Przejdź do forum
Jak grac na niskich...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Jak grac na niskich stawkach

223 Posty
58 Użytkownicy
0 Reakcje
22.5 K Wyświetlenia
cobrettti
Dołączył: 21.04.2010
Poker Player

W pokera gram jakies pół roku, wczesniej grałem pół roku na wirtualne pieniądze. Podstawy pokera mam opanowane (przynajmniej teoretycznie). Głównie gram MTT i S&G na niskich stawkach (do 3$). Mój problem polega na tym, że olbrzymia wiekszosc ludzi na microstawkach gra totalnie ze wszystkim, wiec wszystkie zagrania specjalne nie dzialaja. Ale znowu zwykle ABC czesto sprawia ze zjadaja mnie blindy(w grach turbo zazwyczaj).
Drugie pytanie - czy wy podczas gdy na prawde tak dokładnie okreslacie zakres rąk przeciwnika? W te kilkanascie sekund taka burza mozgu za kazdym razem?


222 odpowiedzi
cl4sh
Dołączył: 20.12.2009
PokerStrategist

ICM i siup


avril1991
Dołączył: 20.03.2009
Oldschool Grinder

Witam!

Na niskich stawkach jest tak jak piszesz dużo luźno grających przeciwników dla tego my musimy grać tight. Co do sng polecam filmy z sekcji video:CLICK oraz wstawianie rozdań po każdej sesji. Jeśli dalej będziesz miał jakieś wątpliwości, pytaj śmiało.

Pozdrawiam


ja gram nie od pół roku a od tygodnia. po zarejestrowaniu się zacząłem najpierw grać na wirtualne pieniądze i w jeden dzień z 1000 zrobiłem 6,5k.
potem dostałem 2$ prawdziwych pieniędzy i zacząłem grać na mikrostawki (texas hold'em limit 0,02/0,04) i w ciągu dwóch dni z 2 $ zrobiłem ponad 3,5.
wszystko grając "po swojemu".
a potem zacząłem czytać. myślałem że wyczytam coś co pozwoli mi szybciej podszlifować grę i uniknąć jakichś błędów, które oczywiście że popełniam. z czytania wynikało mi że robię bardzo dużo rzeczy źle, przede wszystkim grając za mało "tight" oraz za mało "agressive", szczególnie w fazie przed flopem.
no więc zacząłem grać bardziej "tight" oraz bardziej "agressive" zgodnie z tą tabelą: http://resources.pokerstrategy.com/Editorial/pl/PDF/FL/ps_fl_basic_shc_pl.pdf

od tego czasu mam same straty. odrzucam karty którymi wcześniej bym grał (np Q9s) a przebijam takimi którymi kiedyś tylko bym sprawdzał (np AKo przy wcześniejszym przebiciu).
w rezultacie nie uczestniczę w ogóle w grze tylko przeważnie pasuję. karty z którymi te strategie radzą grać zdarzają się bardzo rzadko a jeszcze rzadziej zdarza się że można na nich coś wygrać. przy tym ze względu na ciemne i te nieliczne wejścia po których pasuje powodują że sukcesywnie się "wykrwawiam" z kasy i w zasadzie co gra to mam jej mniej. trwa to naprawdę bardzo długo, wczoraj straciłem 0,4$ grając przez chyba 5 godzin ale jednak tendencja jest malejąca a nie rosnąca.
oczywiście w międzyczasie zdarzają się takie akcje jak wczoraj gdy przebijałem się na maksa z gościem mającym KK (sam miałem AA) i raczej obaj "wiedzieliśmy" co ma drugi. na stole były same blotki więc przekonany że mam najwyższą parę i nic więcej nie ma. no i oczywiście na riverze trafił się K i przegrałem z AA przeciwko KKK. no ale załóżmy że to jest normalne i daj mi boże ludzi którzy tak grają bo w długim okresie są "dawcami kapitału".
niemniej jednak strategia przedstawiona w podstawach limit texas hold'em nie wydaje mi się być w ogóle skuteczna. żeby było śmieszniej - wczoraj przegrałem nią z 8 letnim synem sąsiada który grał w pokera na jakimś kurniku więc znał zasady i chciał ze mną pograć.
jego "strategia" polegała na tym że wchodził, sprawdzał i podbijał ze wszystkim. wygrywając moje ciemne np z "wysoka karta - 6".
dodam że ja nie jestem hazardzistą a w pokera zacząłem grać dlatego, że na wakacjach zacząłem grać dla zabawy ze znajomymi i cały czas wygrywałem.
wygrywałem i z nimi, wygrywałem i na virtualną kasę i na prawdziwą w poker roomie. wszystko dopóki nie zacząłem stosować strategii opisanej na tym forum.
ona po prostu wydaje mi się nieskuteczna. idiotyzmem wydaje mi się np zrzucanie kart Q5s albo K7s gdy jesteśmy na SB i nikt przed nami nie przebijał tylko kilka osób sprawdziło. wtedy mamy za SB całkiem sporą kasę do "wzięcia" i jeżeli nawet coś takiego uda się raz na 10 razy to warto. tak wynika z matematyki. natomiast wskazana przeze mnie wcześniej tabelka nakazuje takie karty bezwzględnie zrzucać.
no oczywiście te moje żale nie są pisane ot tak sobie tylko prosiłbym o komentarze, uwagi bardziej doświadczonych pokerzystów.
co panowie (i panie) o tym wszystkim sądzicie.


