Wbijam na poczte rano , patrze auto wiadomosc od MB o wysylaniu pieniedzy ***. Kwota : 695 USD.. Na koncie mialem 35 groszy przed tym calym gownem.
Do konta dopisana jakas karta kredytowa jest. A przeciez nigdy nie dodawalem. Jakiś taki zbieg okolicznosci ze akurat abilem zobaczyc poczte jak minela minuta od transkakcji. Zesrany w gacie wbilem na moneybookers i zmienilem haslo na takie ze ten włamywacz sie zesra teraz w gacie. W prawdzie mam info na stronie ze zostalo 4 tysaki z czyms do wykorzystania limitu karty. No ale zgalaszm to na moneybookers. Nie wiem w ogole o co kamman. A i przelw byl zrobiony na jakis moneybookers@parimatch.com - >
parimatch czyli jakis bukmacher rosyjski.
Tazke nie ze Was strasze ale nie wiem jakos sobie zabezpiecznie konta , nie wiem poczyscie cookies i wszsytko bo moze jaki wirusik/ logger jest co czyta dane z moneybookersa.
Siedze spokojnie bo o co mam sie bać , jak mialem na koncie 35 groszy : D
Piszcie co o tym myslicie.