trzeba umieć powiedzieć STOP.
Odnosi się to do wszystkich gier, ale w grach fixed jest to najtrudniejsze, bo „przecież to tylko jeden bet”, „jak mi dojdzie, to wyciągnę dwa bety więcej”, „gość blefuje”, „w takim multiwayu się opłaca”. Zasada jest taka, że trzeba ugrać całą pulę – zaliczyć scoop – więc gramy albo ręcę z potencjałem bothways, albo mocne układy Hi… albo mocne układy Lo w multiway 4+ na 5th ( z tym nie zgadzał się Chip Reese, ale ja myślę, że po prostu zapomniał o tym wspomnieć ;)). W Razzie zasada jest prosta: gość na 4th trafił baby, my trafiliśmy face card = koniec gierki. Stud/8 i mnogość możliwości sprawia, że gracze często angażują się w pule, do których nie powinni dokładać, bo nie chcą się dać wyrzucić przekonani tym, że zgraną albo Hi, abo Lo. BŁĄD! Chcecie liczyć na szczęście callując kolejne streety – przestańcie czytać w tym miejscu i pokerowe pieniądze oddajcie naprawdę potrzebującym, bo częściej po drugiej stronie będzie siedział gruby, cwany Amerykaniec niż biedny student z Burkina Faso.

3. 3rd street – jak grać?

Ręce startowe należy podzielić na grupy:
a) ręce Premium – z potencjałem Hi i Lo, np. A23, 235, 346 suited;
b) rolled upy – trips na starcie;
c) 3-lo bez bezpośredniego połączenia straight (nalepiej 2 karty suited), np.: A26, 27h4h,
d) 2-lo + para (najlepiej 2 karty suited), np.: 355;
e) 2-lo + high card + 2 karty suited z baby door card, np. AhQh3
f) 3 karty suited (najlepiej 2 lo lub połączenie straight), np. Ac6cJc, 8c9cTc
g) wysoka concealed para z baby door card, np.: KK3
h) wysoka para, np.: K3K
i) 3 karty straight bez lo,
j) pozostałe układy.

Jak grać i czy w ogóle grać poszczególne układy? Napiszę później, bo robota się znalazła.
Mam nadzieję, że choć jedna osoba po przeczytaniu przysiądzie do 7 Card Stud Hi/Lo.


Odpowiedz
Cytat
45 odpowiedzi
vindir
Dołączył: 08.01.2009
PokerStrategist

W ten weekend zacząłem grać Stud8, przeczytałem część poświęconą mu w SuperSystem 2 i obejrzałem filmiki RainmanTrail dotyczące tej gierki, wydaje się być naprawdę ciekawa, gram 0.25/0.5 na rozgrzewkę i żeby nieco ogarnąć.


Odpowiedz
Cytat
galer
Dołączył: 06.05.2008
Oldschool Grinder

AceBestini proszę cię... Znowu mnie zachęcisz do studów :P

Więcej grałem w Stud Hi niż Hi/Lo i wspominam naprawdę świetnie, ale nie mogłem przebić się przez stawki.. 7CSFAP, jakieś sudowe programy itp. nic nie dały :D

Gre jednak gorąco polecam, choćby jako odskocznie od najpopularniejszych gier. Może ktoś odnajdzie w tym gre dla siebie?


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

To, co gramy, kiedy i w jaki sposób zależy także od naszej pozycji i door cards przeciwników.Niektóre ręce proszą się o to, by zagrać z nimi complete, ale są za słabe na oddanie inicjatywy i granie call na bety gracza stawiającego zakład po nas. W szczególności należy mieć to na uwadze w przypadku, gdy jeden z graczy za nami ma door asa, a my takiej karty nie posiadamy. Z drugiej strony wiedząc, że możemy spodziewać się agresji po nas, można nie dopełniać i zagrać raise po dopełnieniu przeciwnika. Oczywiście nie z najlepszymi rękoma, bo z nimi chcemy doczekać przynajmniej gry na 5th street. Check/raise zawsze wygląda mocno i choć początkowo spotkamy się z grą call, to złapanie dobrej karty na 4th i nasza agresja all the way może prowadzić do wysypania się przeciwnika. A w S/8 chodzi o to, by rywal liczył, że „może nie mamy potęgi”, że może gramy bet, bo on czeka, i opłaca mu się sprawdzać. A na showdonwie pokazujemy mu A-6 flush bądź full house ze zrolowanymi dziesiątkami i zaliczamy scoop.

