aaa
Napisane przez Pizmok11
Czy pokera można traktować jako pracę / źródło utrzymania?
Tak.
Napisane przez Pizmok11
Będzie coś ze mnie?![]()
Jak będziesz analizował grę i się rozwijał, to czemu nie?
Zacznij rżnąć w mtt o najmniejszym wpisowym 1-5 €, bo żaden freeroll nie zastąpi Ci normalnej rozgrywki, dopiero będzie Ci przyjemnie, a jak zaczniesz dochodzić regularnie do FT, to dopiero będziesz spełniony. No chyba, że Cię kręci i sprawia frajdę granie all-inów (oczywiście podkreślam nie non stop, tak troszkę tylko).
Pozdro
Utrzymać się można grając nawet najniższe stawki, ale nie polecam.
Micro mtt to żart. Gdyby taki field, jak w tych donkamentach, był na Nl2-NL5, to 30bb/100 rąk byłoby standardowym winratem przeciętnego TAGA.
Problem w tym, że w internetowych donkamentach już po kilkunastu minutach gry efektywne stacki są bardzo płytkie.
Grając na 10-20bb, nie można uzyskać olbrzymiej przewagi, nawet nad fishami. To sprawia, że wariancja jest olbrzymia.
Nie wyciągaj wniosków na podstawie freerolli. Jak chcesz zobaczyć, czy "coś z ciebie będzie", to zacznij grać na pieniądze. Jeśli masz bardzo mały budżet, zalecam gry cashowe. W wielostolikowych turniejach możesz stracić naprawdę sporo buyinów z powodu wariancji, a nie złej gry. Jako początkujący tylko się zrazisz, jeśli będziesz miał pecha. A jak już wspomniałem, wariancja w donkamentach jest olbrzymia.
Nie zgadzam się z tym, żeby cash był najlepszą drogą na początek. Uważam, że pokera trzeba poznawać krok po kroku. Zresztą sam już podkreśliłeś, że wolisz turnieje wielostolikowe niż sng czy cash, a grać trzeba to, co sprawia największą przyjemność. Jeśli mogę coś Tobie polecić to zrób sobie plan, który będziesz krok po kroku realizował. Jeśli ja miałbym Tobie ten plan ułożyć to polecałbym na początek sng wielostolikowe i systematyczne przechodzenie stawek do pewnego limitu i przejście potem na mtt. Dopiero potem, bo szarpać się za centy w mtt chyba nie ma większego sensu + częstotliwość tych turków nie jest zbyt wielka i nie wiem czy najlepszym pomysłem na początek przygody z pokerem jest gra za 3$ mtt czy 5$, nie wspominając już o 11$. Sng wielostolikowe + spooooro nauki - to rada ode mnie. Przez ten czas poznasz siebie, poznasz pokera, zobaczysz jak znosisz swingi i określisz czy nadajesz się do tej gry, bo gra freerolli, a gra za normalne pieniądze, to dwa różne światy. GL!
Jeśli jego marzeniem jest gra na dużych turniejach live, to zaczynanie od cashówek jest jak najbardziej zalecane, bo nauczy się grać na dużym stacku i będzie go to mało kosztowało.
Jeśli ma głęboką kieszeń i chce się nauczyć takich rzeczy jak open shove prawie any2 z sb po 30 minutach gry, to niech zaczyna od donkamentów.
Moim marzeniem jest udział w PCA, EPT czy WSOP
EPT - MAIN EVENT STRUCTURE
Players start with 30,000 in chips with levels at 75 minutes from Level 1 to Level 14 and 90 minutes thereafter. Level 1 Big blind 100
Typowy donkament online:
Start 1500 żetonów; level 1 bb 20; nowy poziom co 5 min.
Pozdro.
Freerole a gra na Cash. To całkiem inne światy. Wbrew pozorom żeby wygrywac na nl2 Cash trzeba poznać trochę podstaw pokera. Oglądając pca czy wsop nie nauczysz się za wiele jak grać online
Jedna największa znacząca różnica to czas. Casha pograsz dwie godziny i wyłączysz a w MTT o ile nie odpadniesz to i 7h można do FT tłuc.
Każdy lubi co innego i nie ma co generalizować, jak chłopaka kręcą MTT, to przecież nie będzie grał na siłę casha , bo to lepsza droga do EPT. Na tym etapie nie powinien sobie zaśmiecać głowy jaka jest struktura turniejów, które póki co są dla niego zwykłą utopią. Mnie osobiście gry cashowe nudzą, nie mają w sobie tego czegoś, gram praktycznie wszystko tylko nie cash. Jako początkujący bez ruszania casha na początku grałem tylko mtt o najniższym wpisowym i jako totalny amator śmiało mogę powiedzieć, że da się utrzymać na plusie. Zależy kto co lubi, można bujać w obłokach i rozmyślać o wielkich turniejach, ale można też ugrać kilka stówek zielonych miesięcznie jak się jest konsekwentnym i się to lubi. Jeśli chodzi o czas, nie czarujmy się, co by się nie grało potrzeba go sporo na pokera. Więc co to jest te 7h na turniej, jak grałem MTT to umiałem i 2 doby non stop grać, a jak siądę na cashu, po 15 minutach już jestem znudzony. To oczywiście tylko subiektywne zdanie amatora, ale spędzającego spoooro czasu na grze. Niech zacznie grać na hajs, to po miesiącu sam będzie wiedział w czym najlepiej się czuje, albo się nie będzie czuł wogóle i wróci do freerolli.
Proste, że jak wrócę do Polski, to ten proceder trzeba będzie ukrócić i zostanie gra w 3 karty na giełdzie.
Napisane przez Pizmok11
Juz bym sie dawno zarejstrował i wpłacił kasę, ale boje się policji na chacieNiby nie można grać w Polsce w pokera...
Serio?