Kolejny raz miałem deepka w Hot $44, ale znów nie pykło
Najpierw http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/2084818_6CCC26F334 - raczej easy shove na tym stacku, udało się odbić do kilku bb, ale znów - http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/2084827_57FEA154CD i out 30th, $201.
chciałby się ktoś jeszcze wypowiedzieć na temat tego Q7 shove? ja bym nie powiedzial akurat że to easy shove ale może ktoś mnie rozjaśni
Wtorek, 12 lutego

Dziś - 56 mtt, total BI $1645.9, scashowane $1212.81
Total - 1602 mtt
Roll - $10698.05
Irlandzka sesja przyniosła trzy mega fajne deepy - 8th w rushu turbo, 18th w 22 cubed i 30th w Hocie 44 - szkoda strasznie, że z takich deepków nie urodził się dobry profit, ale grunt, że znów wracam do deepowania i nadal mamy okazję na grube shipy

Przerywam na tydzień grind online i ruszam z serią live w Cork'u. Wszystkie swoje railingi postanowiłem prowadzić w jednym temacie, więc chwilowo przemianujemy bieżący temat na railing live. Update'y będą w pełni zależne od tego jak będzie działał internet w sali turniejowej.
Dziś o 18:00 rusza 6-max za €110, póki co 20 osób regniętych przez soft, pewnie sporo miejscowych grajków regnie na miejscu, więc liczymy na ok. 100 graczy, wish me luck!
Napisane przez Mazurgda
chciałby się ktoś jeszcze wypowiedzieć na temat tego Q7 shove? ja bym nie powiedzial akurat że to easy shove ale może ktoś mnie rozjaśni![]()
Easy shove, any two :sdrink
Ozzy mowi ze: 22 left w 6maxie. Ma jakos ko top5 stacka. 10itm. Jemu cos net nie hula. Jak skonczy sam updatnie. Jak bedzie itm dam znac. Gl
26bb. Jeden z krotszych stackow, ale generalnie plaskie stacki maja wszyscy. Obv juz FT - 6left - vamoooo

#1: NLHE 6-max €110 -> 6/79, scashowane €385
So sick! Pierwszy event, pierwsze FT i... pierwszy przegrany na FT flipek o dobre życie
Ale po kolei. 79 entrants, 10 ITM, ok. 8k€ w puli, 2.3k€ za shipa. Pierwszy stolik bardzo light, ogólnie siadłem z założeniem, że chcę wejść w gierkę bardzo agresywnie i efekty były już w trakcie drugiej orbity, gdzie poszło następujące rozdanie:
Otwieram A5o z CO, dostaję call od aggro Irlandczyka (typowy live playa, ale w miarę ogarnięty). Spada flop KQJ z flush drawem - gram cbet 60% pota, dostaję call. Na turnie uzupełnia się flush draw - ziomek gra mi donkbet w pół pota. W stackach mamy ok. 6k, w puli po moim callu będzie ok. 2k. Puściłem chyba odpowiedni level, bo uznałem że ziomek nigdy nie leaduje mi tu made flusha (częściej ręce typu para + flush draw) i postanowiłem zarepować flusha na river (mam gołe A-high, nie mam bd fd). Zgodnie z planem - na blankowym riverze ziomek gra mi bet w 2/3 pota, ja click it back do 1,6k (ok. 3k left w stacku) i po minutowym tanku gościa zgarniam pota, uff!
Pokazałem mu totalnie z dupy tę 5 w diamondzie i odechciało mu się dalszej agresji vs hero
Potem sporo mniejszych potów, dużo agresji, dużo budowania dynamiki, dużo fajnego runa, wyrzucania shortów i przy 35 left miałem coś w okolicach chipleadera, z 38k w stacku na blindach 200/400. Jedno z większych rozdań vs reg z Holandii - mieliśmy fajną dynamikę, ziomek otwiera z BTN na ok. 50bb, ja defenduję 56s z BB i trafiam board 347
Linia check/raise flop, bet turn (blank) i overbet shove river (uzupełnił flush drawa z flopa) zrobiła mindfuck u villaina ("It doesn't make any sense, man!") i 5-minutowy tank z gołą parą czwórek
Niestety wylevelował odpowiednio i zrzucił swoje sick 4th pair
Dalej było ciężej, kilka nieudanych light akcji, sporo card deada i na bubble (12 left) wchodziłem z 17bb. Tam zacząłem trochę napieprzać w exploitujące mnie deepstacki, mega dobrych ziomków ze Szkocji i Irlandii. Kilka reshove'ów, 4bet shove'ów, steali i przez bubble'a przeszedłem na 36bb. W tej fazie szukałem już smallballa i na FT wszedłem z 23bb.
Druga orbita na FT (6 left), avg stack 39bb, ja mam 23bb, otwieram 99 z HJ, na BTN'ie wsuwa się online reg z Niemiec za 17bb, gram ofc call i mam flipa vs AT. Flop 8-high
, ale na turnie A, na riverze T i spadam na shorta
Dwa rozdania później wsuwam 78s z UTG, dostaję call od AA tego samego Niemca i żegnam się z turniejem.
6th place, 385€, cholernie szkoda flipa, ale pewność siebie przed jutrzejszym Main Eventem nabudowana maksymalnie. Poziom w tym 6-maxie niezły, zadziwiająco sporo solidnych online i live regów, ale A-game i nienajgorszy run pozwoliły fajnie otworzyć UKIPT'a i byłoby miło jutro powtórzyć dobrą grę
ME ciśniemy od 12:00, mam problem z telefonem, więc update'y będą rzadkie i zapewne tak jak dziś przez Rebusika.
Wish us luck!
Po 4tym levelu 27k w stacku, avg 17k, blindy 150/300. Miałem od początku Mejwona na stole, ale go sakałcili

