Macie jakieś doświadczenia z tymi turniejami?
Jakieś przemyślenia, strategie?
Jak ocenianie poziom przeciwników?
Jaki bankroll zalecacie dla tych turniejów?
ja ostatnio zagralem sobie satelite do daily double (czy jakos tak..) za punkty i wyrejestrowalem sie bo nie moglem zagrac i mialem ten ticket 12$ to odpalilem ten 135 rush za 12$ i mimo ze normalnie gram cash to poziom tragicznie slaby... do ft bez mniejszych problemow (1 suckout sprzedalem).. na finalowym bezkarcie i odpadlem na 6 miejscu, ale polecam. pewnie pogram czesciej
Ponawiam pytanie, bo poza przechwałkami i lizaniu się po fiutach nikt nic konkretnego nie napisał.
Ja rozegrałem ich na razie ok 50 grając ABC i mam ROI -50. Wiem, że mała próbka ale przy takiej tendencji nie mam zamiaru przekonywać się co będzie po rozegraniu 1k hehe.
Napisane przez arrat80
Ponawiam pytanie, bo poza przechwałkami i lizaniu się po fiutach nikt nic konkretnego nie napisał.
Ja rozegrałem ich na razie ok 50 grając ABC i mam ROI -50. Wiem, że mała próbka ale przy takiej tendencji nie mam zamiaru przekonywać się co będzie po rozegraniu 1k hehe.
lol
w sumie racja ale można grzeczniej
Moje statystyki z Rush 4,40$, 135 os.
Liczba gier: 199
Wpisowe: 883,20
Wygrana: 1298,70
Zysk: 415,50$
Zwrot: 47,04%
Lubię je grać bo nie mam zbyt dużo czasu na pokera, a wolę turnieje od gier cashowych.
Według mnie bardzo ważne jest ustalenie tempa gry. Przez korzystanie z Quick Fold możesz rozegrać kilka razy więcej, a spowalniając grę kilka razy mniej od średniej innych graczy. Ja generalnie napierdzielam od początku najszybciej jak się da przez Quick folda. Jak uzbieram sporego stacka na poziomie 10000, to gram spokojniej. A przed stołem finałowym w czasem nawet chamsko czekam na koniec limitu czasu. Piszę tylko o tempie gry, a nie o agresywności.
Sam jestem ciekaw jak inni grają, bo ostatnio małego doła złapałem.
Ile grasz stołów na raz? Jak grasz w początkowej fazie, tzn. z tego co zauważyłem to jest megałatwo kraść blindy i wydaje mi się że trzeba to wykorzystywać. Ostatnio jak wszedłem na final table to odpaliły mi się statystyki z PT3 i all( oprócz mnie i jeszcze jednego ziomka) mieli vp/pr na poziomie np. 24/20. Ja grając ABC- miałem standard - 16/10.
Zaczynam na dwóch stołach jednocześnie, ale jak z jednego odpadnę to drugiego już nie startuje. Nie byłbym w stanie przy takim tempie więcej ogarnąć bez straty jakości gry.
Generalnie ludzie grają bardziej tight niż w klasyku, bo przy tak szybkiej grze nie traci się cierpliwości przy czekaniu na swoje 2 karty.
Na początku praktycznie wogóle nie kradnę blindów. Bez pewniaków nie angażuję się w duże pule, ale tanim kosztem chętnie wchodzę z suited connectorami, małymi parami itp. Gram bardzo szybko. Im wcześniej tym łatwiej trafić jakiegoś fisha do podwojenia.
W dalszej fazie turnieju to już głównie walka o ciemne, które faktycznie dosyć łatwo się zdobywa. Trzeba grać agresywnie, musisz dochodzić do pierwszej 6, żeby czerpać zyski. Dlatego dopóki nie uzbieram 10000 nadal gram szybko.
Dokładnych statsów z turnieju nie analizuje, bo raczej jestem samoukiem i gram trochę na własne wyczucie. Ze strategii najbardziej przemawia do mnie współczynnik M Harringtona. Rush ma swoją specyfikę, więc nie wiem czy można tu grać typowe ABC.
