Cześć wszystkim,
Chciałem zapytać o rady dla początkującego "pokerzysty", dla tego piszę "pokerzysty" bo nie ukrywam, że moim marzeniem jest uczynienie z gry w pokera swojego podstawowego źródła dochodu, choć wiem że droga to tego jest długa jak z tąd na Marsa i ciężka jak sama czerwona planeta:), ale praca w korporacji jest jeszcze gorsza.
Po miesiącu gry na Pokerstars i Partypoker moje odczucia i podsumowania są następujące:
- zainwestowałem łącznie ok 50$ + 10$ z Pokerstrategy na Partypoker
- aktualnie zostało mi 10$ na starsach i 20$ na party + 3$ turniejowe na party
- z pierwszych "sukcesów" to 38 miejsce w turnieju na ok 600 osób na starsach i 150 na 1500 osób na party
- w cashówkach na razie kompletnie mi nie idzie albo sie zagrzewam i calluje z np. J7o jak idiota albo jak trzymam sie tabeli rąk i wchodzę z AA lub KK to ktoś ma trójkę 2 i dupa, poprostu zawsze ktoś ma lepsze karty czego ja bym nie miał no może poza kolorem ale wtedy wszyscy foldują:)
- Nie wiem czy tylko ja to zauważam ale na starsach karty które spadają na stół prawie zawsze dążą do strita z kolei na party jak sie ma np. KK to często można założyć że na stół spadnie co najmniej jeden K, ogólnie na starsach często na stół spadają karty po sobie np. 9JQ a na party często wysokie karty np. AA, KK, QQ i człowiek później żałuje że nie wszedł z tym Q2 bo na stole jest QQ:)
A zatem pytania:
1 Powiększać bankroll czy na razie nie ma sensu i grać tym co mam?
2 Na początek grać cashówki czy lepiej turki?
3 trzymać sie tylko tabeli rąk? Bo jeśli tak to zazwyczaj widzę góra 16% flopów tak słabe karty dostaje:/
To na razie tyle ale pewnie będę pytał jeszcze:)
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.