Witam!
Jestem tu nowy, więc możecie mnie uznać za bluzniercę a moje słowa za plugawe ![]()
Poczytałem sobie tutaj trochę o turniejach S@G, pod względem teoretyczno/matematycznym tj. wykresów, tabelek, rachunku prawdopodobieństwa, nazewnictwa itp. materiały są przygotowane po mistrzowsku! Moim skromnym zdaniem niestety nie skupiliście się na aspekcie psychologicznym a szkoda!
Jako wielki fan tych turniejów, który rozegrał ich dziesiątki tysięcy (nie pytajcie, gdzie, bo nie w tym rzecz) dochodzę do następujących wniosków:
1-jak na mój gust jest kolosalna różnica w graniu SnG 9 ( 1-3płatne) a 6 (tu tylko dwa miejsca premiowane) osobowych, gdyż wbrew pozorom trzeba stosować inną taktykę. Są to niuanse i drobne szczególiki, które decydują o zajęciu premiowanego miejsca-jakie, tu właśnie według mnie kłania się oprócz strategii właśnie psychologia, wyjaśnię to w pózniejszych punktach.
2-granie na najniższych stawkach, zawsze przypomina dżunglę (albo, jak ktoś tu pięknie to nazwał na forum: "Somalię") z graczami na tym poziomie wszelkie szczytne idee biorą w łeb a karty (układy) na które wygrywają przeciwnicy wołają nieraz o pomstę do nieba! Na mój nos wszelka teoria w tym momencie zdaje się psu na budę
Natomiast na ciut wyższych, gdzie poziom graczy zaczyna być bardziej wyrównany samą techniką grania (w stylu: to betujesz x3 a tamto pasujesz) można zajechać, ale do pewnego momentu...Dla przykładu podam, że nauczyłem się (po długich obserwacjach) stosować prosty trick (podaję jeden z wielu szerokiego wachlarza zachowań) a jakże skuteczny w końcowej fazie turnieju. A mianowicie przy niskich blindach na starcie jestem skłonny poświęcić do 10% mego początkowego stacku na zagranie, które przy sprawdzeniu okaże się iż jestem całkowitym fishem/donkiem, no mówiąc krótko: kompletnym frajerem
Moi przeciwnicy widząc to, od razu odznaczają mnie na odpowiedni kolor i...jakież jest wtedy ich zdziwienie i niedowierzanie, gdy w pózniejszej fazie turnieju, gdy blindy są nieziemsko wysokie a każde ciut niedokładne/nieprzemyślane zagranie grozi odpadnięciem z turnieju, ja akurat zagrywam wszystko zgodnie z prawidłami sztuki. Wierzcie lub nie, ale tylko w takich momentach stosując podejście psychologiczne do przeciwnika wygrywam. Inaczej, po prostu się nie da
Umiejętności są ważne ale dla mnie mimo wszystko poker, to gra błędów, więc początkowo je popełniam celowo, gdy mogę, a potem już gram (przynajmniej staram się) jak z nut ![]()
3-Całkiem inaczej sprawa (cały czas zaznaczam, że to tylko moje subiektywne zdanie) wygląda już na wysokich stawkach. Tu gdy gracze się znają jak przysłowiowe łyse konie (wszak na tym pułapie już jest bardzo wąskie grono) granie standartami, gdzie rozdania są do bólu przewidywalne też trzeba wykazać się nie lada sprytem i przebiegłością czytania gry przeciwnika-niby proste, ale zastosować to w praktyce na tym poziomie jest cholernie trudno! Nie mam na to żadnego przykładu, gdyż tutaj każdy gracz ma swój unikatowy, raczej niepowtarzalny styl i NIESTETY pozostaje tylko baczna uwaga i szybkie wyciąganie sensownych wniosków, gdyż żadnym klasycznym zagraniem takiego przeciwnika nie zaskoczę a tym bardziej "trickiem" z podręczników teorii pokera ![]()
Reasumując: fajnie jest znać podstawy i bardzo dobrze, że kładziecie na to nacisk, ale nic tak nie wzbogaci człowieka, jak praktyka połączona właśnie z dużą dawką psychologii, której jak dla mnie jest tu ciut mało.
Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za brak "zi" na klawiaturce ![]()
P.S.
