Cześć,
Jestem użytkownikiem ps od września tamtego roku. Z SSS skończyłem w grudniu i wybrałem jako swoją drogę NL SH. Grałem na platformie Everest gdzie szybko wyrobiłem bankroll 1000$ po czym straciłem około 500$ (300$ gra reszta cashout). Potem chwilowo na NL i znowu taka sama sytuacja na NL25 1000$ i spadek bardzo duży. Postanowiłem wybrać inną platformę do gry żeby się podszkolić i czegoś nauczyć. Wybór padł na full tilt poker gdzie złożyłem depozyt 500$. Zacząłem od NL10 i po 9k rękach mimo uwolnienia 2 części bonusu byłem z gry na minus. Olałem bonus > powrót na Everest. Odbudowałem się i przerwałem grę ze względu na gorący okres na uczelni. Niestety na Evereście wszystko szło bardzo powoli i też niezbyt dobrze. Ostatnio przypomniałem sobie o moim bonusie na FTP i postanowiłem wrócić tam żeby coś ugrać póki jest aktywny. Niestety codziennie seria bad beatów + moja zła gra wynikająca głównie z przyzwyczajeń z Everesta przynosi mi duże straty jak na ten limit. Co więcej ostatnio set a czasem nawet wyżej nie jest wystarczającym układem żeby cokolwiek zarobić, jest wręcz przeciwnie. Jestem załamany i odniechciewa mi się gry. Wcześniej choć były downswingi radziłem sobie z nimi, teraz jednak na dużej próbce wynik mnie przeraża jak na tak mały limit. W tym temacie postanowiłem podzielić się z wami moimi statystykami z gry, wykresami itd. Chce zlikwidować swoje leaki w grze. Na treningi niestety nie uczęszczałem ze względu na niesprzyjające mi godziny. Niedługo będę miał więcej czasu na grę i naukę gry.
Wieczorem dodam do oceny w dziale NL SH swoje ręce z 2 ostatnich dni, które całkowicie mnie dobiły.
Zastanawiam się też nad jakimś private coachingiem u kogoś, kto jest już doświadczony i ogólnie miażdzy niskie limity SH. Fajnie byłoby znów być wygrywającym graczem. Co o tym wszystkim sądzicie?
Pozdrawiam,
marszl