ripper92
Dołączył: 20.11.2008
BlackMember

W pokerze nie zawsze dobra gra przekłada się na zyski w krótkim okresie czasu, to że wczesniej grales zle i szles do przodu nie znaczy ze grałes lepszego pokera niz z zastosowaniem tabelki, ta strategia się z kosmosu nie wzięła i została napisana przez kompetentnych ludzi.
Pozatym gdy grasz z kimś 1 na 1 to nie możesz sie sugerowac tabelką przeznaczoną do gry wieloosobowej, w grze 1 na 1 napewno agresja bardziej popłaca(oczywiscie z rozwagą)
Jak polubiłes pokera i chcesz się w to pobawić na dłuższą metę to proponuje przewałkować porządnie wszystkie atykuły i filmiki, wziąść darmowy kapitał i zacząć grać No Limit.


ligabb
Dołączył: 19.07.2010
Poker Player

takich kilka różnych myśli na temat tego dłuższego wywodu:

- granie 1 na 1 z tabelką mija się z celem, szczególnie, że nie gramy o kasę. jak chcesz pograć w karty to polecam w tysiąca w czterech na krzyż albo brydża. jak chcesz pograć w pokera to na pieniądze, inaczej się nie da. wiem z doświadczenia.
- granie ABC popłaca na mikro stawkach. sam nie wierzyłem w te strategie, ale zacząłem sie tego trzymać - na tyle na ile umiem. nauczyłem się przyciskać fold i raise i to procentuje.
- granie jednego stołu to jednak klikanie tylko fold, fold, fold.
- za mały masz kapitał na takie stawki. wpłać 20$, odpal 2-3stoły NL2 i graj ABC. jak zobaczysz, ze się nudzisz w czasie gry, odpal czwarty, piąty stół. wklejaj ręce do oceny, zobaczysz wady swojej gry i zobaczysz, że kreska leci do góry.


cl4sh
Dołączył: 20.12.2009
PokerStrategist

ona po prostu wydaje mi się nieskuteczna. idiotyzmem wydaje mi się np zrzucanie kart Q5s albo K7s gdy jesteśmy na SB i nikt przed nami nie przebijał tylko kilka osób sprawdziło. wtedy mamy za SB całkiem sporą kasę do "wzięcia" i jeżeli nawet coś takiego uda się raz na 10 razy to warto.

nie warto, raz że nie grasz z pozycji, dwa że jeśli nie trafisz flopa jesteś to zostaje ci tylko fold, zresztą nawet jesli trafisz top pair K czy Q z niskim kickerem to gwarantuje ci, ze na tych stawkach przegrasz 80% takich rozdań.

strategia na nl2 jest prosta do bólu: grasz premium hands + AJ-AK + set mining + ewentualnie suited konektory / Ax suited z pozycji. trafiasz flopa to wyciągasz value, nie trafiasz to check/fold albo bet/fold. jak uzywasz HUDa to ewentualnie patrzysz sie na staty i grasz pod przeciwnika. tyle. finezyjne zagrania zostawiasz sobie na wyzsze stawki bo na nl2 to tylko wywazanie otwartych drzwi.