Jeśli ktoś będzie się doszukiwał sensu w tym poście, to powiem tak, szybko się tłumacząc: jestem "noga" z matematyki i liczenie oddsów cieńko mi idzie. Nie chciałem się tu niczym chwalić, tylko wskazać na to, że podczas nauki pokera kładę też duży nacisk na podejście do tej gry od strony behawioralnej-może to dobrze, może zle-niewiem,ważne, że mi przynosi wymierne korzyści i uważam, że wszyscy też czasami mogą zwrócić uwagę na to, a bardzo pomocna by była, większa ilość artykułów temu poświęconych. Takie jest moje skromne zdanie, amen
Doczytalem do momentu o braku aspektu psychologicznego, po czym pomyslalem o wszystkich produkcjach lecharumskiego i przestalem czytac, ale zauwazylem wzmianke o "ź" - x+alt - gdybys potrzebowal na przyszlosc
Napisane przez Wronx93
Doczytalem do momentu o braku aspektu psychologicznego, po czym pomyslalem o wszystkich produkcjach lecharumskiego i przestalem czytac, ale zauwazylem wzmianke o "ź" - x+alt - gdybys potrzebowal na przyszlosc![]()
WoW! Udało Ci się przeczytać jedno zdanie-jestem pod wrażeniem-szkoda tylko, że nie doczytałeś do końca "ze zrozumieniem"... Nigdzie nie napisałem, że tych materiałów nie ma tam tym portalu, ot rzuciłem tylko luzną sugestię/spostrzeżenie, że jak na mój gust jest ich ciut mało. To tylko moje zdanie a nie dogmat, więc nie traktuj tego zbyt poważnie! Tobie te warsztaty/wykłady starczą, komuś innemu niekoniecznie, tylko tyle i aż tyle w temacie. Jest takie powiedzenie: człowiek uczy się aż do śmierci i jeśli myślisz, że na ten moment już wszystko wiesz o pokerze, to idę o zakład, że się mylisz
Poza tym, osobiście lubię poszerzać horyzonty i wiedzy nigdy mi za dużo
1. Wiadomo, że inaczej się gra 6-maxy a inaczej 9-maxy, różnica jest we wszystkim to trudno aby grało się je dokładnie tak samo.
2. Według mnie bardzo złe porównanie dałeś, to właśnie na micro jesteś sobie nad jakimś jeziorkiem, pijesz piwko masz ręku wędkę i tylko czekasz aż coś zacznie ją ciągnąć w dół i łowisz rybkę, zero myślenia, stresu i dziwnych taktyk, dopiero na wyższych stawkach wchodzisz do "dżungli" i tak, żeby się odnaleźć i przeżyć musisz mieć bardzo dobre podłoże matematyczne, bo dobrzy redzy wykorzystają w longrunie każdą Twoją tendencje, która jest słaba i daje im pieniądze.
Jak ktoś pisze o taktyce i rozumowaniu pokera na swój, inny - przedziwny sposób zawsze powinien móc udokumentować to, że jego strategia przynosi rzeczywiście korzyści i jest profitowa w longrunie, pokaż jakieś wykresy.
Napisane przez assassin71
Napisane przez Wronx93
Doczytalem do momentu o braku aspektu psychologicznego, po czym pomyslalem o wszystkich produkcjach lecharumskiego i przestalem czytac, ale zauwazylem wzmianke o "ź" - x+alt - gdybys potrzebowal na przyszlosc![]()
WoW! Udało Ci się przeczytać jedno zdanie-jestem pod wrażeniem-szkoda tylko, że nie doczytałeś do końca "ze zrozumieniem"... Nigdzie nie napisałem, że tych materiałów nie ma tam tym portalu, ot rzuciłem tylko luzną sugestię/spostrzeżenie, że jak na mój gust jest ich ciut mało. To tylko moje zdanie a nie dogmat, więc nie traktuj tego zbyt poważnie! Tobie te warsztaty/wykłady starczą, komuś innemu niekoniecznie, tylko tyle i aż tyle w temacie. Jest takie powiedzenie: człowiek uczy się aż do śmierci i jeśli myślisz, że na ten moment już wszystko wiesz o pokerze, to idę o zakład, że się mylisz
Poza tym, osobiście lubię poszerzać horyzonty i wiedzy nigdy mi za dużo
![]()
Nie wiem wszystkiego o pokerze, ale uważam, że materiały lecharumskiego wyczerpują bardzo duzą częśc tematu jaka jest psychologia pokerowa.
pzdr
Na wstępie pragnę przeprosić, że dopiero dziś odpisuję-byłem zajęty innymi sprawami-wszak, nie tylko pokerem człowiek żyje ;-)
Jak miło, że SooNice zwrócił uwagę na:
"Jak ktoś pisze o taktyce i rozumowaniu pokera na swój, inny - przedziwny sposób zawsze powinien móc udokumentować to, że jego strategia przynosi rzeczywiście korzyści i jest profitowa w longrunie, pokaż jakieś wykresy."
