Witam, dokładnie tak jak w temacie. No po prostu CYRK co sie dzieje na Mansionie, wszyscy tak mają czy tylko ja ??
Otóż od 4 dni dręczy mnie downswing (zwykłe wahania to raczej nie są)
Może tak w skrócie (Gram NL30):
08.07 - byłem już na minusie ponad 100$ ale odrobiłem straty i wyszedłem w sumie na zero (ale to chyba było ostrzeżenie) (w tym dniu prawdopodobieństwo nie istniało - o secie na flopie mogłem pomarzyć, a jak jeden jedyny sie trafił to sie nadział na strita
)
09.07 - nie grałem za dużo ale oczywiście donki musiały upomnieć sie o swoje czyli -35$ (sety tak jak dzień wcześniej)
10.07 - byłem już na minusie z 50$ ale odrobiłem straty do -10$
11.07 - czyli dzień który mnie zmusił do napisania tego posta czyli -157$ (w dwóch ratach)
No jak można stracić ponad 5BI (było 6 ale w ostatnich rozdaniach "ucieczki" ze stołów coś tam wpadło) w jakieś 4,5h grania ??
Po pierwsze to jest parodia z czym ludzie zaczęli wchodzić. Napisałem zaczęli bo przez ostatnie 3 tygodnie grania takich rzeczy nie widziałem.
Tutaj jeszcze świeże ręce z dzisiaj które wstawiłem:
https://polska.pokerstrategy.com/forum/thread.php?threadid=8974
https://polska.pokerstrategy.com/forum/thread.php?threadid=8975
https://polska.pokerstrategy.com/forum/thread.php?threadid=8976
Pokazałbym wam więcej (szczególnie tych perełek) ale elephant znowu jakieś fochy odstawia i nie chce importować rąk.
Do dwóch straconych BuyInów w pierwszy dzień mogę sie przyznac bez bicia że nie potrafiłem zrzucić AA na flopie, wiedziałem że muszą mieć przynajmniej seta.
Ale gdy 2 razy w odstępie jakiś 10 minut moje Asy przegrywają, wiecie z czym? z 36
Jaki idiota wchodzi w podbicie z 36. Przy takich rozdaniach to aż chce wyrzucić monitor przez okno. No ale szybkie opanowanie i nastepne Asy na łapie - flop - patrze że coś z tym boardem jest nie tak, no ale przecież napewno kolejny idiota nie ma na łapie 36 - sobie myśle, bo te karty jeszcze tkwiły w mojej głowie. To chyba już więcej nie będe myślał bo mi to na dobre nie wychodzi
Ale to oczywiści nie koniec. Kolejny rozdział nosi tytuł "Sety". Rozdział nie za długi bo tych setów to można przez te 4 dni chyba na palcach obu rąk policzyć (i gdzie jest to prawdopodobieństwo sie pytam? )
No ale oczywiście sie trafiały, a jak? tak:
3BI w plecy z wyższym setem
2BI w plecy ze stritem
A reszta wygrywała pule średnie po 3$
Jeszcze wam opisze moją walkę z jednym maniakiem ale to jak naprawie elephanta i znajdę rozdania, bo nie chce z głowy.
No i tak prezentuje sie moja sytuacja na dzień dzisiejszy. Troche sie rozpisałem ale uwierzcie mi że przy jednym stole z takimi typami na żywo bym nie wytrzymał.
Co radzicie na takie rzeczy? Może odpocząć na jakiś czas od pokera? Już zaczynam kolejny raz czytać artykuły (mądry Polak po szkodzie
)
Czy poprostu sie zmobilizować i to przezwyciężyć?? No ale jak będę non stop trafiał set vs wyższy set to chyba nie ma sensu
Więc czekam na propozycje. Dzięki.
PS. Tak dla pocieszenia siebie powiem że w tym czasie trafiłem Pokera... którego nikt nie sprawdził na riverze
a myślałem że tam ktoś będzie miał fula.