#3: Main Event €770, Day 1A - 143 entrants, 58 left, 38th stack, 35bb
Main Event! Najważniejszy ze wszystkich
Już od pierwszego stolika wiedziałem, że łatwo nie będzie, bo miałem na stole dwóch solidnych regów - Mejwon i MatejK992SLO (jeden z najlepszych Słoweńców, wygrał m.in. Sunday Million). Konfrontacji z Mejwonem udało mi się uniknąć (odpadł gdzieś po 2h), za to z Matejem nakręciła się ostra dynamika.
Ale po kolei - pierwsze cztery levele na pre-ante bardzo przyjemne, staty na 8-handed stoliku mniej więcej 40/35/8
Mniej więcej koło trzeciego levelu zaczęła się walka o "kapitowanie stolika" z Matejem i była to walka raczej nierozstrzygnięta. Dużo smallballa, dużo małych potów i udało się wygrindować agresją (= well-timed bluffy) i imagem (= wypłacane nutsy) do 26k (15k startowy). Przykładowe rozdanie - open średniego rega z Irlandii na CO, ja na 150bb eff flatuję sobie 22 i spada flop 789 mono. Już w tym momencie plan był prosty - bach, bach, bach, czyli trzy beczki na większości turnów i riverów
Plan wykonany idealnie: check/raise flop, bet turn i bet river, z foldem od villaina na riverze. Pokazuję tradycyjnie z dupy offsuitową dwójkę i mamy przy stole jednego stiltowanego Irlandczyka więcej
Nutsy image też pozwalał rozegrać przyjemnie. Na bodajże drugim poziomie blindów idzie limp z UTG, Mejwon izoluje 3.5x z MP, dostaje call z BTN, ja na BB podnoszę 46s i gram call. 4-way to the flop. O flop się nie zahaczam, wszyscy grają check, a na turnie otwiera mi się bd flush draw. Trzy checki, gracz na BTN gra 3/4 pota i gram call z intencją zagrania dużego lead valuebeta w razie trafienia swoich outów. Na river trafiam flusha, zagrywam trochę ponad pota i dostaję szybki call. Easy game!
Piąty level rozkręcił zabawę na serio, bo do dobrego image'u doszedł nieziemski run - zacząłem trafiać wszystko co się da, wyrzuciłem paru shortów i nabudowałem się do 62k na blindach 150/300 (bardzo możliwe, że chiplead). Mniej więcej wtedy dosadzili mi do stołu z mojej lewej dwa duże stacki - ok. 55k i 48k i od tego miejsca zaczął się zjazd w dół
Sporo nieudanych light akcji (w pocie ok. 10k dostałem call na river od Q-high Mateja
Nikt mnie tak nie zownował dawno
), złe calldowny, trochę słabej gry i na przerwę po 6 levelu schodziłem z 40k przed blindami 200/400. Nowy poziom rozpoczął się równie słabo i ze stackiem 22k doszedłem do następującego rozdania. Otwieram JTs na UTG (mój image - aggro online reg-tard
), dostaję call od Irlandzkiego bigstacka i Mateja. Spada board T64 z flush drawem dla mnie
Gram cbet, dostaję dwa calle. Dynamikę z tymi ziomkami miałem dość agresywną, więc wiem, że jeśli zagram check na turnie, to często dostanę jakieś light bety, więc planuję grać check niezależnie od tego co spadnie.
Wpada blotka, gram check, dostaję mały bet od Irlandczyka i raise od Mateja. Widząc jak grał na tym stoliku spodziewam się, że może tutaj exploitować słabo wyglądający sizing Irlandczyka i grać light raise lub nawet valueraise'ować ręce typu Tx na które mam tonę equity. Wiem, że shove wygląda mega mocno, a w najgorszym razie mam kilkanaście outów, więc wciskam stacka i dostaję tankcall od Słoweńca, który mówi, że ma już za dobre oddsy (imho nie miał, jakbym nie widział dobrego folding equity to bym tak nie zagrał obv), a pewnie często jest ahead, więc musi callować. Pokazuje KTs
i przed riverem ratuje mnie 12 outów. Szczęśliwie uzupełnia mi się flush i wracam do stacka ok. 50k.
Kilkanaście rozdań później przegrałem AJ vs KJ w pocie ok. 15k, do tego odezwały się problemy zdrowotne i ostatnie dwa levele zagrałem okropnie słabo, niemal ocierając się o wylecenie z turnieju, kiedy za większość z ostatnich18k wystackowałem się AT vs KQ i na K-high flopie żegnałem się z kawałem swojego stacka, na szczęście Barry Greenstein (suchar
) uratował mój stack i do day 2 przechodzę z 26.600, na 9 poziomie wchodzą blindy 400/800(100), średni stack ok. 38k.
Reasumując - 5h znakomitej gry z mojej strony, 1h średniej i 2h bardzo słabej, które suma sumarum dały awans do dnia drugiego i stack niemal identyczny do tego, który z pierwszego dnia wyniósł kolega Przemysław w Edynburghu, a który wystarczył mu do osiągnięcia FT
Oby pójść w jego ślady, wml w sobotę!
#5: Turbo €110 - torba
W zasadzie turniej bez historii - wziąłem go z 45min late rega z racji deepa w Main Evencie, wygrałem kilka potów, ale ostatecznie wsunąłem na blindwarze 4-bet shove za 28bb z 55 i nadziałem się na 99. Flop blanki, turn 5 ("omg, co za sick run w tym Corku"), ale river 9 ("trudno, zachowam suckouty na Main Event") i pograne.