Odpowiem tak: nie jestem maniakiem wykresów, statystyk, analiz i tego typu rzeczy-jak napisałem wyżej, mam awersję do matematyki! Nie potrafię, tak jak Wy tutaj godzinami "na sucho" analizować jakiegoś rozdania z prostego powodu-dla Was jest to statystyka i tylko warianty-dla mnie ZAWSZE podczas konkretnego rozdania jest ważny tzw. czynnik ludzki! Napisze z własnego doświadczenia: rozwiązując tutaj test wyciąłem się na pewnym pytaniu....A mianowicie dotyczyło ono kontynuacji zagrania i odpowiedz prawidłowa była: maksymalnie mogę to stosować przy dwóch przeciwnikach, no qrna fajnie! Siedzę sobie na turku, przez pół godziny bacznie obserwuję, jak inni grają-nadarza się okazja, więc...gram swoje! Reasumując: test tutaj oblałem, ale zagranie w realu przeciwko trzem graczom wygrałem ;-) Inny argument: podczas szkolenia odnośnie mindsetu, dowiedziałem się o prawdzie starej, jak świat, że nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem! Było, minęło-w tym momencie podjęło się taką a nie inną decyzję (inna sprawa, czy faktycznie najlepszą), ZAWSZE należy się skupić na kolejnym rozdaniu...Jeśli te argumenty Cię nie przekonały, to powiem, że nie jestem odosobniony w tym stylu myślenia, bo jest pewien pokerzysta z światowej czołówki, który na pytanie o granie online, czy stosuje wszelkiego rodzaju "wspomagacze", odpowiedział, że nie-jeśli zgadniesz o kogo chodzi, to jesteś dobry-mała podpowiedz mieszka/ł w Japonii ;-)
Więc tak, SooNicee, mam swój "inny-przedziwny sposób" i jeśli pozwolisz nadal będę się go trzymał ;-) Co boskie-oddaję bogu, co cesarskie-cesarzowi, ale...swój styl grania zachowam dla siebie :-)))
Absolutnie nie chciałem poznać Twojej strategii, jedynie dowody na to, że jest ona profitowa bez jakiegokolwiek podparcia matematycznego.
To tak jakby prawnik nie znał kodeksu. Oczywiście, że całego nie zna, ale dostając go do ręki potrafi bezbłędnie, szybko znaleźć potrzebne informacje.
STRATEGIA gram tu tak i tak "bo wiem" że tym razem mam rację ♦
cóż za impertynencja
jakbym siebie widział 5 lat temu
ale mam dla ciebie dobrą nowinę , wkrótce sam zauważysz że coś nie halo z twoim tokiem myślenia
mame,tate oszukasz ale nie EV
Ale o co chodzi??? Ktoś tutaj w jednym wątku się żalił, że ten dział umiera, więc...włożyłem kij w mrowisko i go "ożywiłem" ;-) Wy macie na kim "psy wieszać", ja nabijam sobie posty. A swoją drogą, to bardzo ciekawe (wręcz zabawne!), że na portalu pokerowym, by zdobyć jakieś punkty, to muszę się wykazać: erudycją, elokwencją i sztuką epistolografii ;-) A teraz już poważnie:
1-SooNicee-chyba słyszałeś o takim pojęciu bad beat, czyli zagrywasz wszystko zgodnie z regułami (wedle Twojego określenia: kodeksem) a i tak rozdanie przegrywasz! Dla mnie nie ma najmniejszego sensu analizowanie tego-stało się tak, a nie inaczej (nigdy Ci się nie zdarzyło np. mając strita na flopie przegrać z kimś, komu szczęśliwie na riverze spada karta do fulla?!)-wniosek jest taki, że rozpaczając nad tym i niepotrzebnie dzieląc włos na czworo tracę odpowiednie skupienie i przez to można przegrać kolejne rozdanie. Wiem, że jesteś fanem wykresów, więc by zakończyć ten spór, powiem tak: aktualnie nie gram wyczynowo na żadnym pokerroomie. Wprawdzie przymierzam się do działania na 3x8, ale minie sporo czasu nim będę miał miarodajne statystyki, ale gdy już nagram powiedzmy 50tys. rozdań, to czemu nie, na potwierdzenie mych słów je zamieszczę. Jednak by po części zaspokoić Twoją ciekawość napisze, że dla mnie jest satysfakcjonujące, gdy np. w SnG 9-max ,mam skuteczność zajmowania miejsc premiowanych w okolicach 70%. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to wynik rewelacyjny, ale....nie każdy ma aspiracje, by od razu wygrywać miliony ;-) Gram dla przyjemności (mam konto pokerowe u bukmachera a tam jest ważne w pierwszej kolejności dla mnie trafne typowanie zakładów) a że przy okazji popykam w poka i przynosi mi to dodatkowy dochód, to jest cool.
