Witam
Mam pytanie, jaka liczba stołów jest odpowiednia na granie 180tek przy rollu okolo 500-600$ ? ; )
Kwestia indywidualna. Zależne jaką masz granicę komfortu psychicznego tzn. jaki zjazd z BI nie robi na Tobie wrażenia, nie odbija się na Twojej grze. No i ile dotychczas grałeś? Bo nie proponowałbym grania 12 stołów jeśli dotychczas grałeś ich 6.
Napisane przez funfel91
Witam
Mam pytanie, jaka liczba stołów jest odpowiednia na granie 180tek przy rollu okolo 500-600$ ? ; )
Taka przy której czujesz się komfortowo i dobrze wszystko ogarniasz ?
Sam musisz sobie zadać pytanie czy ilość stołów wpływa na twoją grę. I przy jakiej ilości dobrze Ci się gra. Masz ponad 100Bi wiec sądzę ze 4-6 spokojnie
Dopiero zaczynam je grac, na razie odpalam po około 4-6 stołów jednocześnie. Dobrze się w nich czuje póki co w miarę dobrze mi w nich idzie więc pomyślałem o większej ilości stołów
Napisane przez funfel91
Dopiero zaczynam je grac, na razie odpalam po około 4-6 stołów jednocześnie. Dobrze się w nich czuje póki co w miarę dobrze mi w nich idzie więc pomyślałem o większej ilości stołów
Zrób tak żeby nie odbyło się to kosztem twojej gry na początek dodaj sobie 2 stoły i zobacz jak to wyjdzie. W każdym razie GL kolego
W takim razie dzięki za pomoc myślę, że 8 stołów to będzie ta optymalna liczba, na której powinienem dawac rade ; ))
funfel91, pamiętaj, że 180 są bardzo swingowe. Nie powinieneś się zdziwić, gdy przy dobrej grze nagle zaliczysz zjazd o 100BI.Tak, tak, zdarza się ... Nie wiem jaką próbkę rozegrałeś, ale stwierdzenie że na razie idzie dobrze może być zdradliwe
Życzę powodzenia, oby dalej szło dobrze
widze ze zaczynasz grac moje ulubione swingowe diabelstwo
ja odpalam zazwyczaj kolo 20 stolow na raz, wiecej sie w zasadzie nie da, bo nie zdarze odpalic 21 a juz w jednym gdzies odpadne
gra na blindach 10/20-50/100 jest gra schematyczna i nieco 'bezmyslna' z uwagi na to, ze niewiele mozna wygrac a mozna wyleciec z turnieju wiec nie ma problemu z multitablingiem, 75/150+ ogrnaicza sie do push/fold i dobrych resteal shovow dopoki sie nie nabudujesz, wiec tez easy game
dopiero na deepach gra robi sie sytuacyjna, ale poziom ogolu graczy jest tak niski ze da sie ogarnac nawet fancy linie multitablujac
gra robi sie wysoce wyindywidualizowana w okolicach 13-14 players left, ale ze ma to miejsce po okolo 3-3,5h od odpalenia danego turnieju to reszta zdarzy sie 'przerzedzic' w tym czasie i mozna troche bardziej sytuacyjnie podejsc do gry
FT to inna bajka i juz zupelnie inny turniej, gdzie gra sie pod przeciwnika, paradoksalnie najgorsze co sie moze wydarzyc w trakcie sesji to zrobic deepy i wyladowac na 4-5 FT jednoczesnie, max co wtedy ugrywam to 5-6 miejsce na kazdym
in plus:
- wszyscy regularsi massive multitabluja, czesc jeszcze mixuje to z turbo/mtt wiec bajka, 95% z nich gra kartami (do tego stopnia bezmyslnie, ze potrafia 4bet pushowac bez fold equity z bb AQo po 3becie UTG+1 nit vs UTG nit) i nie wykorzystuje dobrych spotow do blefow
- poziom gry postflop jest trudny do opisania - cos pomiedzy nl5 a nl10, generalnie regularsi blefuja w fatalnych spotach i nie balansuja linii, jak grywales wczesniej cash nl50-nl100 to szybko wylapiesz
- regularsi maja mnostwo leakow, z naciskiem na mnostwo i generalnie ida od skrajnosci w skrajnosc, jedni graja zbyt luzno, inni zbyt wasko, moze z 1% fieldu gra 'niewygodnie' dla przeciwnika
