pula 100bb na chipleada przy 40 left, 600 za szipa
http://www.pokerhandreplays.com/view.php/id/7634407
pula 100bb na chipleada przy 40 left, 600 za szipa
http://www.pokerhandreplays.com/view.php/id/7634407
przedwczoraj:


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1CvA2kFqov4n4IGabm5kJ0-us9BlUMxa46WJKif-r1as/edit?usp=sharing
wczoraj bez wykonczenia, jakies bieda ft i semi. dzisiaj wolne, jak z jutrem jeszcze nie wiem bo mam kilka spraw do ogarniecia. ale poranne sesje to jest to. poziom przyjemny, a fieldy takie, ze niedlugo chyba bede mial notatki na wszystkich
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1MnYVfVXEmWnmkkjFMnwwhFw5NfsvLD0tmeH7MzPvQoU/edit?usp=sharing
vs typ, do ktorego check-foldowalem dwa rozdania wczesniej
http://www.pokerhandreplays.com/view.php/id/7639201
no i sie zejsralo najpierw trips vs strit, a potem AQ<77 pre na 20bb
tu szkoda flipka, bo juz 26 left
http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/19612482_165D4B64CA
retard all in 4 ostatnie rozdania, na cl.
http://www.pokerhandreplays.com/view.php/id/7639208
no munny in pocarr
ide na pyfko, podsumuje jutro, a jesli sie bardzo nie zniszcze, to dzis.


wybaczcie chwilę milczenia, ale byłem na robocie:



najbardziej szkoda rebuya z 888, bo przegrałem hu z jebanym retardem (bo jak inaczej nazwać typa, który nie chce deala, tylko ciągle wrzuca olki na 80bb żeby sobie flipnąć o 200 baksów?). najpierw AQ<44, a potem szipnął mi na twarz T5o na 40bb i A2s nie dało rady.
na ipokerze z kolei wziąłem ponadprogramowe rebuye (zgodnie z moją życiową dewizą "nic się nie bój, weź se rebuj") i wyjszło $25 za ten turek, ale chyba sie opłacało
ogarnę systematyczny railing. wy będziecie doinformowani, a ja nie będę miał tabaki z podliczaniem. win-win
zabieram się w takim razie za podsumowanie 3 zaległych sesji.
ps. nawet przy uploadzie screenów coś mi mówi, że czeka nas

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1KZwuTfI0-94jkftXJT5UX4OuOgr1nCe_9wVcE29udyU/edit#gid=0
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1oCOHYQJ-Jektr_VrDf75LW8l4j--LsocsmBTAaPPhYo/edit#gid=0
wczorajsza wrzuce przed poranna jak wszystko splynie na szarka.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1hR8iA7VRzNu6SSgqJ49toAgqCOHtSjbBau4kUKoeR-k/edit?usp=sharing
~400 mtt za nami. nie wiem czy dzisiaj zagram, bo na poranna sesje troche juz za pozno. moze wieczorem.
przedwczoraj:


https://docs.google.com/spreadsheets/d/1_kTdVwR8xQA9giL5tKUrqHW8kLEMgKGruxONCXqGi70/edit#gid=0
wczoraj (wpierdul)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1bKliBeHkadgufzla2-eZ3MGFMNuJ7J0B43w_9l91Cz4/edit#gid=0
i dzisiaj tez wpierdul, podsumuje pozniej, pjona.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/18F31cUv5M4zCyFVTQf9EoRGfzK-WTOtSYrPCp598oro/edit?usp=sharing
to je wczorajsza. dzisiaj nie grałem, bo się jakoś nie czułem na siłach. dzień spędzony na spaniu, analizie i czilowaniu. a od rana wracam zdobywać świat.
takie cus. czuje niedosyt w chuj, bo wyjszło prawie na zero, więc odpalę jeszcze kilka


chyba sie pochlastam. taki deepek poszedl sie jebać...

na osłodę zawinąłem toto:

jak to bardzo dobrze ujął tomek makowiecki - "wierzę w moje sny, tyryryryry"