2-B3DNAR3K-Szanowny Panie, już w pierwszym poście ZAZNACZYŁEM, że jestem bluzniercą, jak się okazało-dzięki Tobie-z dużą dawką impertynencji ;-) Więc nie ma się tu co wściekać, albo inaczej: po prostu mam prawo do swojego zdania (jak i błędów) a, że Tobie się to nie podoba, to możesz dalej na mnie wyładowywać swoją frustrację ;-) Niech wieszanie psów na mnie trwa w najlepsze!
3-Wronx93-również serdecznie pozdrawiam i dziękuję za polecenie mi odpowiednich materiałów-na pewno skorzystam! Niestety z tym "zi" dalej nie wychodzi, ale to nie wina ustawień windy, tylko mej fikuśnej klawiaturki ;-)
nie mam zamiaru wieszać psów na nikim po prostu rozbawiłeś mnie swoim tokiem myślenia , bo sam kiedyś taki byłem , szkol się , pracuj nad grą , ćwicz trenuj , a wyniki przyjda same , masz prawo odchodzić od założeń strategii
ale musisz wiedziec dlaczego to robisz i czy ma to jakiekolwiek uzasadnienie
musze powiedziec szczerze, ze wymowek, zeby sie nie uczyc bylo juz sporo, ale takiej jeszcze nie
Zdębiałem! Teraz, to ja jestem w lekkim szoku! Niby w którym zdaniu napisałem, że się nie uczę/szkolę??? Jeśli już, to dałem tylko delikatnie do zrozumienia, że wolę praktykę od suchej teorii i rozważań akademickich w stylu: "jejku, gdybym tu inaczej zagrał, to miałbym pińć żetonów więcej na stacku"-takie "zabawy" pozostawiam tym, którzy się w tym lubują ;-) Dla mnie rozdanie skończone, to historia zamknięta i autentycznie wolę się skupić na moim kolejnym ruchu podczas gry, niż rozpaczać nad tym, co już się stało a NIE odstanie! jeszcze jedna uwaga: to, że tutaj nie obejrzałem wszystkich materiałów poświęconych pokerowi, to automatycznie nie znaczy, że np. nie korzystam z innych stron albo nie oglądam relacji przykładowo z WSOP i nie obserwuję gry najlepszych. Po prostu wolę taki sposób dochodzenia do bezbłędnej gry niż lansowany tutaj. Zaznaczam, że nie mam nic przeciwko temu! Chce ktoś tak, to niech tak postępuje-nikomu tego nie zabraniam!
Napisane przez assassin71
Zdębiałem! Teraz, to ja jestem w lekkim szoku! Niby w którym zdaniu napisałem, że się nie uczę/szkolę??? Jeśli już, to dałem tylko delikatnie do zrozumienia, że wolę praktykę od suchej teorii i rozważań akademickich w stylu: "jejku, gdybym tu inaczej zagrał, to miałbym pińć żetonów więcej na stacku"-takie "zabawy" pozostawiam tym, którzy się w tym lubująDla mnie rozdanie skończone, to historia zamknięta i autentycznie wolę się skupić na moim kolejnym ruchu podczas gry, niż rozpaczać nad tym, co już się stało a NIE odstanie! jeszcze jedna uwaga: to, że tutaj nie obejrzałem wszystkich materiałów poświęconych pokerowi, to automatycznie nie znaczy, że np. nie korzystam z innych stron albo nie oglądam relacji przykładowo z WSOP i nie obserwuję gry najlepszych. Po prostu wolę taki sposób dochodzenia do bezbłędnej gry niż lansowany tutaj. Zaznaczam, że nie mam nic przeciwko temu! Chce ktoś tak, to niech tak postępuje-nikomu tego nie zabraniam!
