Pierwszy event za nami.
79 osób na start, struktura trochę słaba (jak dla mnie) - 6k na start, 25 min. lvl, 6-max (jak wiadomo).
Mimo to trafiłem dość przyjemny stolik, z kobitką po prawej, co oznaczało luźne 3 bety. ♠_thumbsup:
Czwarta ręka - opłacone quadsy, ręka później wygrany 4bet pot pre z T9o.
Generalnie zapowiadało się na prostą grę.
Problemy zaczęły się na 3 levelu (i na nim się skończyły ♠_mad: )
Najpierw otwieram na 40bb z BTN T9s. Dostaje call od BB na podobnym stacku. Flop KJ4 mono - flush z flopa. ♠_thumbsup:
Turn J, river 2. Gram trzy small beczki 4 value, dostając trzy snap calle od....KJo.
Spadam na 2,7k.
Dwa handy później po mojej lewej dosiada się jakaś azjatka i od razu dostaje karty od dealera.
Na CO dostaje TT. Open minraise i....... snap 3bet 4,5x od wyżej wspomnianej. Foldy do mnie.
Sick spot imo, bo wygląda to dla mnie imo tragicznie. Nie potrafię mimo to na 17bb, na 6maxie zrzucić dziesiątek. Wrzucam 4b shove, dostając snapa od..... K
Q
.
Flop? Q Q x. Reszty nie muszę przytaczać - out na 3 lvlu.
----------------------------------------------------------------------------------
Btw. w kwestii updatów, będę to robił tak jak dziś, tj. po powrocie do hotelu, gdyż ciężko nawigować na necie w Rocherster, gdzie samo połączenie się z siecią zajmuje parenaście minut.
Graty dla Ozziego za FT w tym evencie ( :sdrink ), a ja razem z Rebusem napieprzam jutro dzień pierwszy Main Eventu!
Wish us luck!
P.S.
Spoiler
Dobrze, że cashówki są light - nawet jak na UKIPT ♠_ugly: :nh