Witam. Na początku zauważę, że jestem świeżym graczem pokera, Twistera. Swoją przygodę postanowiłem rozpocząć od przestudiowania wszystkich poradników SNG, dostępnych dla mojego poziomu. Jest ich nie wiele, jednak zrobiłem to dokładnie, oglądnąłem jeszcze kilkanaście gier bardziej doświadczonych graczy, wyciągnąłem swoje wnioski. Następnie postanowiłem sprawdzić swoją wiedzę w praktyce. Na stoły Twister postawiłem, ponieważ przeczytałem, że nadają się ona idealnie do nauki, a poziom graczy jest niski. Wpłaciłem drobne pieniądze z nastawieniem, że aby czegoś się nauczyć trzeba najpierw zapłacić i poświęcić temu czas. Bylem bardzo zdziwiony, kiedy po 50 grach, mój procent wygranych był na poziomie ~42%. Zmodyfikowałem nieznacznie swój styl gry. Przy graczach pasywnych starałem się kraść blindy min. raise-ami, tych bardzo agresywnych wyczekiwałem do lepszej ręki. Niestety później przyszła gorsza seria, jeśli mogę to tak nazwać. Przegrałem 8 gier z rzędu, które kończyły all-in (Na Twisterach 1€ takie sytuacje zdarzają się często). Zawsze to ja byłem po stronie sprawdzającego. Co ciekawsze, tylko raz nadzialem się para króli na Asy, przy pozostałych 7 takich zagraniach prawdopodobieństwo zwycięstwa było po mojej stronie. Musze jeszcze dodać, że zawsze graliśmy all in we 2. Zdaje sobie sprawę, że taka seria jest możliwa i wiem również, że jest bardzo mało prawdopodobna. Nie piszę tego postu jednak, żeby tylko opisać tą sytuację, ale, żeby zadać pytanie. Czy takie sprawdzenie, w czasie gry gdy blindy są jeszcze dość niskie, powiedzmy 20/40 jest prawidłowe? Załóżmy, że przez wcześniejszą cześć gry zdołałem poznać w niskim stopniu przeciwnika i według mnie na 80% mam lepszą rękę. Jaką decyzję wtedy należy podjąć? Czekam na odpowiedz kogoś bardziej doświadczonego. Byłbym również bardzo wdzięczny za wszystkie inne rady. Pozdrawiam
Przejrzyj tabele Nasha odnośnie gry P/F HU, buduj swoją grę na podstawie ilości bb swojej i przeciwnika, a nie wysokości blinów, ogólnie jeśli czujesz przewagę nad przeciwnikiem staraj się więcej rozgrywaj rąk niż push i brać wariancyjne spoty.
Dzięki za odpowiedź. Przyjrzałem się jej dokładnie, tylko nie wiem czy dobrze ją rozumiem. Wynika z niej, że powinienem sprawdzić KT niezależnie od wielkości stacka (+20 BB)?
Napisane przez maykii
Przejrzyj tabele Nasha odnośnie gry P/F HU, buduj swoją grę na podstawie ilości bb swojej i przeciwnika, a nie wysokości blinów, ogólnie jeśli czujesz przewagę nad przeciwnikiem staraj się więcej rozgrywaj rąk niż push i brać wariancyjne spoty.
Co za głupota
Skoro już założyłem ten temat chciałbym się jeszcze dowiedzieć gdzie najlepiej grać SNG. Aktualnie Twister próbowałem w Bet365, ponieważ tam miałem konto. Po głębszym zainteresowaniu się tematem, dowiedziałem się, że Unibet stawia na sporą ilość graczy rekreacyjnych. Teraz czy mógłby ktoś to potwierdzić? Dodatkowo rake przy stole SNG dla 2 osób wynosi zaledwie 3%. Czy granie tam na początku swojej przygody będzie dobrym posunięciem? Aktualnie nie próbowałem grać na więcej niż jednym stole jednocześnie.
A na jakim bankrollu grałeś tracąc 40%? Grając nieźle, a nawet dobrze, po 100 spinach 1$ można stracić 20-25 dolarów jak Cię wariancja sieknie. Seria 8 porażek z rzędu owszem, jest mało prawdopodobna, ale przy dużej, a nawet średniej próbce jest b. mało prawdopodobne, że takiej serii NIE dostaniesz.
Prosta matematyka, jeśli średnio wygrywasz spina, nie wiem, 30%, to na to, że przegrasz go 8 razy z rzędu masz 0.7 do potęgi 8 = 5.7%. A zatem na 8 rozegranych gier masz prawdopodobieństwo 94.3%, że wygrasz przynajmniej jedną. A teraz wyobraź sobie, że grasz po 8 spinów dziennie przez cały miesiąc (30 dni). Prawdopodobieństwo, że nigdy nie trafisz na taką serię 8 porażek, to: 0,943 ^ 30 = 17%. Mało, co?
Moje rady, to wpłacić, jeśli jest taka możliwość, 100 baj inów gdziekolwiek, zainstalować sobie narzędzie trakujące i analizować swoje ręce i ogólnie strategie, a nie zastanawiać się czy gdzieś jest rake 3% cz 5%.