- donki sa na poziomie nl2 albo i play money
- 95% przeciwnikow calluje steal pushe bardzo tight, zatem jak dostajesz call na 12bb sb vs BU to masz nadzieje, ze przynajmniej jedna karte masz zywa a nie klasyczne 16% undercards vs 84% overpair
in minus:
- wariancja, swing 50-100BI to raczej standard, ale gorsze sa break even swingi gdzie flipy wchodza na poczatku turniejów, a nie wchodza w decydujacych spotach, efektem czego mozesz bujac sie w okolicach 0 przez dobre kilkaset turniejow
- zeby dojsc do sensownych miejsc kilka flipow po drodze musi siasc i kilka dominujacych rak musi sie utrzymac - to nie takie proste, generalnie latwiej niz w turbo nabudowac sie tutaj bez showdownu, ale nie da sie tak turnieju wygrac, zwlaszcza grajac przeciwko regom
- przez wiekszosc turnieju nie jestes wystarczajaco deep zeby grac postflop, do tego rzadko ma sie okazje do flatowania preflop bo regularsi tylko czekaja na okazje do squeezu (bardzo overplayowane zagranie tutaj) wiec wiekszosc gry sprowadza sie do push/fold, mi to osobiscie nie pasuje, wiec minus
- nieprzewidywalnosc przeciwnikow, przykladowo regulars z fold to cbet na poziomie 80% z boardu 89Tss Aoff 6s gra happy snapcalldown do pusha na river z 33, a inny w tym spocie zrzuci J7o na push river
wczoraj jeden z sensowniej grajacych regów na T85mono przy 16 left zagral mi check/raise/call i push na turn 9off za jakies 35-40bb deep z 44 bez FD big blind vs hi jack
dobra rada - nie graj tak 88 jak wczoraj, zrzucisz tylko gorsze rece i czesto dostaniesz bluffshove od air (tak jak wczoraj ode mnie
)
chlopaki nie chce byc tym ktory "krytykuje" ale po prostu w cholere mnie to ciekawi ::
ile jestescie wstancie tych NON-turbo 180 zagrac dziennie ?? przeciez to nie ma jakiejs kozackiej struktury wyplat, wiec podobnie jak turbo sie oplaca, poziom graczy jest rownie beznadziejny jak na turbo, a gracie to 3x dluzej... jest sens tracic taka chora ilosc volume na rzecz praktycznie zadnej roznicy w edge nad fieldem, czyli praktycznie nic nie tracac z ROI ?
no juz nie przesadzaj ;d na 180 non turbo ludzie po 90-100% roi maja, na turbo 2-3x mniej.
ale fakt ni jak sie to nie oplaca bo sie wolniej odpalaja i dluzej trwaja
jestem w stanie to zrozumiec jak ktos nie ma psychiki na swingi(albo odpowiedniego rolla) to niech se grinduje bezstresowo nie notujac nigdy tygodnia na minus..
pamietam kiedys gralem dony non turbo to dzien w dzien/ tydzien w tydzien wychodzilem na plus i bylo to calkiem przyjemne uczucie, problem byl taki ze od 50$ non turbo potrafilo sie przez pare godzin nie odpalic zadne. Wtedy zaczalem grac turbo i przy sporo mniejszym itm mialem zdecydowanie fajniejsze hourly
i wlasnie tu tez jest haczyk, trzeba sie uczyc turbo bo non-turbo nie ma przyszlosci, nie wejdziesz wyzej bo nie ma wyzej gier, a w turbo masz pewna droge rozwoju...
non turbo to wstep do mtt
inna sprawa masz duzo wiekszy edge nad fieldem bo grasz na relatywnie glebszym stacku i mniej showdownow musisz wygrac po drodze- a uwierz ze postflop tu lezy i kwiczy
rozwiazaniem sa oczywiscie turnieje 3,5 rebuy, bo lacza ze soba turbo strukture gra na deepie - tylko ABI trzeba liczyc na poziomie jakichs 13$ nawet (srednio poltora double rebuya i addon) i byc rolled