Nie widziałem żadnego z programów tu opisanych, jednak wnioski są proste.
Można narzekać i zamykać się w szybko zmniejszającym się środowisku.
Albo można otworzyć się na kontrolę gry od strony uczciwości.
Projekt opisałem na tym forum w wątku poniżej. Przedstawiłem go również - nazwijmy to - czynnikom oficjalnym...
I zobaczymy.
Oficjalnie w branży pokerowej - moim zdaniem oczywiście - funkcjonuje nieformalny zakaz jakiejkolwiek tego typu krytyki. Ze mną jest tak, że jak zacząłem krytykować ostro pokera internetowego, to zacząłem również przegrywać w realu, choć wcześniej w realu regularnie wygrywałem.
W czeskim kasynie przyłapałem krupierkę na podłożeniu mi talii. Dostałem dwa asy, które spasowałem...
Była prawie czwarta nad ranem, byłem jedynym polakiem przy stole i po minach i atmosferze widziałem, że wszyscy przy stole wiedzieli, że gra jest ustawiona przeciwko mnie.
Dodam dwa kolejne argumenty. Największe pokerowe kasyno w Londynie Grosvenor ma dwa stoły z tak zwaną "czarną dziurą". To maszynka tasująca karty. Nie ma żadnych technicznych przeciwwskazań, aby zainstalować oprogramowanie, które potasuje karty w dowolnie z góry ustalony sposób. To właśnie przy takim stole dostałem kiedyś kopię gry z internetu. Czyli super wygraną na karetę i w następnym rozdaniu super przegraną z karetą...
Miało to chyba na celu pokazać mi, że "takie rzeczy się zdarzają..." Hehe. Jeszcze raz dla wyjaśnienia. Zdarzyło mi się to w necie. A kilka dni później w realu przy tym stole...
Żeby było jasne, nie neguję siły przypadku. Życie potrafi czasem stworzyć sytuacje jeszcze dziwniejsze, jednak mam wewnętrzną pewność, że właściwie oceniam sytuację.
Nie mam wrażenia, abym życiowo wygrywał prowadząc tę wojnę. Z drugiej strony od dwóch lat gdy ją toczę, poker coraz bardziej się rozwala i wiem, że mam w tym spory udział.
Miały być dwa argumenty. To jeszcze drugi. Czy tylko mi się wydaje, że od pewnego czasu jest coraz więcej eventów live organizowanych w hotelach, nie w kasynach gdzie żadnych kamer nie ma?
Bo ostatnio w Czechach choćby jest tego sporo...
W mojej ocenie to konsekwencja dominacji pokera internetowego i chęć trzymania przez organizatorów wszystkich asów w - nomen omen - rękawie...
Pewnie znowu wylejecie na mnie wiadro pomyj, ale jak łatwo można się domyślać zwisa mi to...:)
Mam daleko posuniętą pewność, że poker bez otwarcia się na mechanizmy realnie kontrolujące uczciwość gry jest skazany na wymarcie. Jak tak dalej pójdzie, to za rok, dwa nikogo już argumenty o strategicznym wymiarze pokera nie przekonają.
Ale zobaczcie jak łatwo to zmienić. Wystarczy zaakceptować opisany przeze mnie system kontroli pokera live i każdemu będzie można zatkać gębę.
Zróbcie to kurna...
Albo udowodnijcie mi tu na poziomie argumentów, że nie mam racji.