mam nastepujacy problem z laptopem hp compaq - 5 letnia maszyna, system windows xp. gdy laptop jest gdzieś przenoszony w torbie np. z pracy na szkolenie i próbuje go uruchomić, to system się zawiesza i trzeba go uruchamiac w trybie awaryjnym, punkt przywracania systemu itp. gdy stoi w jednym miejscu jak komp stacjonarny wszystko jest ok system startuje i działa bez zarzutu. co może być przyczyna? dysk twardy jest uszkodzony?, jakies złącze "jest trafione"? jak to sprawdzić? z góry dzięki za odpowiedź
nie wiem czy caly czas masz ten problem czy tylko od niedawna, w kazdym badz razie z tego co mi wiadomo wszelkie sprzety elektroniczne sa wrazliwe na niskie temp-moze tez wieksza wilgotnosc powietrza zewnetrznego(chlodnego) wplywa zle, dobrze by bylo zeby sprzet troche sie zaaklimatyzowal po transporcie i dopiero po jakims czasie zostal wlaczony, ale jakby co to ekspertem nie jestem
To zapewne przez niską temperaturę.
Chcesz o tym poczytać: Google ->" laptop niska temperatura", czy inne tego typu zapytanie i masz dużo wyników na ten temat. Dysk jest jedną z bardziej narażonych na uszkodzenie elementów komputera przy bardzo ujemnych temperaturach.
próba odpalania laptopa jest przeprowadzana gdzieś po godzinie lub wiecej po przyniesieniu go do pomieszczenia, narażony jest na niskie temperatury tylko przy wyjściu z budynku do samochodu czyli odległość 5-10 m nie jeżdzę z nim np. w autobusie, nie stoje na przystanku po 10-20 min itp., laptop nie leży też w samochodzie kilka godzin który jest parkowany w tym czasie na dworze na mrozie