Eryk dobrze gadasz;)
ale co do allegro to powiem Ci, wcale nie ma tam tylko koreańskiego shitu.
Ja kupowałem części oryginalnie montowane przy produkcji.
Np. świece do carismy NGK za sztuke 20 zł a w inter chcieli więcej nawet po dodaniu przesyłki. Albo pompa wody ale marki nie pamiętam.
Powiem też tak większość części kupowałem w małym sklepie w Toruniu, w którym ceny miałem niższe niż na allegro (za ten sam produkt nawet bez przesyłki) kolesie byli dla mnie mistrzami bo 2 razy mnie z błędu co do numeru producenta poprawili (bo był błąd w katalogu w necie) i ze zwrotem nie miałem problemu. Więc warto poszukać w okolicy może jacyś magicy siedzą i biznes robią.
Podałem allegro aby mieć punkt odniesienia. Oczywiście jeżeli cześć jest podejrzanie tańsza to wiadomo że sprzedający coś ściemnia.
Jest dużo sklepów które mają normalne punkty w mieści a sprzedają na allegro bo docierają do klientów z całej polski.
Eryk dobrze mówi, poniżej 20 -25 k rocznie tylko benzyna - mniej problemów.
Ale to też zależy co kupujesz benzyna z dużym przebiegiem np.200 k to już staroć, diesel wtedy jest na początku wieku średniego.
Co do tego że młody jesteś to kup kompakta... ja się nie zgodzę.
Mam 24 lata, kiedyś miałem poldka... ehh napęd na tył i te poślizgi na lodzie...
dziś jak coś takiego widzę to myślę sobie idiota... a kiedyś sam takie teatry robiłem bo nie miałem doświadczenia.
Potem kupiłem Carisme 1.9TD klasyk gatunku (w połowie to było volvo bodajże s/v 40 - 80% tych samych części silnik ten sam) ale auto nie do zajechania.
Dzisiaj śmigam mondkiem kombi (patrz wyżej), nie mam dzieci ani żony.
Lubie duże auta bo są bezpieczne. - strefa zgniotu z przodu ma znaczenie.
Nie dlatego że nie umiem jeździć - 2 lata jako handlowiec w całej Polsce śmigałem czasem po 800km dziennie na trasie i kilka modeli wypróbowałem (fabia,partner,kangur, vw transporter no i mój ulubiony pajero 3.0 benzyna - delegacje do niemiec) i nie raz musiałem uciekać na pobocze przed jakimś kretynem który pod górkę na zakręcie wyprzedzał.
Kamil - nie chcę się wypowiadać na temat części bo zakres aut jaki podałeś był poza moim zainteresowaniem - patrzyłem tylko na silniki do 2.0 ze względu na OC/AC i spalanie. Autem głównie do pracy śmigałem i weekendy już dalej więc diesel mnie się opłacał. Ale teraz jak wrócę do PL to zamieniam mondka na jakiegoś benzyniaka bo więcej będę na miejscu siedział ze względu na to iż na pracy się skupie. Ale w twoim wypadku raczej na 90% benzyniak.
Co do gazu to lepiej samemu założyć, używki lpg to ryzyk fizyk.
Ogólnie części do wyższych modeli są droższe to jest analogia tak samo jak np. przeglądy serwisowe aut na gwarancji (przegląd + np. olej) za honde city zapłacisz 300 ziko, za civica 600 a za accorda 1000 (znajomy kupił nowego) a jak polecisz na legenda to pewnie i 1500 zostawisz. Tutaj schemat producenta ile płacisz za auto to proporcjonalnie za to idą części i usługi.
Tak jeszcze dorzucę jak siedzę we francji i trochę podróżuje i ludzi poznaje to na zachodzie (fr i hiszpania bo tutaj się ostatnio kręciłem) to ludzie zupełnie inne mają do aut podejście. Trochę mój punkt widzenia się zmienia ale wątpię żeby do polski takie rozwiązania można było przenieść.
Tutaj np. jak ktoś w większym mieście mieszka to raczej malutkie auto ma pomimo tego że spokojnie kupiłby Q7/X6 albo inny czołg. (zamiast tego ma skuter,yarisa i motorówkę
) co ciekawe w FR zauważyłem, że ludzie często mają małe auta a np. na trasy/wycieczki itp. wypożyczają jakieś kombi w dieselku.
Trochę to mi daje do myślenia bo nie musisz utrzymywać dużego auta skoro 95% tras to dom-praca.
Wiem że nie da się kopiować rozwiązań z innych krajów ale to są pewne sprawy które poszerzają horyzont widzenia (bo wg mnie u nas w kraju panuje jakiś taki stereotyp że im lepsze masz auto tym bardziej jesteś zaje&^sty).
A kończy się to tym że jakiś znaczący % wypłaty rocznie pakujesz w kawał blachy który z miesiąca na miesiąc tanieje...