Witam, mam pytanie/problem.
Grywając w pokerstars na stolikach ( ja gram na limicie 0,05/0,10 FL ) nie da się nie zauważyc,nie wiem jak to nazwac 'fishów'. Grających każdą kartę do końca... Nawet jak nic nie mają. Zawsze się zdarzy na stole taki. Przykładowo dostaje QQ na rękę, podbijam, większośc stołu sprawdza. Na flopie niskie karty, continuation bet, każde podbicie re-raisuje, zostaje 1-2 graczy w grze. Turn znowu bezwartościowy, mój bet, jestem sprawdzony przez jednego, river as, betuje dalej, gośc sprawdza. Pokazuje QQ, gosc A i jakiś trash ( druga karta nie wyższa niż 7 ) poprostu gośc do rivera nie miał kompletnie nic, a betował i wszystko sprawdzał.
Inny przykład, na rękę dostaję American Airlines, podbicie, tradycyjnie 3-4 limpy. Na flopie trafiam seta, karty rainbow, turn jakieś śmieci, ale na stole już dwa kolory, kontynuuje beta, jeden mnie sprawdza, river doszedł trzeci kolor, ja bet, gośc sprawdza, to spokojnie myślę że wygrałem rozdanie, a tu gośc pokazuje flusha... Wcześniej kompletnie nic nie miał, nawet pary. Jak mam odstraszyc takich preflopie i flopie żeby ochronic swoją silną rekę ? Betuje i raisuje maksymalnie, a goście dalej grają praktycznie z niczym, i trafiają na turnach i riverach mocne układy.
Jest również jest tak że nic nie trafiają, i wtedy łatwa kasa, ale na 10 rozdań, zdarza się to może tylko 4 razy, a 6 razy zawsze coś złapią, jeżeli jest 3-4 takich graczy na stole, to zawsze się ktoremuś trafi...
Jak trzeba grac przeciwko takim?
Czy może lepiej przenieśc się na wyższe limity, żeby nie grac z takimi? ( na razie jednak mój bankroll na to nie pozwala )
Czy da się z takimi wogóle wygrac ?
Pozdrawiam
matep2p napisał
Inny przykład, na rękę dostaję American Airlines
Pozdrawiam
Swietne określenie
To takie uroki niskich stawek, ja gram na o,25 / 0,5 i są podobne akcje,
a nawet lepsze. Na przykład, na boardzie były 2 pary dam i chyba szóstek a kolo to podbija na rivverze. Na koniec się okazuje że ma 23s
(a koloru nie mogło być)
Nie odkryję żadnej Ameryki, ale praktycznie każdy tutaj Ci powie, że powinieneś się cieszyć z takich graczy, bo są oni świetnymi dawcami kapitału. Jeśli nawet teraz zdarza Ci się dużo przegrywać, to z pewnością po kilkunastu tysiącach rąk przyjdzie korekta, że nawet nie zorientujesz się jak wskoczysz na wyższe limity. Ja też zaczynałem grać od takich stawek jak Ty, teraz gram jak Szczepans 0.25/0.50$ i ciągle zdarzają się takie kwiatki, ale jak przegrywam z takim to tylko uśmiecham się pod nosem, powiem życzliwe słówko na czacie i cieszę się że nie odchodzi od stolika. Cierpliwości!
Pozdro
Gdy grasz z takim, to się ciesz, że to nie jest no-limit ;). Wystarczy się nie przejmować i grać swoje. Jeżeli właściwie stosujesz BRM to strata kilku BB raz na jakiś czas nie jest czymś strasznym. Wszyscy tutaj tak mieli na niskich limitach, złotego środka nikt nie znalazł. Pamiętaj, że jeżeli stosujesz się do strategi z PS, to statystyka jest po twojej stronie i po kilkudziesięciu tysiącach rozdań będziesz na sporym plusie.
Dokładnie jak przedmówcy piszą. Musisz zacisnąć zęby i jechać dalej, a wyniki same przyjdą.
Co prawda gram NL a nie FL ale kiedyś z ciekawości wszedłem na FL i rozegrałem kilkaset rąk i rzeczywiście tam tacy maniacy grają że to sie w pale nie mieści. KK to chyba żadnego nie wygrałem, z "American Airlines"
też było ciężko, a QQ i JJ to po pewnym czasie zacząłem uważać na pre flopie za zwykłe karty
(bez seta nie warto grać)
Szybciutko sie zorientowałem że ta odmiana nie jest dla mnie
Kolego, mnie również takie sytuacje lekko denerwują, bo wiadomo, że przegrane na riverze z jakimiś beztalęciami nie należą do najprzyjemniejszych.
Ale uwierz mi, że jak pograsz wiecej, statystyka zrobi swoje i dobre karty odpowiednio rozgrywane zaczną "na siebie" zarabiac.
Jako dowód statystyki moich najwięcej zarabiających układów za 56k rozdań na limicie 0,25/0,5$ na pokerstars. I według mnie w longrunie wielkosc limitu juz tak bardzo nie jest ważna jak po prostu siła kart na preflopie w generalnym ujęciu. Po prostu karty typu AA/KK/QQ itd. mają przewagę tak ogromną nad przypadkowymi układami kart startowych, że po prostu nie da się w dłuższym okresie czasu na nich tracic:)
Zatem polecam cierpliwie i solidnie grac dalej swoje, a wygrane przyjdą same:)
Oj oj no nie wiem, przyjrzec się należy procentom winrate a nie kwotom:)
Ile razy było ATo a ile razy AKs, jaka jest średnia BB/hand, to jest ważne, a nie suma:)
Powinienes sie cieszyc ze grasz z takimi a nie narzekac. Chociaz czasami nie powiem bo chore jazdy mialem podczas jednej sesji okolo 1,000 rak 2 razy AA vs AA. Nie wiem jaka jest szansa zeby takie uklady sie rozlosowaly ale pewnie mniejsza niz ilosc moich wszystkich rozegranych rak
Prawdopodobieństwo takiego rozdania to w zależności od ilości przeciwników:
Heads-Up - 0,00036%
6-max - 0,0022%
9-max - 0,0029%
W 9-max powinno się zdarzyć raz na 34482 rozdania.
Ja się muszę pochwalić, że mnie się zdarzyło w zeszłym tygodniu i wygrałem bo trafiłem kolor :D, ale to dopiero moje drugie AA vs AA.
No AA przegrać z 72 to jeszcze luz, parę złych słów na fishy, że grają z shitem.
Ale AA na AA to już psychika siada
