Napisane przez farloon
ad Donikk: Rozumiem, że należysz do licznego grona graczy, którzy "są za dobrzy, żeby wygrywać z fishami"? Jeśli nie umiesz znaleźć value na stołach, gdzie gracze wchodzą z totalnym trashem i nie myślą, jak chcesz znaleźć value na stołach, gdzie gracze robią hand selection i używają mózgu? Owszem - tutaj nauka 3bet lightów, c/r na turnie, floatów przez 2 ulice itp raczej jest zbędna, ale to właśnie grając na micro powinienes perfect opanować valuebety, kontrolę puli itp. I przy okazji świetnie wyćwiczyć mindset, bo faktycznie możesz liczyć na niesamowite suckouty, tudzież zobaczyć na showdownie rzeczy, których w życiu byś się nie spodziewał:)
Ohoho kolego
mam nadzieję, że nie siedzisz od roku na micro (2/5) stawkach :).
Niestety, przykro mi to stwierdzić ale nie rozumiesz ;), nie jestem "za dobry, żeby wygrywać z fishami" tym bardziej, że sam jestem fishem ;), więc musiałbym być "za dobrym fishem, żeby wygrywać z fishami".
Jak grałem na nl2/5 miałem podobne wykresy jak kolega z tematu i zainwestowałem dwa razy w trening indywidualny, czyli wydałem równowartość ok 20bi na nl10 (przypomnę - grając na nl2/5) i pamiętam, że oboje trenerzy stwierdzili, że naukę jak już to zacząć od nl10, no ew. jak się nie ma rolla to od nl5.
I powiem Ci, że z perspektywy czasu widzę, że to jest b.dobra decyzja. Na tych limitach wciąż jest mnóstwo fishy. Pozatym, wszystko polega na tym by jak najwięcej się uczyć i rozwijać, bo tylko dzięki temu przyjdą prawdziwe zyski.
A uważasz, że jeśli masz opanowane podstawy itp. to tracenie czasu na nl2/5 jest dobrą decyzją ? Co prawda przy nl10 nie ma aż takiej różnicy, ale jak kasa pozwala to lepiej zacząć grać wyżej.