Hej,
Moje pytanie brzmi: czy minraise z wczesnych pozycji może być powszechnie uważany jako zagranie weak?
Już nawet nie chodzi o mnie, bo ja stosuję proste ABC i podbijam, jak nakazano
Pytanie raczej o moich opponentów.
Mam nawyk oznaczania kolorkami wszystkich niecodziennych zagrań. Wiem, że LIMP z EP jest na pewno słabe, więc od razu mam na nich reada i wiem przeciwko komu gram.
Tym samym kolorkiem oznaczam też minraise z EP. Pytanie tylko czy zawsze słusznie? Przeanalizowałem statystyki graczy którzy tak robią i nie mają wcale słabych statów. Często grają nawet bardziej tight niż ja. Jakie macie doświadczenia z takimi graczami? Czy na podstawie tej małej wady mogę ich oznaczyć jako słabych(i kategoryzować ich w tej samej szyfladce, co limperów z EP)?
Możesz tam zobaczyć 23s jak i AA, nie ogarniesz tak ogólnikowo ludzi na micro. Bez większej liczby rąk na danego gracza nie jesteś w stanie określić co trzyma grając miniraise.
Czyli nie ma sensu ich oznaczac kolorem? Bo chyba wszyscy sie zgodzimy ze tak nietuzinkowe zagranie COŚ o nim mowi?
Zwykle jeśli widziałem, że ktoś większość czasu normalnie raisowal obstawiam go na jakąś "dziwną" rękę tj. monstera KK+/AK albo coś tak słabego, że w jego mniemaniu nie opłacało się normalnie raisować.
Zwykle na turnie już wiemy na czym koleś stoi, grunt to być ostrożnym po prostu. Część gra też w ten sposób cały range.
Imo to fajna informacja, bo jeśli powtórzyło się kilka razy to koleś jest max gównoregiem.
w takim razie zaczne ich oznaczac innym kolorem niz tych, ktorzy limpuja. na nl2 w p* jest cale chmara takich bojownikow ;p
Kacapy się wygłupiają small balla sobie urządzają na mico bo zwykłe nitowanie już przestaje działać na P* , swego czasu miałem podobny dylemat czy takich oznaczać czy nie, doszedłem do wniosku że nie będę ich oznaczał bo później mogę się tylko oszukać a jeśli ktoś jest głąbem to da o tym znać za kilka rąk w oczywistszy sposób, swoją droga nie szkoda ci czasu na budowanie rolla na zanitowanym roomie?
ja gram zooma. nie mam wplywu na to z kim gram. no dobra - twoja argumentacja jest najlepiej uzasadnione wiec zmieniam strategie i oduczam sie ich kolorowac. pozostaje only limps ep
+1, zoom na micro to największe zło
przez pierwszą sesję na regularnych stolikach miałem więcej fishy niż przez 3 miesiące w tej niciarni, gdzie nawet 80/30, po pewnym czasie gra 20/5
gra mi sie tu rewelacyjnie. gram malo rak - dziennie kolo 1.5k. ucze sie graczy i tendencji. obserwuje rozdanie zamiast z automatu snap foldowac. buduje baze danych w hm. wyniki sa. po paru dniach mam 17bb/100. choc faktycznie za wczesnie by wysnuwac z tego wnioski.
btw. chce ci sie bawic w szukanie dobrych stolow? mnie to przyprawia o bol glowy a i tak po 20min czekania stolik sie kompletnie zmienia. na zoomie siadam i jade
Nie wiem, jakie stawki grasz, ale na NL5 starsowym 10 minut zajmuje otwarcie mi 8-10 dobrych stołów typu 2 whale'e/whale + gównoregi, z których też można ździerać.
Z table scannerem oczywiście, ale dla micro jest chyba darmowy.
A 17bb cuż, po ataku NL5 miałem okres 7k rak 25bb :D. Jeśli jednak utrzymasz taki winrate na z 40k+ rąk to imo możesz mixować wyższe stawki bez względu na rolla (w granicach rozsądku)