Nikt zdrowy na umyśle nie może podważyć, że poker jest grą umiejętności.
Nie można zapominać, że poker jednak ma też drugą, paskudniejszą twarz. Wariancja. To słowo, które przyprawia o mdłości każdego grindera.
Skończyły się beztroskie czasy wygrywania >10bb/100 na low stakes. Teraz na NL25 5bb/100 rąk uznaje się za wynik przyzwoity.
Ze względu na mały edge niektórym po prostu może nie być dane wspinanie się na kolejne szczeble.
Dla niektórych wariancja może być bezlitosna. Gracz, który ma przewagę 5bb/100, po 100 tysiącach rozegranych rozdań w 95% przypadków może liczyć na winrate od -2.59bb/100 do 12.59bb/100. Po 300 tysiącach rozdań wciąż jest możliwe, że gracz mający taki edge wyjdzie na 0 i nie zarobi nic przy stolikach.
Jeśli założymy, że nasza przewaga wynosi tylko 3bb/100 (co jest i tak optymistyczne na NL100+), musimy się liczyć z tym, że nawet po 700 000 rozdań możemy być b/e.