spike1975 idź i nie wracaj puki nie zmądrzejesz


Qbaloz
Dołączył: 21.05.2010
PokerStrategist

Napisane przez Tokarwwl
spike1975 idź i nie wracaj puki nie zmądrzejesz

Nie rozumiem po co ten komentarz. Kolega napisał co myśli i dodał, że czeka na komentarze bardziej doświadczonych osób. Chce o tym podyskutować i moim zdaniem bardzo dobrze, że to robi. Czasem zamiast pisać posty tego typu Tokarww lepiej nic nie pisać.


oj panowie, tak to my się nie dogadamy.

jeżeli odpowiedzią na moje "dylematy" będzie "wpłać więcej kasy" albo "idź i nie wracaj dopóki nie zmądrzejesz" to nic z tego nie będzie.

cl4sh
piszesz: nawet jeżeli trafisz top pair to w 80% przegrasz.

ale co jeżeli trafię 2 pary? a co jeżeli trafię trójkę? a co jeżeli trafię kolor?

wszystkie te szanse mam za SB!!!!
ja właśnie te układy w taki sposób rozgrywam. będąc na SB ryzykuję jedynie SB!!!! bo oczywiście jeżeli ktoś przebija to takich układów nie gram. jeżeli na flopie nie dostaję wtedy top pary lub drawa do koloru to pasuję. i z mojego doświadczenia wynika że to się zawsze opłacało.

nie wiem jak zacząć z wami rozmowę żeby ona przebiegła w konstruktywny sposób. proszę tylko o nie traktowanie mnie jak przygłupa bo jestem przekonany że na prawdopodobieństwie i rozkładzie statystycznym znam się lepiej od wielu z was. po prostu nigdy wcześniej nie grałem w pokera.

i nie mogę się zgodzić że "granie nie o kasę" mija się z celem. różnica w graniu o kasę i "nie o kasę" jest tylko w tym, że gdy w grę wchodzą pieniądze wielu graczy (lub traderów) ma problem z akceptacją straty i zrzuceniem pozycji w którą już zainwestowali. natomiast jeżeli "na sucho", bez prawdziwych pieniędzy, strategia przynosi straty to jest do dupy i wpłacanie pieniędzy tego nie zmieni.

i dlaczego niby mam za mały kapitał na takie stawki? wczoraj grałem z 5 godzin i z kwoty 2,29 zostało mi 1,97. nie widzę tu problemu z kapitałem.
naprawdę jeżeli przegrywam na 1 stole to gra na wielu stołach nic nie naprawi. nie wiem kim wy jesteście, po ile macie lat i jakie jest wasze doświadczenie ale słowo wam daję że jeżeli przegrywamy to zwiększanie stawek, wpłacanych pieniędzy i ilości zakładów jest najgorszym z możliwych pomysłem.
nie sądzę po prostu żeby poker był od tego jakimś wyjątkiem. dlatego takie rady wydają mi się po prostu bez sensu. no oczywiście mogę się mylić ale chciałbym się dowiedzieć dlaczego niby? jaki jest powód że osoba przegrywająca na 1 stole nagle po wpłaceniu większej kasy i na kilku stołach zacznie wygrywać.

tak po przeczytaniu tego co tu nasmarowałem widzę że nie napisałem o co mi tak naprawdę chodzi :)
żalę się i żalę ale tak naprawdę bez sensu trochę.
otóż chodzi mi o to czy wy gracie zgodnie z tą tabelką i czy w ten sposób wygrywacie.
bo np tabelka do pokera NL stworzona przez niejakiego "the naturata" jednak się co nieco od tej która jest w częsci basic dla FL różni.
i np wg niej karty w rodzaju JTs na środkowej pozycji przy foldach lub jednym sprawdzeniu należy podbijać a nie foldować tak jak w tabelce o której ja piszę.
to są istotne różnice mogące przesądzić de facto o sukcesie/porażce.
ja naprawdę grałem i "tight" i "agressive" zanim sięgnąłem do tej tabelki. tyle że po prostu trochę inaczej niż tam każą. i wychodziło to lepiej.


ligabb
Dołączył: 19.07.2010
Poker Player

co do limpowania z SB. kiedyś myślałem dokładnie tak jak Ty - skoro mam małą ciemną, dorzucę do dużej i zobaczę flop. no i spoko, tylko, że cięźko wyciągać value z limpowanych puli. zresztą Thorek ma to opisane najlepiej w swoim standardowym tekście:

"Dlaczego na preflopie gramy raise lub fold. Po pierwsze limpując nie zyskujemy żadnych informacji o rękach przeciwników. Po drugie dopuszczamy marginalne karty do rozdania, które mogą nas wykończyć. Po trzecie nie mamy przewagi agresji w grze postflop i ciężko będzie nam kogoś wyrzucić z rozdania, a tak naprawdę showdowny to nie jest rzecz, do których dążymy. Showdowny chcemy mieć tylko z nutsami, a resztę rozdań, należny wygrywać na wcześniejszych streetach. I jeszcze czwarty powód. Jeśli trafimy układ, na który polujemy to nie wyciągniemy z niego pożądanej wartości, ponieważ nasze bety będą ograniczane przez pulę."


"ponieważ nasze bety będą ograniczane przez pulę.""

ale ty chyba piszesz o NL. w FL bety (stawki) nie są ograniczone przez pulę.
łatwiej by mi było czytać jakbyś w nawiasie dał wyjaśnienie tych terminów pokerowych. nie wiem co to jest "street" albo "nuts".
a co do tego że "dopuszczamy marginalne karty" to jest oczywiste. ja na początku na pewno nie będę grał na stawki po setki czy tysiące. zresztą nawet na takich znajdą się jakieś "michały wiśniewskie" które będą wchodziły ze śmieciami "bo ich stać". tyle że właśnie oni powinni być dzięki naszej strategii "dawcami kapitału" a nie zagrożeniem.

to strategia ma nam dać nad nimi przewagę. oni mają wchodzić ze śmieciami i przegrywać (w długim okresie). jeżeli tak nie jest to strategia jest do tego żeby ją o dupę roztłuc.


zmkpr0
Dołączył: 21.03.2010
PokerStrategist

Wyjaśnienie terminów masz tutaj https://polska.pokerstrategy.com/glossary/

A jeśli mowa o limpowaniu po kilku callach to chyba nie jest to złe z np. pocketami, albo suited connectorami. Ale nie Q5s :< Zauważ, że wiekszość tych ziomeczków co callują pf też poluje na 2 pary albo lepiej, także Ty mając te 2 pary w limpowanej puli często oddasz stacka setom albo wyższym 2 parom.


Morsik034
Dołączył: 27.11.2007
Poker Player

Możesz grać własnego pokera i nie stosować BRM i możesz wygrywać początkowo, ale taka gra jej non-profit bo w końcu te pieniądze stracisz

Minimalizacja strat, maksymalizacja zysku to jest podstawa a granie takich rąk jak piszesz jest typowo EV- nawet jeżeli 3-4 dni wyrobiłeś jakiś tam hajs grając swojego pokera to po 1. nie przejdziesz na wyższe stawki w których gracze już myślą a po 2. w końcu na bank stracisz to co wygrałeś a po 3. takie coś nie uczy dobrej gry, tylko złych nawyków :rage:

Sam kiedyś chciałem grać własną gre i nie stosowałem BRM stwierdziłem, że to szit dla ludzi którzy boją się kasy a ja miałem w bani "Dostalem 50$ ?! no to gramy jak najwyzej" dopiero później załapałem, że nie o to w tym chodzi (a początkowo wygrywałem nie małe sumy by ostatecznie je rozwalić do końca).


cobrettti Autor wątku
cobrettti
Dołączył: 21.04.2010
Poker Player

spike, jesli wygrywasz w swoim zmodyfikowanym stylu tight agressive to po prostu graj tak. Dyskusja niepotrzebna. Ja zakładałem wątek bo przegrywałem jak sie nie trzymałem tych tabelek, a jak sie trzymałem to zbyt rzadko wygrywalem zeby pokryc buy in.


jak pisałem wcześniej, prosiłbym o nie pisanie do mnie jak do idioty. rady w stylu "możesz wygrywać początkowo" naprawdę mnie nie dotyczą.
poker jest grą losową opartą o PRAWDOPODOBIEŃSTWO. ja się na tym naprawdę dobrze znam. PRAWDOPODOBNIE dużo lepiej od ciebie, morsik.

"Zauważ, że wiekszość tych ziomeczków co callują pf też poluje na 2 pary albo lepiej, także Ty mając te 2 pary w limpowanej puli często oddasz stacka setom albo wyższym 2 parom."

po pierwsze nie rozumiem co do mnie mówisz. co to jest pf? stack to zdaje się pula, tak? a co to są sety? jeżeli wam się wydaje że używanie żargonu świadczy o tym jakimi jesteście zajebistymi pokerzystami to się mylicie.

po drugie takie słowa "często oddasz stacka setom" to jakaś dziecinne gaworzenie bo każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o grach losowych wie że najistotniejsza jest WARTOŚĆ OCZEKIWANA. ja mogę "oddać stacka setom" 9 razy na 10 (czyli często) a mimo to w długim okresie wygrać od nich dużo pieniędzy. wystarczy tylko że "edge" będzie po mojej stronie. to znaczy że ten 1 z dziesięciu gdy wygram będzie na tyle wysoki aby pokryć 9 stratnych zakładów.
oczywiście, żeby nie było nieporozumień, STATYSTYCZNIE, czyli średnio a nie jako jednorazowy fart.

i o to właśnie tutaj chodzi. a ja tego nie widzę przy stosowaniu tej tabelki. widzę że wchodząc z gorszymi kartami (nie upieram się że to musi być Q5, to był tylko taki przykład, może i nie najlepszy) można z dużym prawdopodobieństwem liczyć na uzupełnienie na flopie do czegoś dobrego podczas gdy czyhając na "monstera" który na ręku zdarza się od wielkiego dzwonu po odkryciu flopa i tak trzeba to wszystko zrzucić bo wychodzi na flopie wielkie gie.
dlatego granie wg tej tabelki wydaje mi się podobne jakby grać licząc tylko na pokera i zrzucając wszystko inne. z pokerem na pewno pulę się zgarnie, to bardzo silna karta. tylko że prawdopodobieństwo ze go dostaniemy jest tak nędzne że nie ma szans aby w ten sposób wygrywać w pokera. WARTOŚĆ OCZEKIWANA jest dla takiego gracza zbyt niska.


spike1975 ile rozdań rozegrałeś swoja strategią, a ile naszą?


persii
Dołączył: 12.11.2009
PokerStrategist

Napisane przez spike1975

po pierwsze nie rozumiem co do mnie mówisz. co to jest pf? stack to zdaje się pula, tak? a co to są sety? jeżeli wam się wydaje że używanie żargonu świadczy o tym jakimi jesteście zajebistymi pokerzystami to się mylicie.

:f_eek: :f_eek: :f_eek: :f_eek: :f_eek: :facepalm: :facepalm: :facepalm:


Napisane przez cobrettti
spike, jesli wygrywasz w swoim zmodyfikowanym stylu tight agressive to po prostu graj tak. Dyskusja niepotrzebna. Ja zakładałem wątek bo przegrywałem jak sie nie trzymałem tych tabelek, a jak sie trzymałem to zbyt rzadko wygrywalem zeby pokryc buy in.

no tak, ale ja chciałbym się uczyć, rozwijać. poker jest grą matematyczną i dlatego matematycznie można opracować system który będzie w długim okresie zarabiał. myślałem że ten system na początkowym poziomie wskazuje ta tabelka. a tu z moich doświadczeń z nią wynika się że nie.

dlatego pytam czy wy nią gracie, czy wy w ten sposób wygrywacie, jak to działa w waszym przypadku.
pytam dlatego że oczywiście jest możliwe że moje przegrane od momentu gdy zacząłem ją stosować wynikają z:

1. przypadkowego pecha który zaczął się akurat wtedy gdy rozpocząłem grę tą strategią - mało prawdopodobne ale jednak możliwe

2. moich błędów w stosowaniu tej tabelki. może ja po prostu coś robię źle, coś źle interpretuję a inni którzy robią to dobrze i zgodnie z tą tabelką wygrywają od "leszczy" którzy grają na podstawie własnego widzimisię.

3. no i ewentualnie z jakichś innych przyczyn które teraz nie przychodzą mi do głowy.


zmkpr0
Dołączył: 21.03.2010
PokerStrategist

OK, sory za używanie 'żargonu'. Stack to pieniądze które masz przy stole. Set to trójka zbudowana z 2 kart na ręce i jednej wspólnej. Gdy oddajesz stacka, to znaczy, że przegrywasz allina.

Ludzie tutaj naprawdę wiedzą co to jest prawdopodobieństwo, albo wartość oczekiwana. Jeśli 9 razy przegrywasz stacka i raz go wygrywasz, to nijak nie możesz na tym zyskiwać.