Witam!
Ostatnio podczas sesji wywaliło mi prąd, co skłoniło mnie do refleksji nad zakupem jakiegoś zasilania awaryjnego. Gram S&G więc taki powercut, szczególnie w końcowej fazie może być dość bolesny dla ROI... Myślę że dość szybko się zwróci taka inwestycja, patrząc na jakość sieci energetycznych w Polsce
Jako że kompletnie się na UPS-ach nie znam, zwracam się tu z zapytaniem - ktoś z was korzysta/posiada? Jaki polecacie, aby pociągnął średniego peceta przez jak najdłuższy czas? Chciałbym się zmieścić w kwocie 600-800 zł.