Odświeżę ten post, aby znowu zapytać o rady bardziej doświadczonych graczy. 17 dni temu zrobiłem tak jak napisałem i zarejestrowałem się na Unibet, wpłacając 11€, by wgl liznąć pokera. Postawiłem na odmianę SNG heads up z wpisowym 1€. Nie grałem intensywnie, znacznie bardziej skupiłem się na studiowaniu kolejnych artykułów z forum. Z tego co czytałem pod Unibet nie można podpiąć żadnego programu zewnętrznego, więc spisuję jedynie statystyki wygranych/przegranych pojedynków. Po 700 grach, zanotowałem 397 wygranych, 307 porażek, mój budżet urósł do 80€. Widzę poprawę w swojej grze względem pierwszych turniejów. Tutaj chciałbym się zapytać, czy te 80€ pozwala na bezpieczne wejście na stawki 2€? Prosiłbym również o podrzucenie jakiś materiałów do gry heads up, bo nie znalazłem ich wiele na forum.
Nie wiem do konca jakie swingi są możliwe na HU sng i nie wiem też jaką grasz odmiane (normal/turbo/hyperturbo) bo to dość istotne ale skoro sobie radzisz i chcesz isc wyzej to ja ustawiłbym zasade tzw "stoplossa" tzn ze ustalasz sobie próg po którym schodzisz z powrotem na jedynki (np. przegrywasz 10BI i wracasz niżej). Jeżeli się uda natomiast nabudować i pozostać na limicie to na nim dalej grasz.
To nie ma sensu bo ktoś kto gra HU/spiny/twistery ma stop lossa na poziomie 10bi to nie zagra normalnej sesji ... ja bym ci poradził mieć te 100BI bo swingi na poziomie 30bi przy dobrej grze to standard
@up
Zgadza się jeśli mowa o hyper turbo.
Na Unibecie hu to coś pomiędzy turbo a ht, 50bb na start i blindy chyba 2min, ale więcej poziomów niż na starsach. Wg mnie 50 bi będzie ok z zachowaniem stop loss, czyli na miejscu autora zacząłbym grać hu za 2€ przy 100€ w rollu.
Dzięki za wszystkie rady. Wszedłem na 2, akurat trafiłem serię 5 porażek (swoją drogą zacząłem tez grać zbyt zachowawczo i pasywnie). Limit ustawiłem na 8 wpisowych. Ostatecznie na koniec sesji liczba wygranych zrównała się z ilością porażek. Moja pasywność wynikała z faktu, że liczyłem na spotkanie większej ilości graczy nierekreacyjnych. Po pierwszych rozgrywkach stwierdzam, że nie zmieniło się nic, choć to jeszcze za wcześnie na ocenę.
Napisane przez quattroworld
To nie ma sensu bo ktoś kto gra HU/spiny/twistery ma stop lossa na poziomie 10bi to nie zagra normalnej sesji ... ja bym ci poradził mieć te 100BI bo swingi na poziomie 30bi przy dobrej grze to standard
Jasne, napisałem tak ze wzgledu ze nawet jakby nie poszło to stawki są takie że na spokojnie po prostu mozna zrobic reload z własnej kieszeni. Niemniej jednak patrząc w głębszej perspektywie i tego pięcia się do góry po stawkach to 100bi to absolutne minimum jakie ja bym zalecał a grając już półprofesjonalnie czy profesjonalnie to 200-300bi.
Teoretycznie to przy duzej przewadze skilla to nawet wyzej mozna miec agresywny bankroll management ale im agresywniejszy tym wieksza jest oczywiscie mozliwosc bustniecia. Zależy już kto i co chce osiągnąć.
Zostanę na 2 do momentu, aż budżet nie spadnie do 75, a z wejściem na 4 wyczekam dłużej. Jeszcze jedno pytanie. Czy wie ktoś jak poziom graczy wygląda na wyższych stawkach w Unibet SNG heads up?
Jeszcze raz odświeżę, żeby nie zaśmiecać kolejnym postem. Na ten moment gram wyłącznie SNG HU. Po blisko 1000 gier na stawkach 1€, udało mi się zanotować ROI na poziomie 9%, wiec i tak myślę, że złapałem spory upswing. Graczem jestem początkującym, mocno stawiam na naukę tej odmiany, w niedalekiej przyszłości planuje wskoczyć na stawki 2€. Od 3 sesji próbuje również dorzucić 2 stolik i tutaj właśnie mam spory problem. Widzę, że wyniki są fatalne, ale nie na tym się głównie skupiam. Przede wszystkim gra jest znacznie gorsza. Duża liczba bezmyślnych zagrań call na flopie. Jestem w 100% skupiony na tym co w danej chwili robie, jednak powtarzam te same błędy. Chciałbym zapytać, czy powinienem nadal próbować grać 2 stolik, czy może wrócić do jednego? Może ktoś napisałby jak on poradził sobie ze zwiększeniem liczby stołów. Wszystkie uwagi mile widziane ;).