a) ręce Premium – z potencjałem Hi i Lo, np. A23, 235, 346 suited;

Gdy trzymamy bothways Premium, piątą kartę zobaczymy zawsze. Opłaca się sprawdzać każdy bet na 4th, nawet 3-way cap z gościem z widoczną parą asów. Dopiero gdy piąty street również chybiamy – nie ma nas w grze. Rozgrywając ręce pokroju A23 czy 346suited nie obchodzi nas, co wydarzy się na 3rd. Nie możemy dopuścić, by nie było skompletowania zakładu, a gdy ktoś będzie grał wyżej – zawsze gramy call. Ale NIGDY NIE GRAM NA 3RD DO CAPA Z MOJEJ INICJATYWY. Bardzo łatwo stracić leadowanie na 4th (głównie w przypadku kilku graczy w spocie) i łatwo także wyrzucić gości z rozdania. Uwielbiam trafiając np. 4-flush draw na 4th bądź OESD z 4-low draw grać call na raise rywala w celu utrzymania ewentualnych pozostałych graczy w grze oraz zachowania agresji na big bety. I wtedy w przypadku kompletnego minięcia się z kartą na 5th idziemy w rozdanie najmniejszym kosztem, w przypadku natomiast trafienia perfect ukrywamy właściwą potęgę swej ręki, bowiem rywal pomyśli, że „właśnie trafiliśmy jakieś tam Low” bądź „mamy Draw do koloru z low opcją i rozgrywamy to agresywnie – przecież tak gra się Stud/8”. I grają call. Bądź raise, jeśli biorą nas na one-way (bo przecież na 4th z takim zestawem gralibyśmy raise).
4th street praktycznie zawsze na nowo wyznacza agresora, szczególnie gdy na 4th będzie trzech lub dwóch graczy. I od 4th street zaczyna się gra.

b) rolled upy – trips na starcie;

Poprawnie rozegrać rolled upa to prawdziwa sztuka. Z tym jest tak jak z wyciągnięciem value z seta asów na flopie w Hold’em. Różnie gra się rolled up w zależności od kart, z jakich się składa. Gdy gramy tripsa dwójek czy czwórek – możemy grać ostro reprezentując 3-babys przeciwko door królowi. Trafiając na 4th jakąś siódemkę jesteśmy „w domu” – w oczach przeciwników mamy obv repa Lo-draw i rozgrywamy to jako Lo-draw: jak ktoś wygląda lepiej Lo, to udajemy respekt do 5th i big betów, licząc jeszcze na Full House, podczas gdy gość z parą króli ma na nas zazwyczaj dwa duże outy i liczy, że na wygranie Hi wystarczą mu dwie parki, podczas gdy my będziemy bić się o drugą połowę puli. A co jeśli rywal również jest rolled-up? A czy karetę asów zrzucamy przeciw możliwości królewskiego pokera, gdy na boardzie brak i króla, i damy?

Najprzyjemniej gra się rolled-up dziesiątek czy króli. Niewielu graczy na micro i niskich stawkach ma na nas staty i mnóstwo miarodajnych notatek, dzięki czemu patrząc na nasze calle śmieją się z donkowatego rozgrywania jednej pary. Uwierzcie mi – rolled-upa nie spodziewa się nikt! Trzeba wykazać się ostrożnością repując parę dziesiątek czy waletów w multiway pocie, gdyż musimy być wyczuleni na moment, w którym rywalowi OPŁACA SIĘ drawować. Dwie baby cards na 4th u któregoś z rywali (szczególnie u agresywnego na 3rd) sprawiają, że jesteśmy już agresywni, bo co z tego, że nikt nie pobije naszego Hi, skoro podzielimy się pulą? Ale gdy każdy z, powiedzmy, dwóch rywali dostał na 4th kartę zupełnie niekomplementarną z door card na 3rd – możemy jeszcze pozwolić sobie na kunktatorstwo, czyli na call z pozycją.


