Przejdź do forum
Turnieje MTT
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Turnieje MTT

16 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
672 Wyświetlenia
bMh
bMh
Dołączył: 01.03.2008
Oldschool Grinder

Slowem wstepu. Wnioski ktore tutaj wysune niektorzy moga uznac za zbyt daleko idace. Wynikac to moze z mojego zbyt malego doswiadczenie i malych umiejetnosci. Licze jednak na dyskusje poparta argumentami zarowno za jak i przeciw.

Otoz kiedys pewien znajomy stwierdzil ze turnieje MTT to przede wszystkim bardzo gamblerska gra. Tak naprawde tutaj aby zajsc daleko lub tez wygrac turniej potrzebujemy bardzo duzo szczescia. Na poczatku stwierdzilem ze to nie jest prawda. Jednak grajac kolejne turnieje coraz bardziej jestem przychylny tej opini. Oczywiscie nasze umiejetnosci tez sie licza jednak moje zdanie jest takie ze tutaj wieksza role odgrywa tutaj szczescie (rece startowe).

Jeszcze raz nawoluje do tego ze licze na dyskusje na argumenty, a nie teksty w stylu "Jestes slaby nie graj w pokera" itp.


15 odpowiedzi

Nie pamiętam kto jak i dlaczego to powiedział, ale był to napewno dobry turniejowiec:

"Na początku turnieju karta mi nie szła, w srodkowej fazie także nie miałem dobrych kart i tak przez cały czas aż.... wygrałem ten turniej"

Oczywiście te słowa zostały zmienione i to bardzo, ale w pełni oddają ich sens.

Jeśli ktoś ci mówi, ze turnieje to szczęście, to zainstaluj sobie Tournament Shark i wejdz na P*na replay stołu finałowego z Sunday milion i zobacz sobie czy ROI ktoregoś z graczy świeci się na czerwono.


Riverneed
Dołączył: 05.01.2008
PokerStrategist

A w cashach ręce startowe się nie liczą? I tu, i tu mają znaczenie identyczne :) Według mnie granie MTT w znacznie większym stopniu niż cashówki ćwiczy cierpliwość. Musisz mieć tą świadomość, że np. odpadając po trzech godzinach gry w danym turnieju, nie dostaniesz pół dolara, ale już walcząc pięć godzin, nieźle się obłowisz ;) Co do stwierdzenia, że MTT "to przede wszystkim bardzo gamblerska gra", to się nie zgodzę. Także w tej kwestii widać liczne analogie z grami cashowymi. Najlepszym dowodem na to jest statystyka - z moich pobieżnych obserwacji wynika, że gracze wygrywający dochodzą do strefy ITM w 25% przypadków. Jednocześnie 15% turniejów kończą na pozycjach late, czyli na final table lub trochę wcześniej. Krótko mówiąc: w ujęciu długofalowym nie ma mowy o żadnym gamblingu.


Kmedi1979
Dołączył: 18.04.2008
PokerStrategist

Ostatnio gram w 90%mtt z roznymi sukcesami wiekszosc w kasie:) Jedno jest pewne cuda sie zdarzaja bardzo czesto ale potrzebujesz duzo cierpliwosci Ja osobiscie nie mieszam sie w niejasne sytuacje tzn. 2 graczy itp podbija wtedy nawet pasuje pre flop AK i wychodze na tym dosyc dobrze ! robie notatki o graczach itp


Kmedi1979
Dołączył: 18.04.2008
PokerStrategist

jeszcze jedno sa fazy turnieju ze trzeba po prostu odczekac bo ludzie wchodza na wariata!!!


Bilson
Dołączył: 29.08.2007
Elite Grinder

Nie ogladales zadnego z 28 telewizyjnych wywiadów górala? :)

W kazdym powtarza, że w przy odpowiedniej liczbie prób szczescie przestaje miec znaczenie.

Dobry gracz, jesli ma tego dnia szczescie wygra turniej. Słaby gracz podejmujący złe decyzje nawet z masa szczescia turnieju raczej nie wygra.

W long runie szczeście ma marginalne znaczenie, lepszy gracz zawsze ogra słabszego. Dlatego tak ważny jest Bankroll Management, koncentracja i odporność na tilt.


Bilson napisał
Nie ogladales zadnego z 28 telewizyjnych wywiadów górala? :)

W kazdym powtarza, że w przy odpowiedniej liczbie prób szczescie przestaje miec znaczenie.

