Hej,
Gram na Pokerstars na najniższych możliwych limitach i generalnie nie jestem ani na plus ani na minus. Raczej moj bankroll stoi w miejscu.
Czy wobec tego warto przejść mi przynajmniej jeden poziom wyżej bez odczucia jakieś szczególnej różnicy w skillu? tzn.
Cash NL2 -> NL5
SNG/MTT $0.5 ->$1 ?
Na NL2 jesteś na zero, na NL5 w najlepszym przypadku będziesz na zero. Po co ryzykować.
Może lepiej postawić na edukację?
Hmm dzięki za odpowiedzi. Chodzi o to że zacząłem mieć wątpliwości co do NL2. Gracze grają tam w sposób bardzo nie przewidywalny i nie wpasowujący się w żadne ramy i profile graczy o których się uczyłem w różnych programach edukacyjnych czy książkach. Więc boję się że zacznę się upodabniać do nich i powielać ich błędy zamiast je wyłapywać.
Dodatkowo przy tak losowych graczach, czego mam się nauczyć?
Obawiam się, że na NL5 losowość graczy jest niewiele mniejsza.
Problem z pokerem on-line polega na tym, że podstawą jest wygrywanie pieniędzy od fishy - w przypadku zoom najczęściej będą to właśnie losowi gracze, o których wiesz tylko, że mają niepełny stack, czy limpują z wczesnej pozycji.
Dopóki nie opanujesz tej sztuki, nie ma co liczyć na sukces, czyli ruszenia do przodu z BR.
A na NL2 masz takich graczy najwięcej, więc to dobre miejsce na naukę i tanie (co nie jest bez znaczenia)
Dodatkowo przy tak losowych graczach, czego mam się nauczyć?
valuebetować i foldować, jak ogarniesz te 2 rzeczy solidnie to jesteś już na NL10
To, że gracze nl2 są nieprzewidywalni to nie znaczy że są trudni do ogrania. Wręcz przeciwnie, ich zagrania praktycznie zawsze są bardzo słabe.
Nie warto się przejmować tym, że czasem uda im się nas wyblefować albo trafią swojego gutshota na river.
Solidna gra oparta na valuebetowaniu gotowych układów daje w longrunie pewny zysk.
Jeśli ktoś narzeka, że na micro gracze są nieprzewidywalni i trudni do ogrania to znaczy, że sam nie umie grać i niech się weźmie za naukę albo zajmie się czymś innym.
Nie od dziś wiadomo, że nl2 to najtrudniejszy level w pokerze. Śmiało wbijaj na piąteczki
To na jakim limicie gramy zależy (w każdym razie powinno) od naszego BR oraz przyjętego BRM.
Jeżeli ktoś ma środki, to pewnie że nie musi grać na NL2. Osobiście nigdy nie grałem na NL2.
Nie wiem jak jest w przypadku autora wątku.
Kwintesencja w tym wszystkim, że gość jak to powiedział jest b/e i teraz tu sam się chyba musi zastanowić po co ma iść wyżej, zamieniając np. 25BI na 10BI. Może spręży pośladki jak będzie w nieciekawej sytuacji i będzie grał rozważniej, co pozwoli na wygrywanie, chociaż wnioski mam tu dwa : albo to troll, albo to chyba oczywiste, że nie powinieneś wyjść wyżej, bo będziesz miał ciężej ...
Jako grający już jakiś czas na NL2 to mogę Ci powiedzieć, że poniekąd sam wywnioskowałeś swój problem, a więc nieprzewidywalność graczy, są tacy graczy na NL2 których na pewno stać na grę wyżej, a są tacy którzy wchodzą tam for-fun. Zastanów się czy patrzysz na takie aspekty u graczy jak pełny roll, jak ilość stołów, czy oznaczasz Ich, robisz notatki, czy masz jakąś taktykę czy sprawdzasz wszystko i wszystkich jak leci. Naucz się rozpoznawać i odróżniać Rega od Fisha a wtedy z palcem w dupie w miesiąc przejdziesz ten poziom
Wszystkiego za Ciebie nie zrobię, ale dam Ci dobrą radę, uważaj na Polaków z NL2 - może 1 na 15-stu jest słaby ...
Ja jebe krakowiak weź opuść to forum. Całe życie nie umiesz przejść nl2 a dajesz porady jak to zrobić w miesiąc "z palcem w dupie". Sam z siebie robisz debila. Mój poprzedni troll obvious śmieszki ale jakieś bezbeki musiały zaminusować. A co do limitów to wszystko kręci się wokół bankrolla. NL2 gwarantuje najtańszą naukę ale nie popadajmy w mity, że na NL5 będzie miał trudniej. Sam Govi na treningu mówił, że nie różnią się one niczym. A ktoś tu na forum, pisał że strasznie się męczył na NL10 a 25i szły gładko. Także ten....
Argument że słabi gracze są nieprzewidywalni trochę średni wg mnie bo to by oznaczało że lepiej grać z przewidywalnymi regami? na 100% to oni właśnie Cię ogrywają a nie te fiszki nieprzewidywalne. Najlepiej grając na mikro załóż sobie, że każdy jest szczery i gdy tylko podbija do twoich zagrań możesz założyć że ma ten kolor, tego seta czy dostał akurat drugą parę, wtedy jeśli masz średnią rękę bez wyrzutów sumienia możesz pasować. Nie wiem jak jest na wyższych stawkach ale zakładam że tam podbicia nie będą już tak jak na mikro oznaczały siły a bardziej zagranie z premedytacją mające coś konkretnego na celu.
Na nl5 możesz założyć śmiało że będziesz miał z 2bb/100 mniej niż masz na nl2. Rakeback to około 0,8bb/100 na obu tych limitach, w taki sposób możesz sobie mniej więcej obliczyć opłacalność swojej gry tu i tu.
Nie wiem jak jest na wyższych stawkach ale zakładam że tam podbicia nie będą już tak jak na mikro oznaczały siły a bardziej zagranie z premedytacją mające coś konkretnego na celu.
Oglądając np grę Governa na nl100 czy nl50 nie zauważyłem specjalnego levelingu i w dalszym ciągu są to solid foldy
Napisane przez Stafu
Argument że słabi gracze są nieprzewidywalni trochę średni wg mnie bo to by oznaczało że lepiej grać z przewidywalnymi regami? na 100% to oni właśnie Cię ogrywają a nie te fiszki nieprzewidywalne. Najlepiej grając na mikro załóż sobie, że każdy jest szczery i gdy tylko podbija do twoich zagrań możesz założyć że ma ten kolor, tego seta czy dostał akurat drugą parę, wtedy jeśli masz średnią rękę bez wyrzutów sumienia możesz pasować. Nie wiem jak jest na wyższych stawkach ale zakładam że tam podbicia nie będą już tak jak na mikro oznaczały siły a bardziej zagranie z premedytacją mające coś konkretnego na celu.Na nl5 możesz założyć śmiało że będziesz miał z 2bb/100 mniej niż masz na nl2. Rakeback to około 0,8bb/100 na obu tych limitach, w taki sposób możesz sobie mniej więcej obliczyć opłacalność swojej gry tu i tu.
Pełna zgoda. Zawsze gdy wmawiam sobie że ktoś tego mini-raise'a zrobił dla zgarnięcia death money to źle na tym wychodzę
Podobnie jak na all-in pre flop. Rzadko kiedy ktoś dający all-ina pre ma coś gorszego niż AA, KK. Tak nauczyłem się foldować QQ przeciwko takim zagraniom., bo straty były ogromne (jak na nl2 :P)
Shake my cock - akurat źle zacząłeś, bo parę dni temu wróciłem po ~ 2 miesięcznej przerwie, więc tak minimum miesiąc się będziemy musieli przemęczyć ze sobą czy tego chcesz czy nie. Jak chcesz zrób temat a w nim sondę : Czy Krakowiaczek powinien opuścić forum, podejrzewam, że będzie więcej łapek na tak, ale nie sądzę, żeby na dzień dzisiejszy coś to dało, czy zmieniło, wręcz podejrzewam, że to pójdzie w eter
Dla Twojej wiadomości nie wróciłem tu się spinać, także ostatni raz piszę w Twoim kierunku, kolejny atak + ewentualne komentarze do ów ataku, będą przeze mnie ignorowane ...
To co dalej piszesz ma już większy sens i ja się z tym zgadzam i jest to prawda, że dla kogoś jeden poziom może być łatwiejszy od drugiego i dla mnie akurat właśnie najgorsza bariera to jest właśnie NL10, bo to trochę jak z NL2, że gracze są nieprzewidywalni i uspokajając Cię grywałem NL10 na Titanie, Evereście i Microgaming ( Unibet, Tobet ).
Porady od kogoś kto przez ostatnie lata zjadł sobie zęby na tym limicie wydają mi się równie słuszne jak i od kogoś kto gra NL25 a nawet myślę, że jestem bardziej w temacie, bo akurat widzę jak NL2 ewoluuje na przełomie około 4 milionów rąk, które zagrałem na tym limicie.
Jeśli ja jestem debil a Ty taki ura bura to proszę bardzo o przeanalizowanie z zaznaczeniem błędów i myślenia każdego z graczy :
https://www.boomplayer.com/pl/22901261_7C78ED107A
Ta ręka wszystko obrazuje a jest ona z dzisiaj
Spoiler

Z tym przejściem to Cię za bardzo emocje poniosły i wchodzisz w interakcje ze mną przekręcając znaczenia. Ja nie użyłem słowa przeszedłem, tylko przejść w znaczeniu powinna to zrobić każda osoba mając po miesiącu odpowiedni bankroll, żeby wejść na NL5 i po swingu na np. -8BI ze stoickim spokojem po dniu odpoczynku zejść z powrotem na NL2 i robić swoje. Wystarczy, że coś powiem zaraz będzie udowodnij, ale ja sam przed sobą mogę być pewny, że na 5-kach grałbym 3x bardziej skoncentrowany a co to oznacza lepiej, ale coś mnie "blokuje" przed wejściem ( może strach, że za dużo wygram wypłacę i będę miał z US problemy
a może to przegram 2BI i jak ostatni frajer się poddam, więc sobie wypłacam drzazgi i mam spokój ). A dodam, że u mnie jest tak obecnie, że gram sesje 1h po czym przez 2h robię coś innego i z powrotem, nie licząc, że między 17-stym, a 24-stym miałem małą przerwę, żeby się spotkać z kilkoma znajomymi, także mam nadzieje, że rozwiałem Twoje wątpliwości i nie będziesz mnie atakował bez powodu tym bardziej, że nie piszę w Twoją stronę, nie czepiam się Twoich wypowiedzi nawet jak chcesz mogę Ci udowodnić, że nie dałem Ci łapki w dół, bo wbrew temu co Ci się wydaje ja mam dość duże poczucie humoru ♠_cool: