Chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych jak to jest z selekcja kart w SNG. Zazwyczaj jest tak, że nic nie wpada (mam na myśli tabelki z gry wczesnej, steal i steal reraise) lub czasem się nawet coś trafi, ale nie dostaje się akcji lub nic nie złapie na flopie, a przeciwnikowi wpadnie. Wtedy znajduje się już w fazie push or fold z jakimiś 9-13 BB. W turniejach jakie gram levele wyglądają następująco: 10/20, 20/40, 30/60, 50/100, 75/150, 100/200 itd. każdy co 7min. Nie jest to więc turbo.
Przeciwnicy za to grają luźno, często limpując i gdy ja dochodzę do fazy późnej zazwyczaj wszyscy mają więcej żetonów, a część już nie gra (zazwyczaj zostaje 6 graczy z 10).
Push or fold jak dla mnie czysta wariancja, tylko że do tej części gry jestem często najbardziej skrócony i przez to na straconej pozycji.
Czy normalnie gra tak wygląda, czy można jakoś temu przeciwdziałać?