8 października dałem ogłoszenie, że szukam żetonów PokerStars. Zgłosił się użytkownik Tomaerda268 z info, że posiada takie żetony. Nazajutrz dogadaliśmy się co do ceny i wysłałem pieniądze na partypoker.
Tomaerda napisał, że wysłał żetony 12 października, bo coś mu wypadło. No problem. Jeszcze w ten sam dzień podbił z kolejnym interesem, a 3 dni później z pytaniem czy mam pożyczyć $10 na party... Oczywiście już wtedy domyśliłem się, że żetony pewnie nie przyjdą. Niemniej Tomaerda przez cały czas zarzekał się, że żetony wysłał. Może ogarniał jakiś kolejny deal na PS.
Na koniec poprosiłem o wysłanie mi potwierdzenia wysyłki (skan czy zdjęcie albo sam numer paczki), ale od tygodnia nie mam już kontaktu z "kontrahentem".
Publikuję tylko ku przestrodze dla innych. Nie zależy mi na jakimkolwiek rozwiązaniu tego, szkoda czasu i nerwów.
Spoiler





