Napisane przez sickpastor
zabawne, że przeciwko legalizacji poksa najwięcej krzyczą osoby wyciągające mniej niż średnia krajowa (nie ujmując nic osobom zarabiającym mniej niż średnia krajowa / klikającym sobie 4fun uprzedzając wszystkie ataki).
Korzystając z drugiej przerwy śniadaniowej i chwilowego braku towaru na budowie spróbuję coś naskrobać.
A więc tak. Jeśli chodzi akurat o mnie to tak się składa że jestem beznadziejnym pokerzystą ale całkiem niezłym politykiem.
Interesuję się polityką na długo zanim poznałem pokera. A nawet tak długo że co niektórzy na naszym forum dopiero przychodzili na świat jak ja zaczynałem interesować się polityką.
W polityce (ale nie jako polityk tylko jako świadomy obywatel) czuję się tak dobrze jak Robmaf, GramGrubo, Pyszałek i inni w pokerze.
Tak jak Ty sickpastor często wiesz po zagraniach co Twój rywal ma w kartach. Tak samo ja wiem czego mogę spodziewać się po konkretnych politykach w konkretnych sytuacjach.
Na polityce trzeba się znać tak samo jak na pokerze.
I już wielu wybitnych profesorów, sportowców, biznesmenów, nie raz na własnej skórze przekonało się co znaczy polityka i politycy. I że w tej dziedzinie nikt nie kieruje się logiką, zdrowym rozsądkiem czy dobrem ogółu.
Zaś co się tyczy wszystkich osób zarabiających mało, wcale, grających dla zabawy, przyjemności, mających nadzieję że kiedyś będą lepsi czy dopiero zaczynających swoją przygodę z pokerem. W tej kwestii drogi trenerze częściowo już sobie sam odpowiedziałeś.
Zobacz co się stanie w sytuacji gdyby spełnił się czarny scenariusz pokera w Polsce.
Prosi mogą z miejsca wyjechać do innych krajów bo ich na to stać i jest to dla nich opłacalne.
Z resztą już teraz większość z największych i najlepiej zarabiających prosów w Polsce bywa tylko gościnnie.
A co się stanie z całą resztą?
Dla reszty to będzie koniec!
Koniec zabawy i rozrywki dla jednych. Koniec marzeń o rozwoju dla innych.
Koniec dorabiania dla semi pro. Koniec zarobku dla pro zarabiających poniżej średniej krajowej, bo dla nich wyjazd z kraju może być zbyt kosztowny i ryzykowny. Koniec marzeń dla nowych.
Dlatego ludzie są tak wściekli na Górala że zabiega o legalizację pokera.
Bo w razie porażki jego sytuacja nie ulegnie zmianie. Zostanie tam gdzie jest.
Gdyby się udało to będzie mógł wygodnie zarabiać w kraju. A jeśli nie to trudno.
A dla nas? Biednych fiszy?
Dla nas sytuacja jest zero jedynkowa. Albo się uda z tą legalizacją, albo nie będzie pokera wcale.
A patrząc z mojej perspektywy na obecnych najbardziej wpływowych polityków to albo będzie gorzej, albo nie będzie pokera wcale.
Powiedz szczerze sickpastor czy zaryzykowałbyś w takiej sytuacji??
Postawiłbyś cały bankrol pre flop mając dwa asy na ręce??
Powtarzam, bankroll nie stack. Wiedząc że nie ma szans na staking w razie torby??
Wiedząc że możesz stracić wszystko??
Podejrzewam że nie.
A przecież AA mają 80% szans na wygranie.
To nie dziw się że tacy biedacy jak my boimy się wszelkich działań rządu w sprawie pokera mając 90% szans na to że będzie katastrofa i nie będzie już nic. 9,9% szans że będzie gorzej i tylko 0,1% że będzie lepiej.
Oczywiście można nas zlekceważyć. Co tam Polska. Taki mały kraj. Wy sobie wyjedziecie, a jak ta garstka biednych fiszy z Polski zniknie z ekosystemu to tragedii nie będzie.
Tylko nie zapominaj że to właśnie na nas Wy zarabiacie i budujecie swoje pokerowe fortuny. Na tych rekreacyjnych. Na gamoniach. Na początkujących. Na tych ambitnych którzy gromadzą wytrwale bankrol na mikro żeby potem uderzyć wyżej. Gdzie Wy im zabieracie te wytrwale uciułane dolarki, ale oni się nie poddają, koszą mikro i znów próbują stawać w szranki z Wami starymi wyjadaczami.
Na tych co ciągle marzą że w końcu im się uda i zaczną zarabiać. Choć na marzeniach może się tylko skończyć. Ale nie ważne. Ważne że ciągle próbują i ciągle walczą.
To dzięki nam Wy jesteście tam gdzie jesteście. A każdy z nas marzy żeby do Was dołączyć.
A kraj pochodzenia takich ja my, fiszy, ma tutaj drugorzędne znaczenie.
I jeszcze jedno. Przypomnijcie sobie czasy kiedy Wy zaczynaliście i byliście fiszami.
Bo przecież nikt nie rodzi się prosem.
Przypomnijcie sobie Wasze początki i największe porażki, kiedy to mieliście wątpliwości co dalej z pokerem i nikt z Was nie mógł wiedzieć że zajdzie tam gdzie jest teraz.
Gdyby wtedy ktoś Wam zlikwidował pokera w kraju (nieważne w jaki sposób) to czy bylibyście tu gdzie teraz??
Ja śmiem wątpić.
Ale odpowiedzcie sobie sami.
Może Ci co przebywali akurat długotrwale za granicą. Może niektórzy z nich poszli by tą drogą.
Ale praktycznie dla wszystkich co zaczynali karierę pokerową mieszkając w kraju byłby to koniec pokera.
Nie byliby tu gdzie są teraz.
Mam nadzieję drogi Trenerze że tym wpisem choć trochę naświetliłem Ci sprawę dlaczego my najsłabsi, najbiedniejsi i początkujący tak bardzo boimy się legalizacji pokera w Polsce. Teraz wiemy na czym stoimy. A potem.... tego nikt nie wie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów w pokerze.
P.S. Morze my fisze czasem trolujemy na Was prosów. Ale to dla tego że nie jest nam łatwo. Pamiętajcie jednak że tak naprawę Wy Polscy prosi jesteście dla nas Polskich fiszy dumą narodową.
Tylko że otwarcie mało kto się do tego przyzna :fdrink