Tak dla odmiany chciałbym podzielić się z Wami swoją wizją ewolucji pokera.
Niektórzy z tutaj obecnych znają moją inicjatywę z lata zeszłego roku.
Z braku kapitału skończyło się na świetnym pomyśle. Teraz jednak coraz bardziej zaczynam wierzyć, że kapitał ten uda się zarobić startując w coraz większych turniejach live. Zobaczymy.
Optymizm zawsze potęgował moje zdolności twórcze. Pomysł, którym chciałem się podzielić jest więc otwartą wizją.
Kiedyś przeczytałem o firmie, która wytworzyła oprogramowanie w którym żywy krupier rozdaje karty, a gracze mogą dołączyć się do gry przez internet.
Tego typu oprogramowanie idealnie nadawało by się do turniejów live, w których sieci klubów mogły by łączyć pule graczy.
Wyobraźmy sobie sieć kasyn choćby taki czeski Kartac, lub Kajot.
Turnieje w każdym kasynie startują równolegle. W każdym kasynie oprócz stołów normalnych są specjalnie przystosowane stoły do gry łączonej między kasynowej. Stoły mają czytniki kart. krupier rozdając karty układa je na czytnikach i każdy z graczy dołączając się nawet do tego turnieju z domu widzi swoje karty na monitorze. Oprócz stosu żetonów realnych ma kalkulator do wprowadzenia wielkości inwestowanego stacka. Dalej maszyna już wyręcza krupiera w liczeniu.
Turniej wchodzi w późniejszą fazę. Ilość graczy w każdym klubie maleje. Gdy spada poniżej jednego stołu, wtedy gracze zaczynają być łączeni. Przykładowo połączone są dwa kluby. W jednym przy stole siedzi czterech graczy realnych i dołączonych jest pięciu z drugiego klubu. Karty rozdawane są przez jednego krupiera. Ten z drugiego kasyna pełni już tylko rolę porządkową.
Wyobraźmy sobie sieć kilkuset klubów, które łączą pule graczy...
Tak jak teraz są już stoły do automatycznej ruletki, tak w przyszłości powstaną podobne stoły do pokera. Będzie można je ustawić choćby w hipermarkecie. Stół ( tak go nazwijmy, choć nie będzie wyglądał jak stół do pokera ) będzie obsługiwany przez jedną osobę. Gracze będą mogli dołączać się do turniejów w różnych częściach świata. O dziesiątej rano zagrają w turniejach w Azji, czy Australii. Każda sieć klubów będzie mogła sobie ustawiać automatyczne stoły w różnych miejscach o większym przepływie ludzi. Wieczorem w porze swojego turnieju ich stoły będą obsługiwać ich turniej.
Tego typu turnieje będą zawsze na poziomie co najmniej 20 - 30 euro/dolarów , z ekonomicznego punktu widzenia raczej nie powinno być problemów z pokryciem kosztów. Wielki biznes to nie będzie, jednak kluby będą takie stoły ustawiać również w celach reklamowych.
Tak to sobie właśnie wymyśliłem. Nie wiem, co Wy o tym myślicie, jednak jeśli wrócę do idei realizowanej latem, to tego typu infrastruktura mogła by mi się przydać. Dlatego nie mam nic przeciwko temu, aby ktoś zaczął już w tym kierunku podążać.
I bardzo jestem ciekaw, jak ta idea ( rozdawanie kart w turniejach internetowych przez żywego krupiera ) w ogóle w tej chwili funkcjonuje. Czy to upadło, czy się rozwija?