Pierwszy dzień Poker Tour za mną. Początek kiepski, co się nabudowałem, to wracałem na początkowy stack. W końcu zacząłem budować stack i nabudowałem się do 80k. Byłoby lepiej, ale niestety we 3-way pot moje AA musiało się zmierzyć 75s (które open jamnało za 20bb z UTG) i AK masy. Na riverze spadł flush dla 75s i zgarnąłem tylko side pota.
Budowałem się 7 godziny, żeby w ostatniej godziny skrócić się do 15bb.
Najpierw na open z UTG odpowiedziałem sprawdzeniem z KK na UTG1, licząc, że któryś z shortów się wysypie. Do gry wszedł jeszcze BU, z którym zestackowałem się na flopie Q68 za 25bb. Niestety pokazał seta szóstek.
Następnie na BB sprawdziłem push od Nakai za 7bb i moje A6s polegało na QTo, mimo że na flopie oprócz damy spadł jeszcze flush draw dla mnie.
Kolejne KK open call od bb, cbet flop @ 682 z flush drawem. River 9 uzupełniające flush drawa, x/x, river T sprawdziłem i villain pokazał 97 i strita złapanego na riverze.
Skrócony do 25k w ostatniej ręce 3-bet pushuje KTs na 15bb i dostaję call od AK. Chociaż raz mi udało się sprzedać sucka (flush river) i kończę dzień ze stackiem 56k przy średnim 50k.
156 left i 44 płatnych. Jutro o 14 zaczynamy day 2, który będzie niestety turboskiem, a nie tak deepowy jak dzisiejszy dzień. WML!
3 szybkie spoty. Open z88 i fold na 3bet (gosf odslonil aey). Pozniej flipek qqepsse od ak. Nastepnie udany blef turn w 3bet pot i wskakuje na 125k
Push sqz na bb z kk i call od kaczmara z ajs. Up to 350k, pozniej jeszcze wygrqny maly wpot postflop i mam 450k @ 4k/8k. 46 left 44 platne
Hand for hand. Bylo w miare, ale niestety podwoilem shorta na 7bb z tt vs kk. Pozniej split aks vs ako. Aktualnie szczurze na 13bb.