Dobry gracz, jesli ma tego dnia szczescie wygra turniej. Słaby gracz podejmujący złe decyzje nawet z masa szczescia turnieju raczej nie wygra.

W long runie szczeście ma marginalne znaczenie, lepszy gracz zawsze ogra słabszego. Dlatego tak ważny jest Bankroll Management, koncentracja i odporność na tilt.

+ do tego wszystkiego nalezy dodac, ze nie ma co porownywac turniejow z BI 2$ do tych za 22$, a tych za 22$ do tych za 215$. Inne BI inni gracze.


Ciekawi mnie jednak jak to mozliwe, ze masa ludzi grajac we freerolach dla zabawy nie znajac zupelnie strategi zachodzi w nich daleko. Mam kilku znajomych ktorzy bywali w pierwszej 50 w turniejach na 3-4k osob, zreszta sam kiedys (to bylo dawno temu) nie majac pojecia o zadnych strategiach doszedlem w jakims turnieju na 3k osob na PokerStars do 14 miejsca. Wygralem wtedy kase ktora od razu przegralem grajac sobie na cashowkach :P

Nie gram teraz MTT, moze kiedys zaczne, wiec od razu przyznaje ze jestem w tego typu turniejach zielony, ale zobaczylem taki temat to stwierdzilem ze musze dodac swoje 3 grosze ;)


czerstwyjan
Dołączył: 08.03.2008
PokerStrategist

Wniosek z tego jeden jak jesteś początkujący to turnieje mtt nie są dobrą drogą, w pojedynczym turnieju szczęście ma olbrzymie znaczenie o czym wiedzą wszyscy z was. Ostatnio startuje sporadycznie w mtt (głównie gram cash) i zapewne z matematycznego punktu widzenia szczęście nie ma znaczenia przy x ilosci turniejów tylko ze to x jest bardzo duże i na zagranie takiej ilości turniejów mtt żeby zminimalizować działalność ręki dealera potrzeba naprawdę dużo czasu w porównaniu z grami cash.
to takie moje zdanie


Wszyscy maja po trochu rację.
Kiepski gracz potrzebuje tony szczęścia by wygrać turniej.
Super gracz bez farta też g.... zdziała.
Poprzeglądajcie sobie wstecz wyniki Sunday Million, ILE RAZY GWIAZDY TYPU NAEGRANU ALBO GREENSTEIN BYLI W KASIE A ILE RAZY ODPADLI WCZEŚNIEJ ???
Wychodzi na to że to cienkie bolki :)
Tak naprawde potrzebne są "dwa elementy szczęścia" + skill
1. element to sensowne ręce startowe od czasu do czasu
2. element to trafianie flopów bądź unikanie bad beatów gdzie prawidłowo rozegrana "premium hand" przegrywa z jakimś g....

Bez co najmniej umiarkowanej ilości 1. + 2. nic nie zdziałasz w żadnym dużym MTT.

Fakt, że 1+2 należy potrafic wykorzystać jednak załóżmy że w każdym turnieju 50% to fishe, 35% ludzie dobrze grający i 15% super eksperci/prosi. O tym który z nich wygra turniej decyduje w 90% szczęście ponieważ ich skill bardzo często jest na tym samym poziomie.


Kmedi1979
Dołączył: 18.04.2008
PokerStrategist

:) a ja od siebie gram dzisiaj 2 mtt pierwszy w kasie 2 tez z fartem(ja AQ onAK flop A52 turn 5 river Q przy wczesniejszym all in:):)) to nie zmienia faktu ze gram 13 godzin pod rzad)przerwa na dojazd po syna 25 min):) :) W 1 mtt oddałem zetony polakowi ze zgorzelca (bigszu234) bo musiałem jechac po synka! teraz walcze i co do tematu GRAJ MTT Z max za5% swojego bankrolla a nauczysz sie i bedzie ok!!!


kaczuba
Dołączył: 20.10.2007
Oldschool Grinder

Ja mogę od siebie tylko dodać (trochę nie na temat), że bardzo podziwiam wygrywających graczy turniejowych za ich cierpliwość. Na stolikach pieniężnych można sobie ładnie i płynnie zmniejszać/zwiększać liczbę stolików, nie ma fiszy to zmieniasz stolik, są fisze i przegrasz stacka to reload i jazda, krótkie/długie sesje - co kto lubi, a w MTT to praktycznie te zalety nie mają racji bytu. Z tych powodów nie widzę się jako gracza turniejowego - zwyczajnie brak mi cierpliwości; suckouty po wielogodzinnej batalii przed kasą lub w minimalnej strefie nagradzanej zbytnio nadszarpywały by moje nerwy.