Odpowiedz
Cytat
napalm77
Dołączył: 18.09.2008
PokerStrategist

świetny temat, czekam na więcej


Odpowiedz
Cytat
vindir
Dołączył: 08.01.2009
PokerStrategist

A co jeżeli trzymamy premium typu 235 i widzimy, że np połowa naszych outów do gutshota i 2 do oesd są dead? Rozgrywamy dalej normalnie?

Czy widzisz różnice w poziomie pomiędzy P* a FTP? Rozumiem, że na FTP bardziej będzie mi się opłacało grać low stakes niż na P* ze wzg. na rakeback? Czy multitabling bez stud indicatora jest wogóle możliwy przy takim stopniu skomplikowania?


Odpowiedz
Cytat
casalinga87
Dołączył: 10.01.2010
Oldschool Grinder

Super, że ktoś grający mniej popularne odmiany dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Pisz dalej _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Napisane przez vindir
A co jeżeli trzymamy premium typu 235 i widzimy, że np połowa naszych outów do gutshota i 2 do oesd są dead? Rozgrywamy dalej normalnie?

Niestety, jeśli będzie z kim grać na pełnym stole w rozdaniu, w którym dostaliśmy 235, spośród czterech asów, czterech szóstek i czterech czwórek jakieś dwa outy widzimy u przeciwników niemal zawsze. Oczywiście kluczowe dla nas są czwórki (dające OESD) i asy (z wyjaśnionego wcześniej powodu). Nawet jednak jeśli tracimy cztery-pięć outów gramy "normalnie", ale "normalnie" wg AceBestiniego to nie dążenie do capa na 3rd nawet gdyby przeciwnicy mieli same face card. Na 3rd podbijamy w zasadzie tylko w dwóch przypadkach: grając complete lub grając jeden raise po complete rywala ze świadomością, że nie skrócimy zbytnio stołu* ani nie nakłonimy przeciwnika do 3beta. 235 zrzucamy chyba tylko w przypadku 3-4 martwych czwórek i 3 martwych asów gdy po naszym complete bądź call complete doszedł do nas 3bet. Sami gramy complete, ale bez względu na to, czy dostaniemy raise od door Asa czy Króla, gramy call.
Na niższych limitach ograniczenie agresji na 3rd-4th z dobra ręką pozwala ukryć siłę ręki i drawować dead rywalom, na wyższym limicie łatwo o indukcję blefu i grę upragnionym c/r na big betach.

*imo clue stud/8 to nie wyrzucenie przeciwnika z rozdania, a wyciągnięcie value przy scoop. Oczywiście często trzeba dążyć do wyrzucenia, by zgarnąć małą pulę zamiast dzielić dużą, bądź by wyblefować rywala przy widocznych kartach niekomplementarnych z concealed, jednak pieniądze robi się na opłaconych niskich straightach i flushach od gości, którzy decydują się iść do końca z 8-low i parą asów.

Napisane przez vindir
Czy widzisz różnice w poziomie pomiędzy P* a FTP? Rozumiem, że na FTP bardziej będzie mi się opłacało grać low stakes niż na P* ze wzg. na rakeback? Czy multitabling bez stud indicatora jest wogóle możliwy przy takim stopniu skomplikowania?