#6: High Roller satellite
High-Roller jutro, a jutro deepuję Main Event
Satelity więc nie grałem, 310€ do zwrotów.
#7: NLHE turbo knockout €110+€50
Turbos bez historii, na początku budowałem sobie agresywny image i póki była deepstackowa gierka nabudowałem się do 13k, potem kilka nietrafionych boardów, jakiś przegrany showdown i spadłem na 9,7k, gdzie w pierwszym rozdaniu blindów 150/300 bez ante wyszła akcja:
- HJ+1 open 750
- ja na CO podnoszę QQ, gram flat bo za mną jest agresywny chipleader i jeden short plus mój perceived range po tym co grałem na niższych levelach jest szeroki
- short na SB wysypuje się za 2800
- original raiser izolacja shove 11k
- ja call, short pokazuje KK, original raiser AA
Bez pomocy na boardzie i po tko.
W ME po day 1B zostało 158 z 387 graczy, avg stack wyszedł 36.5K na moje 26.6K. W kasie 48, za shipa 60.4k€.
Napisane przez jabbac
no to jeszcze sporo pracy przed Tobą, kolegomożna to gdzieś śledzić w necie?
http://www.pokerstarsblog.com/tournaments/ukipt/season-3-4/cork-1/
Ozzy prosił o przekazanie :
Main Event day 2 :
avg stack turniejowy : 77k
stack Ozziego atm : 49k
73 left
Z ciekawszych info : Stolik z daleroxxu (chyba pro P*)
GL 4 him! :sdrink
Ozzy odpada z Main Eventu UKIPT Cork na 61 miejscu. Nie wiem ile miejsc było w kasie. Sam zainteresowany napisze tutaj pewnie parę zdań nt. drugiego dnia trochę później. Tymczasem szykujemy się powoli do eventu nr 10 - 330 € FO 2-day.
Życzcie powodzonka! :sdrink
Out 61st, 13 miejsc przed kasą. Ciężka gierka dziś, mało trafiałem, stack nie pozwalał na szaleństwa i w efekcie trzy razy miałem flipy o życie turniejowe, w potach 35-50bb. Dwa weszły, ten trzeci już nie i żegnamy się z ME. Za 2h freeze 330€, szersze info wieczorem.