Chociaż na codzień gram FL to za namową Siewasa zagrałem sobie SnG na 180 osób za 4,4 $ wpisowego. Na początku szło tak sobie, ale później raz się potroiłem, potem podwoiłem ( oczywiście nie obyło się bez sprzedania kilku pięknych suck outów
) i z pierwszym stackiem w turnieju spokojnie szedłem do Final Table. Turnieje gram raz na jakiś czas głównie dla rozrywki, bo zazwyczaj nic nie wygrywam
. Tutaj wklejam wynik:
Ale i tak FL rządzi