Multitabling to w sumie trzy stoły. Czasem możliwe są cztery, ale na tyle rzadko, że nie ma sensu tego analizować. Grając dwa stoły gram optymalnie; grając trzy jest trochę problemów przy multiway action na każdym, ale zauważyłem, że grając trzy stoły zaostrzam selekcję rak i nie angażuję się w marginalne spoty, co z desperacji zdarzało mi się robić grając na jednym.
Na P* z racji nie posiadania rakebacku nie grałem zbyt wiele. Myślę jednak, że własnie ten rakeback na FTP przyciąga lepszych graczy (chociaż oczywiście gra pod rakeback przy max trzech stołach mija się z celem, ale przy tak wielu splitach RB jest istotny). Ciekawym jest fakt, że gdy mam otwarte trzy pełne stoły na FTP jestem jedynym pokerzystą grającym na wszystkich trzech, natomiast na dwóch spośród nich gra tylko ok. 2 zawodników. Generalnie grają na jednym. Na niektórych graczy trzeba uważać, bo z braku stołów na wyższych limitach czasami siadają znacznie niżej (np. gracza z 2/4$ miałem ostatnio na 0,5/1$).
Nie używam stud indicatora i wydaje mi się, że na dwóch stołach nie jest mi potrzebny.

Jeszcze jedna istotna sprawa! Ostrożnie z robieniem notatek i opinią o przeciwnikach, bo przy showdownie FTP często zmienia kolejność kart [sic!], tak więc gość grający rolled damy pokazuje nam QT3 jako pierwsze trzy karty i to wcale nie oznacza, że jest idiotą.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

c) 3 babies bez bezpośredniego połączenia straight bądź flush na 3rd street

Tutaj nie jest już tak łatwo. Za każdym razem, gdy rozpoczyna się nowe rozdanie, po analizie własnych trzech kart należy przedsięwziąć kilka kroków: sprawdzić ilość martwych outów, przeanalizować własną pozycję na stole i pozycję względem graczy dla nas kluczowych – graczy, którzy np. grają ostro każdego asa czy grają standard complete z najniższą kartą, bądź standard raise w jednego gracza z door card niższą od door card przeciwnika. Po rozdaniu i analizie od razu możemy założyć, czy ręka nadawała się będzie na call/fold, call/complete czy complete/call.
Prezentacja pełnego schematu gry wymagałaby rozpatrzenia szeregu możliwości dla każdej z wątpliwych rąk, dlatego (póki co) skupię się na pewnych ogólnikach. Po pierwsze, dużym plusem jest posiadanie dwóch kart suited i żywotność koloru. Z ręką z zakresu c) complete/call zagramy wyłącznie na 1-2 rywali, spośród których agresor na nasze dopełnienie rozgrywał będzie wysoka kartę, my zaś posiadać będziemy Asa (najlepiej concealed) i dwie karty suited+7-lo/bez kart suited/6-lo. To chyba maksymalne wymagania, gdyż trzeci z graczy, grający call/call będzie miał albo także 3-card lo-draw, który będzie zbyt słaby, by leadować, bądź nie będzie bał się repowanej przez agresora pary (concealed para, rolled up). Oczywiście, jak już wcześniej pisałem, wszystko zweryfikuje 4th street i wtedy zaczyna się gra. O 4th będę pewnie jeszcze pisał.
Posiadanie asa jest istotne ze względu na mozliwość wartościowego sparowania go lub ze względu na szeroka gamę reppingu (gdy jest naszą door card).
Z dobrą pozycją warto zagrać call/fold (pierwszy call zawsze rozumiany jest jako call bring in). Warunkiem jest opłacalność – w multiway na LP z niewielka ilością niskich door cards wyrównam bring In nawet z 872o, choć jest to jedyna sytuacja i jedyne pieniądze na 3rd, które na tę rekę przeznaczam (praktycznie nie gram tej reki. Granie 87x odradzam, niektórzy gracze często wahają się, czy nie wyrównać dopełnienia, skoro z taka ręką zagrali bring In. Moja rada – nie ma sensu. Ręce pokroju 872, 862, 852, 762, 873, 863 nie mają właściwie żadnego potencjału high i marny potencjał lo. Z takimi rękoma startowymi scoop ładnej puli to cud, a pokerzyści w cuda wierzyć mogą jedynie w Mavericku.