ok, więc następnym razem przed chujowym callem bez oddsów zastanowię się nad lansowanym przez ciebie aspektem psychologicznym oraz stracę 10% staka, azeby zbudowac odpowiedni image, natomiast po rozdaniu, gdy juz zrobie chujowego calla, nie najdzie mnie zadna refleksja, tylko pojde od razu zrobic nastepnego, a najlepiej jeszcze nastepnego-nastepnego
podaj nicka.
Stellified, tym wpisem wystawiłeś sobie suuuper "laurkę":
"ok, więc następnym razem przed chujowym callem bez oddsów zastanowię się nad lansowanym przez ciebie aspektem psychologicznym oraz stracę 10% staka, azeby zbudowac odpowiedni image, natomiast po rozdaniu, gdy juz zrobie chujowego calla, nie najdzie mnie zadna refleksja, tylko pojde od razu zrobic nastepnego, a najlepiej jeszcze nastepnego-nastepnego"
Uważam, że dalsza polemika z Tobą jest bezcelowa i nie mam zamiaru naszej dyskusji sprowadzać do poziomu kloaki!
Krótko: jeśli nie potrafisz odrobić 10% straty w kolejnych rozdaniach turka, to...bez obrazy, ale jesteś dla mnie słabym graczem. Świadomie poświęcam ułamek stacku, by w pózniejszej fazie turnieju móc zgarnąć o wiele więcej. Matematyka i analiza mi tego nigdy nie podpowie w którym momencie jestem wstanie "wyczuć" przeciwnika i zastosować bluff. Żebyś nie mówił, że to jest jakiś mój kosmiczny wymysł, bo ten trick jest w wielu dziedzinach stosowany, dla przykładu zapytaj się szachistów, czy znają określenie: "poświęcenie figury"?!
Na tym kończę ten wątek, bo jedynie Wronx93 odpowiedział zgodnie z moimi oczekiwaniami radząc mi z czym powinienem się zapoznać (od początku chodziło mi o aspekt psychologiczny w pokerze) Resztę komentarzy uważam za pisanie...aby sobie popisać ;-) Nijak nie mogę zrozumieć, co sprawi, że polepszę swoją grę podając komuś jakieś tabelki/wykresy czy: "podaj nicka". Męczcie o to kogoś innego!
daj wykres z sharka. Lać wodę to potrafisz ale wykres zweryfikuje czy potrafisz grać i czy sprawdza się twoja koncepcja
Napisane przez assassin71
Stellified, tym wpisem wystawiłeś sobie suuuper "laurkę":Świadomie poświęcam ułamek stacku, by w pózniejszej fazie turnieju móc zgarnąć o wiele więcej.
Genialny przykład tzw. mowy - trawy gdzie autor nawet nie zdaje sobie sprawę, że wystawia się na śmieszność, bo... świadome poświęcenie części stacka jest niczym innym jak... nieświadomością strategii pokerowej gdzie na świadome poświęcanie żetonów nie ma miejsca, bo każda decyzja musi być EV+
Taa... Na mikro nawet nie masz pewności, że ktoś zaznaczy(napisze na ciebie notkę, że grasz jak debil)
Raczej wygląda to tak: gra sobie jeden stolik, ogląda filmik i jeszcze je ciastko.
Strategia na mikro jest prosta; grasz abc i wyciągasz małą ale jednak kasę bez myślenia i stresu.
O dziwo twoja strategia mogłaby sprawdzić się na HS i to z wykorzystaniem multikont. To raczej lepsi gracze chcieli by ciebie exploitować i grali by non GTO. Ale to raczej na nl500+ gdzie jest mały playerpool.
Każdy ma prawo coś kombinować i masz za to plus choć wątpie, żeby twoja strategia działała...jednak powodzenia.