Tak, wszyscy sie o to staraja tylko na rozne sposoby:
Jedni maja limit "stop loss" i mowia: "OK, przegralem dzis 120$, do tego ostatnie rozdanie zagralem nienajlepiej, koncze na dzis."
Inni mowia: "K*, co za fishe!!! Koles sprawdzil moj push A-high na takim boardzie! Ja p**, przep****lem 120$ przez takie suckouty, ze glowa mala! Ch**, gram z takimi, k*, fishami, ze i tak to odrobie! Spoko, gramy dalej, zobaczymy kto jest lepszy. K*, nie wierze..."
Ci drudzy mowia nastepnego dnia: "Dobra, przegralem 500$, troche tiltowalem, no ale po takich bad beatach, kto by wytrzymal..."
Cytat z mojej ulubionej pokerowej ksiazki "Ace on the River" Greensteina:
Dobrzy gracze gratuluja sobie kiedy odchodza z gry, w ktorej przegrywaja. Kiedy odchodze, bo gra nie jest zbyt oplacalna lub dlatego, ze gram slabo, mowie sobie cos w tym stylu:
"To jest to cos co odroznia mnie od tamtych graczy, poniewaz niewielu potrafi podjac taka decyzje. Zjem cos dobrego i obejrze film. Wkurzyla mnie ta przegrana, ale nie pozwole tym dupkom mna kontrolowac. Kiedy ja bede na plusie, a oni beda przegrywac, oni nie beda w stanie odejsc i wtedy im sie zrewanzuje"