SLOWPLAY
Włączenie spowolnienia w mój repertuar może być zaskakujące dla wielu graczy. Zasadniczo odradza się stosowanie tego typu zagrań. Należy się kilka słów wyjaśnienia.
Należy rozgraniczyć dwie kwestie: nie dążenie do capa z rękoma premium na 3rd i pasywność na 4th z dobrymi rękoma w celu indukcji blefu i zagrania c/r na 5th.
Bronił będę teorii, wg której na 3rd w naszym interesie jest osiągnięcie poziomu jednego zakładu po complete i ew. sprawdzenie wyższych podbić. Granie cap na 3rd na myślących dwóch przeciwników nie wydaje mi się być korzystne. Pozwala to na m.in. kontrolować dalszą grę i nie przywiązywać się do puli na 5th+.
Klasyczny slowplay to rezygnacja z c/r na 4th i okazjonalne granie c/c (oczywiście na reraise rywala w przypadku naszego podbicia gramy już 3bet). Na takie zagrania, czy to z 8887, czy z Ah2h3h4h, nie składa się jedynie różnicowanie stylu i znajomość tendencji przeciwnika. Ważne są również jego karty, pozycja, z jakiej był agresywny na 3rd i do jakiego stopnia przejawiał agresję, na ile na takie ułożenie 4th jego bet może być standardowy, czy uwierzy w naszą słabość oraz szacowana liczba outów, które zabiera mu stół oraz my. Pisałem przecież, że rozrywanie rolled upów to sztuka. Nie zawsze da się znaleźć frajera, który parę króli capował będzie do 6th street. Trzeba także oskubać tych lepszych.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

dyskusja mile widziana :)


Odpowiedz
Cytat
charzir
Dołączył: 14.05.2008
Elite Grinder

Ponizej tabelka z przykladowymi rekami startowymi (z artykulu PS) oraz equity jakie maja wzgledem siebie. Mam nadzieje ze przydatny suplement, do bardzo dobrej pracy AceBestinia.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Dzięki charzir, policzalna merytoryka w pokerze jest niezbędna jak tlen płucom
Btw, grasz S/8 regularnie na P*? Jak się gra bez RB, to odczuwalne?


Odpowiedz
Cytat
charzir
Dołączył: 14.05.2008
Elite Grinder

W Studa8 wlasciwie zaczalem grac w tym miesiacu i to na Absolute Poker, gdzie rb wychodzi cos ponad 30%. Maksymalnie gralem tam 3 stoly 1$/2$ i jeden 2$/4$, czasem jest gra na pelnym stole 3$/6$, ale na tych wyzszych stawkach glownie sa HU albo stol sie szybko skraca, czego nie lubie. Na limicie 1$/2$ po 3,9k handow tracker pokazuje mi 270$ zaplaconego raku i jakos nie wyobrazam sobie grania bez rb....

Co do P* to faktycznie brak sensownego rb jest minusem, inna sprawa to ze punkty sa naliczane niezaleznie od tego czy gramy czy nie, co przeklada sie na nitowatosc graczy, male pule, malo akcji. Na starsach gram rekreacyjnie, tylko zeby miec ten zloty status.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Nie spodziewałem się, że na Absolute można zagrać parę stołów 1/2$.
Muszę tam zajrzeć.


Odpowiedz
Cytat

Wspaniała robota Ace!
Ja co prawda gram glownie zwykłego studa i przyzwyczajony jestem do agresywnego rozgrywania dobrych rąk, ale spotykałem się już z graczami eight/better, którym podobnie jak tobie zdarzało sie grać wolniej. generalnie się tego odradza, ale czasem to może popłacić. Ja bym jednak o tym nie pisał jako o dobrej zasadzie... ;)

Niketóre z Twouich uwag są znakomite i nie zawierane w tak dobry sposób, jak np

*imo clue stud/8 to nie wyrzucenie przeciwnika z rozdania, a wyciągnięcie value przy scoop. Oczywiście często trzeba dążyć do wyrzucenia, by zgarnąć małą pulę zamiast dzielić dużą, bądź by wyblefować rywala przy widocznych kartach niekomplementarnych z concealed, jednak pieniądze robi się na opłaconych niskich straightach i flushach od gości, którzy decydują się iść do końca z 8-low i parą asów.

niby oczywiste, a jednak dobrze napisane.


Odpowiedz
Cytat

A mógłby ktoś zrobic coś takiego dla zwykłego Studa ? bo jestem początkującym graczem Studa lecz, oprócz tego że idzie mi całkiem nieźle to nie wiem czy gram poprawnie.

E: Jednak stwierdzam że Stud/8 jest mega, więc już nie potrzebuje poradnika. Jestem wdzięczny za ten !


Odpowiedz
Cytat
napalm77
Dołączył: 18.09.2008
PokerStrategist

nie wiem czy ktoś zrobi cos takiego dla studa hi. moze "pobaw" sie equilatorem jak chcesz zobaczyć jak to jest z tymi procentami :D - link jak uzywać
(2h Jh) 9h - 7 Card Stud Hi $0,04/$0,08 dylemat na 6th street + "equilator w akcji"
albo szukaj na http://forumserver.twoplustwo.com/ w dziale wiadmo jakim: stud

EDIT
Poker Odds Calculator Stud Hi/Lo
http://twodimes.net/poker/


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Napisane przez KurczakZRDW

E: Jednak stwierdzam że Stud/8 jest mega, więc już nie potrzebuje poradnika. Jestem wdzięczny za ten !

:] Bardzo dziękuję. Taki postawiłem sobie cel: jeśli w pewien sposób zachęcę tymi wypocinami choć jednego pokerzystę do spróbowania Studa/8 - będę spełniony :] :] :]

d) dwie babys z parą (najlepiej dwie karty suited)

Na tym przykładzie zaczynają się ręce, na które trzeba bardzo uważać. Osobnym przypadkiem jest ręka AAx czy AxA (gdzie x to baby card). W tym wariancie jest moc; szczególnie, gdy trzecia karta jest naszą door card, jest suited z którymś z asów i konektuje z nim straighta (jest więc także relatywnie niska w kontekście low). Generalnie każde powiedzmy A5A nadaje się do gry, i to do gry agresywnej. Wielu graczy z dobrej pozycji gra complete z door asem wiedząc, że nawet para króli zrzuci się tu często w obawie przed zdominowaniem, a otrzymując na 4th babycard można wygrać rozdanie nawet mimo tego, że obok asa była szóstka z dziesiątką i rozgrywka była jednym wielkim blefem.
Analizując pozostałe warianty ważnym jest, by pamiętać, że rozgrywając dwie baby z parą mamy na 3rd nic innego jak tylko marna parkę i jedną martwą kartę lo. Ręce pokroju 227 trzeba wyrzucić czym prędzej i nie zachęcam do gry call complete nawet wtedy, gdy otwieraliśmy, bez względu na to, czy w rozdaniu byłby z nami tylko jeden gracz, czy pięciu. Zastanówmy się, co chcielibyśmy trafić na 4th? Jedno jest pewne – nie chcielibyśmy, by któryś z rywali (nie daj Boże „agresor”) trafił na 4th konektującą lo lub asa. Wtedy liczymy jedynie na tripsa. I tu należy zapamiętać kolejną ważną rzecz: jeśli w rozdaniu jest 3+ graczy jest wielce prawdopodobne, że któraś z czwórek czy szóstek, dających nam tripsa, jest już w posiadaniu jednego z oponentów. Ale pojawia się pytanie: czy warto liczyć na dwa outy, które mogą być już martwe?
Najgorzej jest, gdy po pewnym czasie gry zdajemy sobie sprawę, że gramy call complete z 477 i musimy zrzucić się na 4th mimo, że dostajemy np. trójkę, będącą do tego trzecim kierem. Dlatego, by pozostać w rozdaniu z, powiedzmy, 466 (jeśli już się w nim znaleźliśmy – przez bring in lub call complete), na 4th muszą być spełnione warunki:

- rywal nie może trafić perfect (konektująca baby card, as do baby card, suited baby card, wyższe sparowanie); w grze z większą ilością graczy na 4th trzeba zwrócić szczególna uwagę na gościa grającego complete,
- my musimy trafić perfect (trips, trzecia suited baby card, dwie pary, konektująca baby card).

