Nigdy za Szpilką nie przepadałem. Oczywiście kibicowałem mu w tej walce, ale jakoś po porażce od rozpaczy byłem daleki. W końcu może nabierze trochę respektu i szacunku dla przeciwników. Jest dobry, ale zdecydowanie za dużo szczeka. Przez cały czas zapewniał też jak to jest w najlepszej formie, jak nigdy. Oczywiście, że nie mówi się o jakichś kontuzjach podczas przygotowań, ale ciągłe zapewnianie aż do znudzenia, że jest się w życiowej formie, że nigdy nie był tak świetnie przygotowany a później zwalanie winy i skarżenie się na jakąś kontuzję, która przytrafiła mu się już podczas przygotowań jest co najmniej żałosne....
Powiadomienia
Wyczyść wszystko
Sport
61
Posty
21
Użytkownicy
115
Reakcje
12.9 K
Wyświetlenia