Chociaż gdy się ogląda takie obrazki...

...to może się zachciewać pomimo sporej liczby minusów grać turnieje. :D


Kmedi1979
Dołączył: 18.04.2008
PokerStrategist

nie ma to tamto! wymieniam poglady ze swoim kuzynem z niemiec ! wniosek jeden najlepsi gracze graja głownie cash! a ja lubie wyzwania:):)


Kmedi1979
Dołączył: 18.04.2008
PokerStrategist

a jak masz zone dziewczyne z ktora mieszkasz to wplacenie 10 ,5$ za 4 5 godzin spokoju to bardzo mała cena:):) :) hihihihih


W MTT kwestia szczęścia nie kończy się na tym by dostawać fajne ręce i nie mieć suck outów. To przede wszystkim kwestia "sprzyjających układów" przy stole.

Siedzisz na BB i dostajesz AA już się cieszysz a tu okazuje się, że akurat trafiłeś na te 10% rozdań gdy wszyscy przed tobą pasują.....

Dostajesz AA i po dobrej licytacji preflop lądujesz z all in. Na flopie same blotki a twój przeciwnik ma KK (albo AK) turn blotka, river - oczywiście K ...

Wchodzisz w 1-sze rozdanie turnieju z TT masz jednego przeciwnika flop AAT grasz slowplay (tak samo przeciwnik) turn i river jakieś blotki. Ostatnia runda licytacji i obydwaj wchodzicie all in. Twój przeciwnik (Sammy Farha) pokazuje AT i właśnie 10 000$ wpisowego poszło się j..... w pierwszym rozdaniu
Jak ktoś nie wątpi to może obejrzeć

Ale to przecież nie szczęście tylko przewaga skilla prosa nad amatorem :)
Swoją drogą chciałbym zobaczyć filmik z identycznymi rękami gdzie Phil Hellmouth miałby TT a jakiś amator AT :) :) :)


Barteklo
Dołączył: 20.10.2007
PokerStrategist

Zgadzam się z tym, że w MTT trzeba mieć jednak szczęście do sprzyjających układów. Gram od jakiegoś czasu MTT już kilkanaście rozegrałem, 2 razy byłem na FT (w tym raz wygrałem) i ze dwa razy w kasie. Oczywiście są to raczej marne wyniki no ale szkolę się cały czas :). W trakcie tego jak udało mi się dojść do FT naprawdę sprzyjało mi szczęście i udawało mi się trafić po porstu odpowiednie Flopy Turny a z raz nawet na Riverze sie wygrało rozdanie. Bez tego nie byłbym nawet w kasie. Także nie ma wątpliwości, że szczęście do boarda też trzeba mieć.

Zresztą nie tylko ja się z tym zgadzam:

Pamiętaj jedno, aby dostać się na finałowy stół w dużym turnieju, nie wystarczy, że przeciwnicy oddadzą ci żetony, gdy będziesz miał potężny układ. Przynajmniej raz lub dwa w trakcie takiego turnieju, będziesz musiał wrócić "zza grobu". Wejdziesz all-in z kimś, kto będzie miał cię na widelcu i złapiesz tę upragnioną kartę na turnie lub riverze, która jakimś cudem przywróci cię do życia. Grałem na wielu finałowych stołach, ale nigdy nie dotarłem do takiego, jeśli gdzieś w trakcie turnieju nie udało mi się trafić takiej idealnej karty. To jest życiowa prawda dotycząca turniejów w różne gry, a te pokerowe niczym się nie różnią.

Jest to cytat z Harrington On Holdem Tom I, część IV - Pot odds i analiza ręki strona 140 :)

Jak widać ktoś kto coś tam już ugrał w tego pokera też tak uważa.

Powiem Wam, że pewnie ameryki tu nie odkrył bo nawet ja sam po kilkunastu rozegranych turniejach (nie czytając wcześniej tego fragmentu) sam doszedłem do takiego wniosku.