W przypadku gry z jednym przeciwnikiem możemy pokusić się o przejęcie inicjatywy, gdy trafimy asa. Nawet gdy rywal trafi baby card da on nam po sobie poznać, czy przypadkiem śliczna dwójka nie sparowała mu się z którąś z kart concealed. Wtedy nawet gdy obaj trafimy face na 5th w perspektywie big betów villain jest już nasz, podobnie jak pula. 1vs1 na 4th należy grać agresywnie trafiając dwie pary, nawet jeśli rywal trafił baby card, która nie jest suited ani nie konektuje straighta z jego door card. Najczęściej wtedy rywal musi trafić dwie z trzech pozostałych kart i wygra wtedy czasami tylko pół puli, a zagra pewny call na 4th i najpewniej na 5th, co dla nas jest korzystne. Gdy gramy multiway na 4th, nasze dwie małe pary obligują nas do betu tylko w przypadku kompletnego missa wszystkich rywali, a i tak na 5th trzeba uważać, bo gość z concealed damami najczęściej „dobiegnie”, a pule pompował będzie drugi rywal z czterema babys na 5th i tak obudzimy się z ręką w nocniku.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini Autor wątku
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

e) 2-lo + high card + 2 karty suited z baby door card, np. AhQh3d

Istotnym jest, którą kartę mamy jako door card, ale tylko dlatego, że… wtedy warto spróbować kraść. Tu analizujemy wariant z baby door, bo generalnie ręka 2-lo i 1-high z jedną czy dwoma kartami suited jest ręką bezwartościową. Jeśli uważasz, że AhKh2s wygląda ładnie – nie siadaj do S/8, póki nie przetrzesz oczu i nie dostrzeżesz rzeczywistej ich wartości.
Gdy mamy door asa, możemy grać tak, jak opisywałem wcześniej – z późnej pozycji reprezentować dobrą rękę: complete na 3rd, bet na 4th, i, jeśli stół pozwala i mamy przeciwnika luźno grającego call na 4th – bet na 5th. Oczywiście, jeśli mamy jakieś martwe asy bądź za nami jest dwóch zawodników (bring in i LP) z baby cards – kraść nie ma sensu.

Ciekawą kwestią jest zagadnienie: grać bring-in/grać complete na otwarciu. Ja ZAWSZE gram bring-in i gdy zobaczę, że ktoś gra complete z pozycji bring-in przy pełnym stole – szybko to zapisuję. To ważna informacja – jak rozgrywa 863, jak rozgrywa A23, i kiedy jego bring-in z door dwójką oznacza 8Q2, kiedy 352. To istotne z punktu widzenia ewentualnej kradzieży – niektórzy ostro grają każde reasonable 3-babys, a bring-in pozostawiają trash rękom. Wtedy wiadomo, czy możemy liczyć się z tym, co gram ja (spokojne rozgrywanie premium do 4th-5th), czy rywal nie ma wartościowej ręki na 3rd, bo grałby z nią agresywniej. Już po kilkudziesięciu rękach wiemy, z czym otwierająca door szóstka rywala sprawdzi naszą kradzież. Złodziejstwo w Stud/8 jest również istotne. Wydaje się, że Stud Hi i Razz to gry, gdzie umiejętna kradzież jest niezbędna, a w S/8 mnogość rąk startowych pozwala grać kartami, a nie taktyką. Prawdę mówiąc… wachlarz na 3rd nie jest aż tak szeroki, a gra kartami jest dla przegrywających. Jedno jest pewne – ukraść w Stud/8 jest trudniej, bo istnieje więcej rąk, które pozwalają sprawdzić rywalowi.

Wracając do omawianego zakresu rąk… - wystrzegajcie się gry z rękoma, które potrzebują zobaczenia 6th street, by być gotowymi choć jednostronnie. A zasada główna brzmi: gramy ręce umożliwiające SCOOP!

f) 3 karty suited (najlepiej 2 lo lub połączenie straight), np. Ac6cJc, 8c9cTc

Pierwsza rzecz i najważniejsza – martwe outy na flusha. Następnie badamy nasz potencjał do Lo i potencjał Lo naszych rywali. Relatywnie dobrą ręką w badanym zakresie jest 965s i 23Ks (repowana para króli). Dobrą do zagrania call complete/complete z późnej pozycji/complete ze środkowej pozycji przy sprzyjających door cards rywali. Jak rozegrać 89Ts? Pasywnie. Sprzyjać nam będzie multiway, ale bez dużej liczy graczy mogących walczyć o inicjatywę. Nie mamy żadnego potencjału Lo i nawet gdy trafimy czwartego dajmonda – będziemy musieli grać call gościa z dwiema babys, z prawdopodobną perspektywą 1-2 martwych outów na 4th. Chyba, że trafimy J lub 7 w kolorze. Ale wszystko znów sprowadza się do nieopłacalnego liczenia na dwa outy.

BO JEŚLI JUŻ MAMY GRAĆ ONE WAY, TO TYLKO, BY WYGRAĆ WYSOKĄ PULĘ, BĄDŹ BĘDĄC JEDYNYM DRAWUJĄCYM DO LO W SPOCIE 4+ RYWALI NA 5TH. Wtedy rosną nam implied, gdy będziemy mogli w przypadku trafienia pompować pulę razem z gośćmi z gotowymi rękoma hi chcącymi wyrzucić z rozdania drawersów.

Oczywiste w niektórych przypadkach warto przejąć inicjatywę grając wyłącznie widocznymi kartami. Istotnym jest, by wiedzieć, że nawet jeśli minęliśmy się z kartą, to przeciwnik mógł minąć się jeszcze bardziej i nie mieć ochoty płacić za uczestniczenie w rozdaniu. To tak jak w Hold’emie - częściej wygrywa ten, który stawia zakład, niż ten, który go sprawdza.


Odpowiedz
Cytat
MateuszPaker
Dołączył: 30.06.2010
PokerStrategist

Podoba mi się styl w jakim opisujesz tą grę.Możesz sobie przypisać kolejnego Polaka, który dzięki tobie pyka w Studa Hi/Lo ;).Miałbym jednak kilka pytań na które mam nadzieje w miarę możliwości odpowiesz(Albo ktoś inny w wystarczającym stopniu obeznany z tajnikami studa.).Przejdźmy do rzeczy:

1.Czy jest sens rozgrywania par z zakresu JJ-KK w multiwaypotach(Zakładając oczywiście, że na stole nie leżą żadne martwe karty, a K czy J jest door).

2.Czy najlepszym wyjściem w sytuacji kiedy na 4th nie trafiliśmy naszej baby card, a u przeciwnika widzimy takową jest zawsze fold(Nie pisze tu o sytuacji o której już wspominałeś, tj. monster na 3th, który nie trafił, np. 3d2dAd.) ?

3.Czy jeżeli jest oczywiste, że grając HU na river mamy split należy betować nabijając jedynie rake?Czy może mimo to próbujemy wyrzucić rywala, bo będzie tam zrzucał wystarczająco często(Wiem, że to zależy od sytuacji, ale chodzi mi np o przypadek kiedy mamy L, a przeciwnik trzyma door KK.) ?

Za wszelkie błędy w nazewnictwie z góry przepraszam, ale dopiero co się tej gry uczę.

Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat